Rynek gamingowych smartfonów nie rozwija się dziś tak dynamicznie jak jeszcze kilka lat temu, ale niektórzy producenci wciąż próbują pokazać, że w tej kategorii da się zaproponować coś świeżego. Właśnie z takim podejściem pojawił się Infinix GT 50 Pro, czyli nowy model skierowany do użytkowników oczekujących nie tylko wysokiej wydajności, ale również bardziej charakterystycznej konstrukcji. Producent postawił tutaj na wyraźnie agresywniejszy design, dodatkowe przyciski dla graczy i rozwiązanie, które do tej pory częściej kojarzyło się z komputerami niż smartfonami.
Chłodzenie cieczą i dodatki stworzone z myślą o graniu
Największym wyróżnikiem, którym producent promuje Infinix GT 50 Pro jest system chłodzenia HydroFlow. Zamiast klasycznej komory parowej zastosowano tutaj zamknięty układ chłodzenia cieczą z ceramiczną mikropompą ciepła wykorzystującą technologię piezoelektryczną. Ciecz krąży wewnątrz urządzenia z wydajnością do 6,5 ml na minutę, a część tego mechanizmu można zobaczyć przez półprzezroczysty panel umieszczony na pleckach telefonu. Cały system ma obejmować powierzchnię 6437 mm², co jak na smartfon jest wynikiem bardzo ambitnym.

Producent przewidział też możliwość podłączenia zewnętrznego akcesorium chłodzącego MagCharge Cooler 2.0, które oferuje aktywne chłodzenie termoelektryczne o mocy 12 W. W praktyce oznacza to, że telefon ma utrzymywać stabilną wydajność podczas długich sesji w grach. Do tego dochodzą mechaniczne spusty na bocznej ramce, które obsługują 10 poziomów nacisku i do 8 punktów mapowania. Mogą one służyć nie tylko w grach, ale również do szybkiego uruchamiania aplikacji czy sterowania zoomem w aparacie.
Mocna specyfikacja i ekran z bardzo wysokim odświeżaniem
Sercem Infinix GT 50 Pro został układ MediaTek Dimensity 8400 Ultimate, który współpracuje z 12 GB pamięci LPDDR5X i maksymalnie 512 GB pamięci UFS 4.1. Producent dorzucił również autorski układ N1 odpowiedzialny za zarządzanie łącznością, który według deklaracji ma poprawić stabilność sygnału nawet o 60%. To zestaw, który na papierze wygląda solidnie, ale rzeczywista przewaga nad konkurencją będzie zależała od faktycznej optymalizacji systemu.

Z przodu znalazł się 6,78-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2644×1208 pikseli. Panel obsługuje adaptacyjne odświeżanie od 30 do 144 Hz, a maksymalna jasność sięga 4500 nitów. Warto jeszcze wspomnieć, że całość zabezpiecza szkło Gorilla Glass 7i. W segmencie urządzeń dla graczy taki ekran wydaje się naturalnym wyborem, bo wysoka częstotliwość odświeżania może realnie poprawić komfort podczas grania i przewijania interfejsu.
Aparaty, bateria i dostępność nowego modelu
Fotografia nie jest najmocniejszym punktem tego typu urządzeń, ale Infinix GT 50 Pro nie wygląda pod tym względem źle. Główny aparat ma 50 Mpx i optyczną stabilizację obrazu, a towarzyszy mu 8-megapikselowy moduł ultraszerokokątny. Z przodu umieszczono z kolei 13-megapikselowy aparat do selfie. Telefon pozwala także nagrywać wideo w 4K przy 30 kl./s, co dla wielu użytkowników powinno być wystarczające. Energię dostarcza akumulator o pojemności 6500 mAh, ale warto mieć na uwadze, że w części regionów pojawi się wersja z baterią o pojemności 6150 mAh. Smartfon wspiera ładowanie przewodowe o mocy 45 W, bezprzewodowe o mocy 30 W oraz przewodowe ładowanie zwrotne o mocy 10 W. Producent deklaruje też 5 lat wsparcia aktualizacjami systemu, co w tej klasie cenowej może być jednym z ważniejszych argumentów.

Model trafił już do sprzedaży w Indonezji w kolorach Black Abyss, Red Blaze i Silver Glacier. Cena startowa wersji 12GB/256GB wynosi 6 499 000 rupii indonezyjskich (~1370 złotych), natomiast wariant 12GB/512GB wyceniono na 7 499 000 rupii (~1580 złotych). Na razie nie wiadomo, czy Infinix GT 50 Pro pojawi się oficjalnie na polskim rynku.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!