Spis treści
W domach przybywa urządzeń, które mają ułatwiać codzienne sprzątanie. Odkurzacz pionowy, mop elektryczny, mały sprzęt do tapicerki czy dodatkowe urządzenie do samochodu szybko zaczynają jednak zajmować sporo miejsca, a Dreame G12 Dual podchodzi do tego problemu nieco inaczej. Zamiast kolejnych urządzeń producent postawił na konstrukcję, którą można przebudowywać zależnie od aktualnych potrzeb. W efekcie jeden zestaw ma radzić sobie zarówno z mokrymi zabrudzeniami na podłodze, jak i kurzem na dywanie, sierścią na kanapie czy brudem we wnętrzu samochodu.
Dreame G12 Dual można szybko zmienić w inne urządzenie
Najciekawszym elementem konstrukcji Dreame G12 Dual jest odłączany moduł silnika z akumulatorem, bo to właśnie on odpowiada za napędzanie różnych konfiguracji sprzętu. W podstawowej wersji otrzymujemy odkurzacz Wet&Dry, który jednocześnie zbiera zabrudzenia i myje twardą podłogę. Silnik osiąga moc 90 AW, a maksymalna siła ssania sięga 28 000 Pa, co pozwala urządzeniu radzić sobie nie tylko z drobnym kurzem i pyłem, ale również z większymi zabrudzeniami, takimi jak rozsypany ryż, ziarna kawy czy sierść zwierząt.

Na tym jednak możliwości Dreame G12 Dual się nie kończą, ponieważ po przełożeniu modułu silnika do drugiego korpusu urządzenie staje się klasycznym odkurzaczem pionowym. Ta konfiguracja jest lżejsza i może współpracować z podświetlaną szczotką uniwersalną, dzięki czemu można wykorzystać ją także do czyszczenia dywanów, wykładzin czy chodników. Po odłączeniu rury otrzymujemy natomiast kompaktowy odkurzacz ręczny i w tym przypadku przydają się dodatkowe akcesoria znajdujące się w zestawie, jak między innymi zmotoryzowana miniszczotka oraz końcówka szczelinowa z wysuwanym włosiem. Taki zestaw można wykorzystać do tapicerowanych mebli, materacy, trudno dostępnych zakamarków, a także wnętrza samochodu.
To właśnie modułowość sprawia, że określenie „5 w 1”, którym posługuje się producent ma tutaj konkretne uzasadnienie. Nie trzeba przechowywać osobno klasycznego odkurzacza, sprzętu do mycia podłóg i małego odkurzacza ręcznego. Jednocześnie trzeba pamiętać, że takie rozwiązanie nie oznacza dosłownie pięciu całkowicie niezależnych urządzeń. To jeden system z wymiennymi elementami, więc przed konkretnym zadaniem trzeba odpowiednio skonfigurować sprzęt.
Podłoga pod kanapą nie powinna być już problemem
W przypadku urządzenia Wet&Dry szczególnie interesująco wygląda konstrukcja typu lay-flat. Dreame G12 Dual można rozłożyć pod kątem 180°, dzięki czemu podczas sprzątania pracuje niemal całkowicie na płasko. W takiej pozycji jego wysokość wynosi zaledwie 9,85 cm, co oznacza, że można próbować wjechać nim pod niskie łóżka, kanapy czy szafki, czyli w miejsca, do których klasyczne odkurzacze często mają ograniczony dostęp.
Praca w poziomie jest możliwa dzięki systemowi separacji cieczy i powietrza, który ma chronić układ napędowy przed przedostawaniem się zabrudzonej wody. Obniżony środek ciężkości dodatkowo ułatwia prowadzenie urządzenia, a jego masa wynosi około 5,1 kg. Głowica została zaprojektowana tak, aby docierać również do krawędzi z przodu i po bokach, co ma ograniczyć konieczność poprawiania już wyczyszczonych miejsc.

Producent pomyślał również o jednym z bardziej irytujących problemów podczas odkurzania, czyli włosach i sierści owijających się wokół wałka. Dreame G12 Dual wykorzystuje system TangleCut, który podczas pracy rozczesuje i przecina nawijające się włosy, co dla właścicieli zwierząt może być szczególnie praktycznym rozwiązaniem, choć oczywiście nie oznacza całkowitego wyeliminowania konieczności konserwacji urządzenia.
Za automatyczne dopasowanie parametrów sprzątania odpowiada czujnik zabrudzeń. Analizuje on stan czyszczonej powierzchni i na tej podstawie dostosowuje siłę ssania oraz ilość dozowanej wody. Czysta woda trafia do zbiornika o pojemności 780 ml, natomiast zabrudzenia i zużyta woda są gromadzone oddzielnie. W zależności od pozycji urządzenia pojemność zbiornika na brudną wodę wynosi 500 ml podczas pracy w pionie lub 300 ml przy sprzątaniu na płasko.
60 minut pracy i automatyczne mycie szczotki w 95°
Dreame G12 Dual ma również ograniczyć liczbę przerw podczas sprzątania. Akumulator pozwala na maksymalnie 60 minut pracy w trybie jednoczesnego odkurzania i mopowania, natomiast w konfiguracji klasycznego odkurzacza pionowego deklarowany czas działania wzrasta do 65 minut. Według producenta wystarcza to na posprzątanie powierzchni sięgającej nawet 350 m², ale rzeczywisty czas pracy będzie oczywiście zależał od wybranego trybu, rodzaju zabrudzeń i intensywności sprzątania.

Po zakończeniu pracy użytkownik nie musi ręcznie szorować wałka, ponieważ wystarczy odstawić Dreame G12 Dual na stację dokującą, aby uruchomić proces automatycznego czyszczenia. Szczotka jest myta wodą rozgrzaną do 95°, a następnie wałek, filtr i kanał przepływowy są suszone przez około pięć minut gorącym powietrzem o tej samej temperaturze. Ma to ograniczać powstawanie nieprzyjemnych zapachów i rozwój drobnoustrojów.
To jeden z tych dodatków, które mogą mieć większe znaczenie w codziennym użytkowaniu niż kolejne rekordowe wartości na papierze. Samoczyszczenie nie zwalnia jednak właściciela z całkowitej konserwacji urządzenia, no należy pamiętać, że zbiornik z zabrudzeniami nadal trzeba opróżnić, a elementy eksploatacyjne wymagają okresowego czyszczenia. Automatyzacja rozwiązuje więc część problemu, ale nie całość.
Dreame G12 Dual kosztuje 1899 złotych. Czy to ma sens?
Dreame G12 Dual jest już dostępny w Polsce, a jego cena wynosi 1899 złotych. Taką kwotę podaje zarówno oficjalny polski sklep producenta, jak i wybrane sklepy z elektroniką.
Przy takiej cenie najważniejszym argumentem nie jest wyłącznie moc ssania wynosząca 28 000 Pa. Istotniejsze jest to, że w jednym zestawie otrzymujemy urządzenie do odkurzania i mycia podłóg, klasyczny odkurzacz pionowy oraz konfigurację ręczną z dodatkowymi końcówkami. Do tego dochodzi możliwość pracy na płasko, automatyczne dostosowywanie mocy i ilości wody, system TangleCut oraz stacja zajmująca się myciem i suszeniem wałka.
Czy Dreame G12 Dual faktycznie może zastąpić pięć urządzeń? Wiele zależy od tego, jak wygląda sprzątanie w konkretnym domu. Dla osoby posiadającej dużo dywanów, mebli tapicerowanych, zwierzęta czy samochód taka uniwersalność może być bardzo przydatna. Z drugiej strony osoby, które oczekują maksymalnej specjalizacji każdego urządzenia mogą nadal preferować osobny odkurzacz pionowy i osobny mop. W cenie 1899 złotych otrzymujemy jednak przede wszystkim oszczędność miejsca i możliwość szybkiego dopasowania sprzętu do różnych zadań.
Źródło: Dreame
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!