HONOR Robot Phone oficjalnie. Smartfon z ruchomym gimbalem i technologią ARRI

HONOR Robot Phone oficjalnie. Smartfon z ruchomym gimbalem i technologią ARRI
fot. producenta

HONOR Robot Phone to jeden z najbardziej nietypowych smartfonów, jakie pojawiły się na rynku w tym roku. Urządzenie zapowiedziane jeszcze w 2025 roku doczekało się wreszcie oficjalnego debiutu i pokazuje, że producenci nadal próbują szukać nowych sposobów na rozwój mobilnej fotografii oraz nagrywania wideo. Tym razem zamiast kolejnego nieruchomego modułu aparatów otrzymujemy mechanizm, który potrafi fizycznie zmieniać położenie kamery.

HONOR Robot Phone ma prawdziwy mechaniczny gimbal

Największym wyróżnikiem HONOR Robot Phone jest bez wątpienia ruchomy aparat umieszczony w specjalnym mechanizmie gimbalowym. HONOR wykorzystał tutaj system określany jako 4-DoF, który jest oparty na tytanowych elementach i ponad 100 precyzyjnych komponentach. Opracowanie całej konstrukcji wymagało ponad 100 patentów oraz około 60 odrębnych procesów produkcyjnych. Producentowi udało się jednocześnie zmniejszyć rozmiar mechanizmu o 65% względem typowych konstrukcji tego typu, a jego wytrzymałość miała wzrosnąć o 200%. Sam tytanowy silnik waży zaledwie 2,6 grama i może obracać kamerę z prędkością sięgającą 360° na sekundę. Mechanizm pozwala na fizyczne przemieszczanie aparatu, a nie tylko elektroniczne korygowanie obrazu. W praktyce oznacza to możliwość obracania kamery o 90° lub 180°, wykonywania nietypowych ujęć czy automatycznego utrzymywania wybranego obiektu w centrum kadru. Gimbal może również być schowany wewnątrz specjalnej wnęki modułu fotograficznego, dzięki czemu po jego złożeniu telefon wygląda znacznie bardziej konwencjonalnie.

Właśnie tutaj pojawia się największy potencjał tego rozwiązania, ponieważ HONOR Robot Phone może automatycznie śledzić użytkownika podczas nagrywania vloga, transmisji na żywo czy rozmowy wideo. System potrafi analizować obraz i dźwięk, a następnie odpowiednio sterować fizycznym położeniem aparatu. Dwukrotne dotknięcie wybranego obiektu może uruchomić jego śledzenie, a urządzenie jest w stanie ponownie odnaleźć cel, jeśli ten na moment zniknie z pola widzenia. Do dyspozycji użytkownika oddano również funkcje takie jak Tilt Lock, FPV, FPV Vertical czy AI SpinShot, a ta ostatnia pozwala tworzyć automatyczne obrotowe ujęcia w zakresie 90° lub 180° bez konieczności poruszania całym telefonem. Co ciekawe, część operacji można wykonać głosowo lub za pomocą gestów i w efekcie HONOR próbuje ograniczyć sytuacje, w których twórca musi korzystać jednocześnie ze smartfona, statywu oraz dodatkowego gimbala.

HONOR Robot Phone oficjalnie. Smartfon z ruchomym gimbalem i technologią ARRI
fot. producenta

Sam aparat również nie jest przypadkowym dodatkiem, bowiem główna jednostka korzysta z matrycy o rozdzielczości 200 Mpx i rozmiarze 1/1,28 cala, ze światłem f/1.6. Towarzyszy jej 200-megapikselowy peryskopowy teleobiektyw f/2.6 oferujący 2,7-krotny zoom optyczny oraz 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny z polem widzenia 122°, który może być wykorzystywany również do zdjęć makro. Z przodu znalazła się natomiast 50-megapikselowa kamerka do selfie. Główny sensor to OmniVision OV52A, a możliwość fizycznego skierowania go w stronę użytkownika sprawia, że klasyczny aparat przedni nie zawsze jest potrzebny. To ciekawa koncepcja, ale jednocześnie trudno powiedzieć, czy dla przeciętnego użytkownika mechaniczny gimbal będzie wystarczającym powodem, by zaakceptować dodatkową masę i bardziej skomplikowaną konstrukcję.

ARRI ma nadać nagraniom kinowy charakter

Drugim filarem projektu jest współpraca z ARRI, czyli firmą od lat kojarzoną z profesjonalnym sprzętem filmowym. W przypadku HONOR Robot Phone nie chodzi wyłącznie o marketingowe logo na pudełku, gdyż producent wykorzystał rozwiązania związane z przetwarzaniem obrazu, kolorystyką oraz profesjonalnym procesem postprodukcji. Smartfon otrzymał tryb ARRI CINEMA i możliwość nagrywania 10-bitowego materiału ARRI LogC3. Dostępne są również ARRI Wide Gamut 3 oraz profile ARRI Looks, a materiały można później wykorzystać w programach przeznaczonych do profesjonalnej obróbki, takich jak DaVinci Resolve. HONOR deklaruje przetwarzanie obrazu na poziomie RAW w 14-bitowym formacie 4:4:4, a finalny materiał może być zapisywany jako 10-bitowy LogC3 i 4:2:2. Producent mówi także o poprawie stosunku sygnału do szumu o 8 dB oraz zakresie dynamicznym sięgającym nawet 14 stopni. Dla zwykłego użytkownika część tych możliwości może być jednak zdecydowanie przesadzona, natomiast osoby zajmujące się filmowaniem smartfonem mogą faktycznie docenić większą kontrolę nad materiałem podczas późniejszej obróbki.

ARRI podkreśla, że współpraca z HONOR-em ma przenieść wybrane zasady profesjonalnej technologii obrazowania do urządzeń mobilnych. To podejście dobrze pasuje do samego Robot Phone, który ma być czymś więcej niż smartfonem z dużą liczbą megapikseli. Mechaniczny gimbal, zaawansowane algorytmy i profesjonalne profile obrazu mają wspólnie stworzyć zestaw pozwalający rejestrować bardziej skomplikowane ujęcia bez dodatkowego sprzętu. Co istotne, urządzenie było wcześniej wykorzystywane podczas wydarzeń filmowych, między innymi w Cannes i Szanghaju, a HONOR pokazywał je także podczas targów MWC 2026 w Barcelonie.

To nie tylko aparat. HONOR Robot Phone potrafi „żyć” własnym życiem

Nazwa Robot Phone nie wzięła się wyłącznie z mechanicznego gimbala, a HONOR połączył go z możliwościami MagicOS oraz systemem YOYO Robot Mode. Rozwiązanie wykorzystuje rozpoznawanie obrazu, analizę dźwięku i gestów, a także fizyczny ruch aparatu. Smartfon może więc samodzielnie reagować na użytkownika, podążać za nim podczas nagrywania i wykonywać określone polecenia. Wśród możliwości znalazło się również wykonywanie zdjęć gestem i to bez konieczności dotykania ekranu. HONOR pokazał nawet bardziej nietypowe zastosowania, w których urządzenie potrafi „wyrażać emocje” za pomocą ruchu i animacji, a asystent Yoyo może wykonywać określone zadania czy nawet tańczyć.

Do tego dochodzi YOYO Auto Execution, czyli system AI mający realizować wieloetapowe polecenia w aplikacjach oraz ustawieniach telefonu. Producent przygotował również interfejs Agent Skills, który ma umożliwić deweloperom tworzenie kolejnych funkcji wykorzystujących gimbal, czujniki oraz możliwości sztucznej inteligencji. To właśnie ten element może okazać się z czasem ważniejszy niż sam efekt „wow” podczas pierwszego kontaktu z urządzeniem. Jeżeli deweloperzy rzeczywiście zaczną wykorzystywać fizycznie poruszający się aparat, to Robot Phone może otrzymać zastosowania, które dziś trudno przewidzieć.

Flagowiec w kompaktowej obudowie, ale waży 248 gramów

Mimo zastosowania mechanicznego gimbala HONOR nie zdecydował się na stworzenie ogromnego telefonu. Robot Phone ma 6,31-calowy panel LTPO OLED o rozdzielczości 2640×1216 pikseli, proporcjach 19,5:9 i adaptacyjnym odświeżaniu w zakresie od 1 do 120 Hz. Szczytowa jasność sięga aż 6800 nitów, a ekran otrzymał powłokę antyrefleksyjną oraz ochronę HONOR NanoCrystal Shield. Producent zadbał również o PWM na poziomie 4320 Hz, a całość zamknięto w metalowej konstrukcji unibody, której grubość wynosi około 9,6 mm. Trudno jednak nazwać urządzenie lekkim, ponieważ HONOR Robot Phone waży aż 248 gramów. To jeden z kompromisów wynikających z zastosowania tak skomplikowanego systemu fotograficznego.

HONOR Robot Phone oficjalnie. Smartfon z ruchomym gimbalem i technologią ARRI
fot. producenta

Pod względem wydajności nie ma natomiast powodów do narzekania. Za działanie odpowiada Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 wykonany w procesie 3 nm, któremu może towarzyszyć do 16 GB pamięci RAM i maksymalnie 1 TB pamięci na dane. Smartfon korzysta z Androida 16 oraz nakładki MagicOS 10, obsługuje Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.0 z kodekami bezstratnymi, a długie nagrywanie wspiera rozbudowany system chłodzenia. Szczególnie interesująco wygląda bateria, bo w urządzeniu o przekątnej 6,31 cala udało się zmieścić krzemowo-węglowe ogniwo o pojemności 7060 mAh. Do tego dochodzi ładowanie przewodowe o mocy 120 W oraz bezprzewodowe o mocy 50 W. Właśnie tutaj Robot Phone pokazuje, że jego znaczenie może wykraczać poza sam gimbal i upakowanie tak dużej baterii, zaawansowanego aparatu oraz topowych podzespołów w stosunkowo kompaktowej obudowie jest ciekawym kierunkiem dla całego rynku smartfonów.

Cena HONOR Robot Phone i dostępność

Warto przypomnieć, że HONOR Robot Phone został początkowo zapowiedziany jeszcze w październiku 2025 roku, a do jego oficjalnego debiutu komercyjnego doszło dopiero w tym roku. Przedsprzedaż w Chinach już się rozpoczęła, natomiast otwarta sprzedaż została zaplanowana na 18 sierpnia. Wariant z 12 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej kosztuje 9999 juanów, czyli około 5530 złotych. Mocniejsza konfiguracja z 16 GB RAM i 1 TB pamięci została z kolei wyceniona na 12 999 juanów, co po przeliczeniu daje około 7200 złotych. Smartfon będzie dostępny w srebrnej oraz szarej wersji kolorystycznej.

Na ten moment największą niewiadomą pozostaje dostępność poza Chinami. HONOR prezentował już urządzenie na rynkach międzynarodowych, a jego anglojęzyczna strona również zawiera informacje na temat Robot Phone, ale producent nie potwierdził jednoznacznie globalnej dystrybucji. Wcześniejsze informacje sugerowały możliwość szerszego debiutu w późniejszym terminie, a dokładniej w okolicach wrześniowych wydarzeń branżowych, jednak na oficjalne potwierdzenie trzeba poczekać. Warto mieć na uwadze, że przy cenie przekraczającej równowartość 7 tys. złotych za topową konfigurację Robot Phone zdecydowanie nie będzie produktem dla każdego.

HONOR Robot Phone jest eksperymentem, który może okazać się ważniejszy niż sugeruje jego dość osobliwa nazwa. Sam gimbal niekoniecznie stanie się funkcją, której za kilka lat będzie chciał każdy użytkownik. Trudno też ignorować wagę 248 gramów czy potencjalnie wysoką cenę. Z drugiej strony HONOR pokazał, że w kompaktowym smartfonie można połączyć mechanicznie poruszający się aparat, trzy rozbudowane jednostki fotograficzne, baterię 7060 mAh i podzespoły klasy premium. Jeżeli opracowane przy tej okazji patenty i technologie rzeczywiście trafią później do innych modeli, to Robot Phone może zapisać się w historii bardziej jako przełomowy eksperyment konstrukcyjny niż po prostu kolejny flagowiec.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!