Premiera serii Galaxy S27 jest jeszcze przed nami, ale wokół przyszłych flagowców Samsunga już pojawia się coraz więcej informacji. Niektóre z nich zapowiadają naprawdę interesujące zmiany, inne mogą natomiast wywołać mieszane reakcje wśród potencjalnych nabywców. Szczególnie ciekawie przedstawia się kwestia procesora, który może trafić do najmocniejszego modelu z całej rodziny.
Galaxy S27 Ultra może otrzymać Exynosa 2700
Według dotychczasowych przecieków Galaxy S27 Ultra ma być jednym z najbardziej zmienionych flagowców Samsunga względem poprzednika. Producent ma skupić się między innymi na aparatach fotograficznych, co oznacza, że z przodu urządzenia ma znaleźć się sensor o rozdzielczości 16 Mpx, natomiast z tyłu producent podobno zastosuje zestaw trzech aparatów. Główny ma otrzymać matrycę 200 Mpx, ultraszerokokątny 50 Mpx, a teleobiektyw sensor 50 Mpx. Ten ostatni ma oferować 4- lub 5-krotne powiększenie optyczne.
W przypadku Galaxy S27 Ultra mówi się o ogniwie wyraźnie większym niż 5000 mAh, a pojawiające się informacje wskazują nawet na pojemność zbliżoną do 6000 mAh. Byłaby to istotna zmiana względem dotychczasowej polityki Samsunga dotyczącej baterii we flagowej serii Galaxy S.
Najwięcej emocji może jednak wzbudzić zastosowany układ. Początkowo spodziewano się, że Galaxy S27 Ultra otrzyma Snapdragona 8 Elite Gen 6 i to prawdopodobnie w wersji Pro. Nowe doniesienia z Korei Południowej sugerują jednak, że Samsung zamówił płyty główne z procesorem Exynos 2700 przeznaczone właśnie dla Galaxy S27 Ultra. Jeśli informacje się potwierdzą, to część użytkowników może otrzymać flagowca z autorskim układem Samsunga zamiast rozwiązania Qualcomma.

Co ważne, nie musi to oznaczać, że Exynos 2700 będzie słabszym procesorem. Według raportu południowokoreańskiego serwisu SEDaily powołującego się na źródła branżowe, Samsung miał przeprowadzić wewnętrzne testy, w których jego nowy układ wypadł lepiej od Snapdragonów 8 Elite Gen 6 oraz 8 Elite Gen 6 Pro. W teście Geekbench 6.5 multi-core Exynos 2700 miał uzyskać wynik o 19% wyższy od Snapdragona 8 Elite Gen 6, a w porównaniu z wersją Pro przewaga miała wynieść 9,5%.
Równie interesująco wyglądają deklaracje dotyczące efektywności energetycznej. W testach Samsunga Exynos 2700 miał osiągać o 5% wyższą wydajność szczytową od Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro, a podczas prób nastawionych na niskie zużycie energii przewaga miała sięgać aż 24%. Według tego samego raportu układ Samsunga zużywał około 12,7% mniej energii niż konkurencyjny procesor Qualcomma.
Samsung miał również sprawdzać możliwości Exynosa 2700 w zadaniach związanych ze sztuczną inteligencją. Według przedstawionych wyników procesor miał być o 18% szybszy od Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro podczas generowania odpowiedzi oraz o 5% lepszy w rozpoznawaniu i przetwarzaniu poleceń użytkownika.
Wyniki wyglądają świetnie, ale na razie trzeba zachować dystans
Jeżeli powyższe rezultaty znajdą potwierdzenie w niezależnych testach, to Exynos 2700 może okazać się naprawdę mocnym układem. Dla Samsunga byłby to również ważny moment, ponieważ przez lata procesory Exynos nie cieszyły się najlepszą opinią wśród użytkowników. W porównaniu ze Snapdragonami często zarzucano im niższą wydajność, większe zużycie energii czy problemy z temperaturami.

Właśnie dlatego potencjalne zastosowanie Exynosa 2700 w Galaxy S27 Ultra może budzić kontrowersje. Nawet jeśli wewnętrzne testy Samsunga rzeczywiście pokazują przewagę nad układami Qualcomma, to trudno traktować je jako ostateczny dowód. Producent ma oczywiście powody, aby prezentować własny procesor z jak najlepszej strony, a podobne deklaracje dotyczące kolejnych generacji Exynosów pojawiały się już wcześniej. Ostatecznie dopiero testy gotowych smartfonów pokażą, jak układ radzi sobie podczas codziennego użytkowania, grania, długotrwałego obciążenia czy pracy na baterii.
Możliwy jest przy tym scenariusz, w którym Samsung zastosuje różne procesory zależnie od rynku. Pojawiające się informacje sugerują, że Exynos 2700 może trafić między innymi do modeli sprzedawanych w Korei Południowej, a niewykluczone, że także w Europie. Jednocześnie na innych rynkach smartfony mogą otrzymać układy Qualcomma, co oznaczałoby powrót do strategii, którą Samsung stosował już w przeszłości.
Seria Galaxy S27 może być znacznie większa
Na procesorze nie kończą się jednak doniesienia dotyczące przyszłej generacji. Początkowo zakładano, że podstawowy skład serii obejmie Galaxy S27, Galaxy S27+, Galaxy S27 Pro oraz Galaxy S27 Ultra. W drugiej połowie 2027 roku powinien do nich dołączyć również Galaxy S27 FE, podobnie jak miało to miejsce w przypadku wcześniejszych generacji.
Lista może być jednak jeszcze dłuższa, bo według jednego z informatorów Samsung rozważa powrót modelu Galaxy S27 Edge, który miałby być następcą Galaxy S25 Edge z 2025 roku. To szczególnie interesująca informacja ze względu na konstrukcję urządzenia. Smartfon miałby otrzymać ekran o przekątnej 5,8 cala, baterię o pojemności około 4300 mAh oraz obudowę o grubości wynoszącej zaledwie około 4 mm.
Jeżeli wszystkie te informacje okażą się prawdziwe, to Samsung może przygotować na 2027 rok bardzo rozbudowaną rodzinę urządzeń. Galaxy S27 Ultra pozostanie oczywiście najbardziej zaawansowanym przedstawicielem serii, ale jednocześnie to właśnie jego procesor może stać się jednym z najgorętszych tematów przed premierą. Dla części klientów informacja o Exynosie 2700 będzie powodem do obaw ze względu na historię wcześniejszych generacji. Z drugiej strony, jeśli wewnętrzne testy Samsunga mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, to Galaxy S27 Ultra może być urządzeniem, które wreszcie zmieni sposób postrzegania flagowych Exynosów.
Na razie warto więc zachować ostrożność, ponieważ do premiery pozostało jeszcze sporo czasu, a informacje dotyczące konfiguracji przyszłych smartfonów mogą się zmienić. Szczególnie wyniki Exynosa 2700 trzeba traktować jako nieoficjalne, dopóki procesor nie trafi do seryjnych urządzeń i nie zostanie sprawdzony w niezależnych testach.
Źródło: SamMobile
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!