Durow uspokaja: w czatach w Telegramie reklam nie będzie

telegrsam

Jakiś czas temu Pawieł Durow – twórca Telegrama – poinformował, że tak szybki wzrost popularności komunikatora sprawia, że aktualna forma finansowania po prostu nie wystarcza, a produkt musi zacząć na siebie zarabiać. Dodał jednak, że forma zarabiania ma zachować prywatność użytkowników, jak i nie być nachalna. Teraz natomiast Durow wydał kolejne oświadczenie, które zdradza więcej szczegółów na temat reklam w Telegramie.

Durow o reklamach w Telegramie: w czatach nie będzie żadnych reklam

Twórca Telegrama postanowił rozwiać pewne wątpliwości i domysły na temat reklam w komunikatorze. W trzech punktach opisał najważniejsze elementy, na których to będzie opierał się nowy typ zarabiania.

Warto przeczytać: Wow! Telegram ułatwi Ci migrację z WhatsApp!

W pierwszym punkcie napisał, że reklamy nie będą występowały w czatach. Jedyne miejsce, w którym to faktycznie zobaczymy reklamy to duże kanały typu jeden-do-wielu, natomiast czaty prywatne i grupowe będą od nich wolne. W kolejnym punkcie zaznaczył, że aplikacja nie będzie zbierała żadnych danych o użytkownikach do lepszego kierowania reklamami. Te prawdopodobnie będą związane z tematyką danego kanału. Jeśli więc kanał jest o kosiarkach, to reklamy tam znajdujące się będą dotyczyły właśnie kosiarek. Ciekawi mnie czy kontekst kanału będzie dobierany automatycznie (przez jakiś algorytm) czy jednak to twórca kanału będzie musiał podać tematykę.

W ostatnim punkcie Durow mówi o tym, że chce nieco ustandaryzować reklamy w Telegramie. Jak sam wspomina, już teraz na wielu kanałach zobaczymy reklamy, które są po prostu udostępniane “na dziko”. Twórcy chcą ten element ustandaryzować aby nie wpłynąć negatywnie na odczucia z korzystania z Telegrama. Mało tego, Durow zaznacza, że użytkownicy będą mogli zrezygnować z reklam.

Z treścią całego oświadczenia możecie zapoznać się w języku polskim >>tutaj<<.

Można więc bezpiecznie oznajmić, że jeśli ktoś korzysta z Telegrama tylko do rozmów prywatnych i grupowych to nawet nie zauważy, że w komunikatorze występują reklamy. Jeśli jednak subskrybujemy jakiś duży kanał, to reklamy w nim nie będą nachalne. Wydaję mi się to być dobrym wyjściem z tej sytuacji.

Ja natomiast czekam aż twórcy opublikują jakieś szczegóły na temat subskrypcji Premium w Telegramie, bowiem prawdopodobnie i ta się tutaj pojawi. Jestem ciekawy jakie funkcje zaoferuje płatna wersja komunikatora i ile będzie kosztować.

Z jakiego komunikatora internetowego korzystacie? Dajcie znać w komentarzu!

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!