Apple porzuci wcześniejsze plany? MacBook Pro z M7 ma przynieść długo wyczekiwane zmiany

Apple porzuci wcześniejsze plany? MacBook Pro z M7 ma przynieść długo wyczekiwane zmiany
Apple MacBook Pro 14 (fot. producenta)

Apple od lat rozwija serię MacBook Pro w dość przewidywalnym rytmie i koncentruje się przede wszystkim na zwiększaniu wydajności kolejnych generacji procesorów. Najnowsze informacje sugerują jednak, że producent z Cupertino może przygotowywać znacznie większe zmiany niż zwykłą aktualizację podzespołów. Wygląda na to, że firma postanowiła zmodyfikować swoje plany wydawnicze i skupić się na konstrukcji, która ma wyznaczyć nowy kierunek rozwoju profesjonalnych laptopów. Jednocześnie w przygotowaniu pozostają również nowe tablety z serii iPad Pro, ale w ich przypadku nie należy spodziewać się równie dużej rewolucji. 

Apple stawia na nową generację MacBook Pro i zmienia wcześniejsze plany 

Jeszcze do niedawna wiele wskazywało na to, że pod koniec 2026 roku Apple wprowadzi na rynek podstawowego MacBook Pro wyposażonego w procesor Apple M6. Według najnowszych doniesień Marka Gurmana z Bloomberga, producent miał jednak zrezygnować z takiego scenariusza. Projekt oznaczony wewnętrznym symbolem J804, bazujący na dotychczasowej konstrukcji oraz układzie M6 miał zostać odłożony na bok, mimo że prace nad samym procesorem podobno zakończyły się już wiele miesięcy temu. 

Układ Apple M6 ma być produkowany z wykorzystaniem nowoczesnego procesu technologicznego 2 nm, co powinno przełożyć się na wyższą wydajność i jeszcze lepszą efektywność energetyczną. Mimo tego Apple prawdopodobnie nie zamierza budować wokół niego całej nowej generacji profesjonalnych laptopów. Coraz częściej mówi się bowiem, że firma chce znacznie szybciej przejść do architektury M7, która od początku projektowana jest z myślą o znacznie bardziej zaawansowanej obsłudze lokalnych funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. 

Jeżeli informacje się potwierdzą, to w pierwszej połowie 2027 roku oficjalnego debiutu doczeka się całkowicie odświeżony, 14-calowy MacBook Pro występujący pod nazwą kodową K104. Taki ruch oznaczałby pominięcie klasycznej ewolucji na rzecz znacznie większego skoku technologicznego, który pozwoliłby wyraźniej odróżnić serię Pro od tańszych modeli MacBook Air. Przez ostatnie generacje wielu użytkowników zwracało uwagę, że podstawowy MacBook Pro oferował jedynie nieznacznie większe możliwości od modeli Air, a głównymi różnicami pozostawały aktywne chłodzenie i możliwość dłuższego utrzymywania wysokiej wydajności pod obciążeniem. W efekcie coraz trudniej było uzasadnić wyższą cenę wyłącznie dopiskiem “Pro”. 

Nowy wygląd, M7, AI i możliwe zmiany w ekranie 

Według przecieków Apple przygotowuje największe odświeżenie wyglądu MacBook Pro od redesignu z 2021 roku. Wówczas firma wprowadziła smuklejsze ramki wokół ekranu, charakterystyczny notch, powrót złącza MagSafe, port HDMI oraz czytnik kart SD. Nadchodząca generacja ma pójść o krok dalej i nawiązywać stylistycznie do kolejnych komputerów Mac oraz projektowanego równolegle modelu określanego nieoficjalnie jako MacBook Ultra. 

Jedną z najczęściej powtarzających się plotek jest możliwość zastąpienia obecnego notcha rozwiązaniem przypominającym Dynamic Island znane z iPhone’ów. Nie wiadomo jeszcze, czy funkcjonalność byłaby identyczna jak w smartfonach Apple, jednak sama zmiana mogłaby znacząco odświeżyć wygląd laptopów producenta z Cupertino. W branży od dłuższego czasu pojawiają się również doniesienia o przejściu na wyświetlacze OLED, które zapewniłyby głębszą czerń, wyższy kontrast, lepsze odwzorowanie kolorów oraz niższe zużycie energii niż obecne panele mini-LED. 

Apple porzuci wcześniejsze plany? MacBook Pro z M7 ma przynieść długo wyczekiwane zmiany
Apple MacBook Pro 14 (fot. producenta)

Spekuluje się także o ekranie dotykowym, ale obecnie nie wiadomo, czy funkcja ta trafi do podstawowego MacBooka Pro, czy będzie zarezerwowana dla droższych modeli. Mówi się również o możliwym rozszerzeniu gamy kolorystycznej, ponieważ obecne srebrne i czarne wersje nie wyróżniają się na tle konkurencji. Jednocześnie Apple pracuje nad kolejną generacją komputerów projektowanych z myślą o rozwoju Apple Intelligence, a procesory M7 mają zapewnić znacznie większą moc obliczeniową dla lokalnych funkcji AI bez konieczności ciągłego korzystania z chmury. Oprócz wzrostu wydajności użytkownicy mogą liczyć również na lepszą efektywność energetyczną, co powinno przełożyć się na dłuższy czas pracy na baterii podczas wymagających zadań. Nieoficjalnie mówi się także, że odświeżony zostanie również Mac Studio, który otrzyma układ M7 Ultra. 

Wciąż nie jest natomiast jasne, kiedy zadebiutuje wspomniany wcześniej MacBook Ultra z dotykowym ekranem OLED. Według przecieków premiera może odbyć się jeszcze pod koniec 2026 roku lub zostać przesunięta na początek 2027 roku. Jednym z powodów mają być zmieniające się warunki na rynku pamięci, które wpływają na harmonogram prac nad nowymi urządzeniami. 

Apple przygotowuje także nowe tablety iPad Pro 

Równolegle Apple pracuje nad nową generacją tabletów iPad Pro, których premiera spodziewana jest wiosną 2027 roku. Producent ma pozostać przy ekranach o przekątnej 11 i 13 cali, co oznacza, że plotki sugerujące pojawienie się jeszcze większego wariantu nie są prawdziwe.

Największe zmiany mają znaleźć się wewnątrz urządzeń. Tablety otrzymają wydajniejsze procesory, ale warto zaznaczyć, że obecnie nie wiadomo, czy Apple zdecyduje się na układ M6, czy od razu zastosuje M7. Według części doniesień wszystko zależy od gotowości nowego procesora przed planowaną premierą, ale jeśli jego produkcja przebiegnie zgodnie z harmonogramem, to iPady Pro mogą od razu otrzymać najnowszą generację chipów. W przeciwnym razie producent postawi na M6. 

Źródła wspominają również o testach komory parowej, która mogłaby poprawić odprowadzanie ciepła podczas długotrwałego obciążenia procesora. Nie ma jednak pewności, czy rozwiązanie trafi do finalnych urządzeń. Pod względem wyglądu nowych tabletów nie należy natomiast oczekiwać dużej rewolucji, bo Apple ma skupić się przede wszystkim na zwiększeniu wydajności i przygotowaniu sprzętu do coraz bardziej zaawansowanych funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. 

Czy warto czekać na nowego MacBooka Pro? 

Na razie wszystkie informacje pochodzą z nieoficjalnych źródeł, więc do przecieków warto podchodzić z odpowiednim dystansem. Jeżeli jednak doniesienia Marka Gurmana okażą się trafne, to najbliższe kilkanaście miesięcy może przynieść największe zmiany w historii serii MacBook Pro od wielu lat. Nowy projekt, procesory M7 zoptymalizowane pod AI, możliwe zastosowanie ekranów OLED oraz odświeżona stylistyka mogą sprawić, że profesjonalna linia laptopów Apple ponownie wyraźnie odróżni się od modeli MacBook Air. 

Z drugiej strony osoby potrzebujące nowego komputera już teraz nie powinny odkładać zakupu wyłącznie z powodu przecieków. Premiery nowych urządzeń mogą jeszcze ulec zmianie, a dodatkowo wciąż nie wiadomo, jak na ich ceny wpłynie sytuacja na rynku podzespołów, w tym pamięci. Dla użytkowników, którzy mogą jednak pozwolić sobie na odrobinę cierpliwości nadchodząca generacja MacBook Pro zapowiada się jako jedna z najciekawszych premier Apple w ostatnich latach. 

Źródło: MacRumors

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!