HMD Asha 305 to powrót do przeszłości. Ma jednak pewien współczesny atut

HMD Asha 305 to powrót do przeszłości. Ma jednak pewien współczesny atut
fot. producenta

Rynek smartfonów został niemal całkowicie zdominowany przez Androida i iOS, więc każda próba stworzenia urządzenia działającego w nieco inny sposób może wzbudzać zainteresowanie. HMD postanowiło sięgnąć po nazwę dobrze znaną fanom starszych telefonów Nokii i wykorzystać ją w zupełnie nowym urządzeniu. HMD Asha 305 nie jest jednak zwykłym powrotem do przeszłości. To nietypowe połączenie telefonu komórkowego z podstawowymi możliwościami współczesnego smartfona.

HMD Asha 305 nawiązuje do starej Nokii, ale jest zupełnie innym urządzeniem

HMD Asha 305 została oficjalnie pokazana jako następca idei, którą wiele lat temu reprezentowała Nokia Asha 305. Oryginalny model zadebiutował jeszcze w 2012 roku, ale nowe urządzenie ma z nim w praktyce niewiele wspólnego poza nazwą i pewnym nawiązaniem do jego charakteru. HMD chce bowiem zaoferować telefon dla osób, które nie potrzebują pełnoprawnego smartfona, ale jednocześnie nie chcą całkowicie rezygnować z popularnych aplikacji i współczesnych funkcji.

HMD Asha 305 to powrót do przeszłości. Ma jednak pewien współczesny atut
fot. producenta

Urządzenie prezentuje się dość zaskakująco jak na dzisiejsze czasy. Zastosowano szerokie ramki nad i pod ekranem, a jego konstrukcja zdecydowanie nie próbuje konkurować z najnowszymi bezramkowymi smartfonami. HMD Asha 305 jest przy tym stosunkowo kompaktowa, bowiem ma 147×71,5×10,2 mm i waży 145 gramów. Dostępne będą dwie wersje kolorystyczne: jasnozielona oraz czarna. Co ciekawe, tylna część obudowy ma stylistycznie nawiązywać do znacznie droższych konstrukcji, w tym do iPhone’a 17 Pro Max.

5-calowy ekran i bardzo podstawowa specyfikacja

HMD Asha 305 otrzymała 5-calowy ekran LCD o rozdzielczości 854×480 pikseli z  zagęszczeniem pikseli na poziomie około 196 ppi, więc w tym przypadku trudno oczekiwać szczególnie ostrego obrazu. Z drugiej strony niewielki wyświetlacz sprawia, że urządzenie pozostaje znacznie bardziej poręczne niż współczesne smartfony z ekranami o przekątnej przekraczającej 6 cali.

Za działanie odpowiada procesor Unisoc T137 współpracujący z 2 GB pamięci RAM. Na pliki użytkownika przeznaczono 16 GB pamięci wewnętrznej, ale można ją rozszerzyć przy pomocy karty microSD o pojemności do 128 GB. Nie jest to więc sprzęt nastawiony na wydajność czy wymagające zadania, a specyfikacja jasno pokazuje, że HMD celuje tutaj w zupełnie inną grupę odbiorców. Do zdjęć służą dwa aparaty o rozdzielczości 2 Mpix – główny umieszczony z tyłu oraz przedni przeznaczony do selfie. Trudno traktować je jako argument przemawiający za zakupem, ale w przypadku tak taniego urządzenia fotografia najwyraźniej nie jest priorytetem.

Pulse OS to największa niewiadoma HMD Asha 305

Najbardziej nietypowym elementem nowego telefonu jest jednak jego system operacyjny. HMD Asha 305 korzysta z Pulse OS, który bazuje na Androidzie, ale nie oferuje ani Google Play, ani typowego zestawu aplikacji Google. Zamiast tego producent przygotował własny sklep z aplikacjami dostosowanymi do ograniczonych możliwości urządzenia.

HMD Asha 305 to powrót do przeszłości. Ma jednak pewien współczesny atut
fot. producenta

HMD przekonuje, że użytkownicy otrzymają dostęp do szerokiego wyboru popularnych aplikacji. Oficjalnie wymieniany jest między innymi TikTok Lite, natomiast informacje dotyczące dostępności urządzenia wskazują również na Facebook Lite, Instagram Lite, WhatsApp i YouTube. To całkiem sporo jak na telefon o tak podstawowej specyfikacji, ale problemem pozostaje ograniczony wybór oprogramowania.

I właśnie tutaj HMD Asha 305 może mieć największy problem. Historia rynku mobilnego zna już wiele urządzeń korzystających z systemów innych niż Android czy iOS. Ich największą bolączką często okazywał się brak dostępu do odpowiedniej liczby popularnych aplikacji, ale mimo wszystko Pulse OS może być interesującym eksperymentem. Jego powodzenie będzie w dużej mierze zależało od tego, jak szeroki ekosystem uda się stworzyć HMD.

Nie zabrakło 4G, Dual SIM i wymiennej baterii

Mimo bardzo podstawowego charakteru HMD Asha 305 ma kilka funkcji, których można oczekiwać od współczesnego telefonu. Urządzenie obsługuje łączność 4G, a także Dual SIM, Bluetooth 4.2 i GPS. Nie jest więc całkowicie oderwane od dzisiejszych standardów komunikacji.

Ciekawie prezentuje się również kwestia zasilania, ponieważ telefon wyposażono w wymienny akumulator o pojemności 2500 mAh. Według producenta ma on zapewnić do 15 godzin rozmów, a jego dodatkową zaletą jest możliwość łatwej wymiany. Jednocześnie ładowanie odbywa się przez USB-C, ale z bardzo skromną mocą wynoszącą zaledwie 5 W. W świecie smartfonów, które potrafią przyjmować energię z mocą kilkudziesięciu wat wygląda to wyjątkowo archaicznie.

W efekcie HMD Asha 305 trudno jednoznacznie zaklasyfikować. Nie jest klasycznym featurephone’em, ponieważ oferuje ekran dotykowy, 4G, GPS i dostęp do wybranych aplikacji. Jednocześnie daleko jej do pełnoprawnego smartfona. To raczej budżetowa hybryda, która może zainteresować osoby szukające niewielkiego urządzenia z podstawowymi funkcjami internetowymi i dostępem do najpopularniejszych usług.

HMD Asha 305 może przekonać przede wszystkim ceną

Producent nie ujawnił jeszcze globalnej sugerowanej ceny HMD Asha 305. Telefon pojawił się jednak już w sprzedaży na Filipinach, gdzie wyceniono go na 3990 peso filipińskich (~240 złotych). .

Jeżeli podobny poziom cenowy zostałby utrzymany również na innych rynkach, to właśnie cena może okazać się największym argumentem przemawiającym za tym urządzeniem. HMD Asha 305 nie próbuje bowiem rywalizować z typowymi smartfonami pod względem wydajności, aparatu czy jakości ekranu. Ma zaoferować możliwie tani i kompaktowy dostęp do podstawowych funkcji oraz kilku popularnych aplikacji. Pytanie tylko, czy dla współczesnych użytkowników będzie to wystarczający kompromis.

Źródło: Gizmochina

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!