Premiera smartfonów z serii Huawei P30 nadchodzi wielkimi krokami. Według ostatnich informacji modele P30 oraz P30 Pro zostaną zaprezentowane pod koniec marca tego roku. Co ciekawe najwyższa wersja flagowca chińskiego producenta obsługująca 5G ma trafić także do Europy!

Smartfony z 5G są, ale samej sieci brak

Oczywiście pierwsze kraje już zaczynają pracę nad infrastrukturą sieci 5G, ale tak naprawdę będziemy musieli poczekać przynajmniej do 2020 roku zanim ta stanie się w pełni użyteczna na całym Starym Kontynencie. Tym bardziej informacja o wprowadzeniu do Europy wariantu Huawei P30 Pro wspierającego 5G może być ogromnym zaskoczeniem. Wersja ta może nie cieszyć się zbyt dużą popularnością. Bez wątpienia będzie ona droższa niż model z 4G, ale kupowanie telefonu z funkcją, z której tak naprawdę nie  możemy korzystać jest całkowicie bez sensu. Bardzo możliwe, że 5G pojawi się jedynie w jakiejś limitowanej wersji, która powstanie na przykład w kolaboracji z Porsche Design lub jednym z europejskich operatorów, który będzie miał plan wprowadzenia sieci 5G w najbliższym czasie. To jednak tylko domysły, które mogą, ale nie muszą okazać się prawdą.

huawei p30 pro
Czy właśnie tak będzie wyglądać Huawei P30 Pro?

Zobacz też: Huawei P30 zadebiutuje pod koniec marca. To już pewne!

Huawei P30 Pro ma otrzymać spory ekran typu OLED o przekątnej 6,5 cala i rozdzielczości FullHD+. W górnej części wyświetlacza znajdziemy niewielkie wcięcie przypominające rozwiązanie znane z OPPO RX17 Pro czy OnePlus 6T. To właśnie tam zostanie umiejscowiony pojedynczy aparat do zdjęć typu selfie, który będzie odpowiedzialny także za odblokowywanie twarzą. Za wydajność będzie odpowiadać najmocniejsza jednostka w portfolio Huawei czy Kirin 980. Procesor ten w połączeniu z 8 GB lub nawet 12 GB RAM-u w najwyższej wersji ma sprawić, że smartfon spełni wymagania nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Warto przeczytać: Huawei P30 Pro może mieć więcej kamer, niż nam się wydawało!

Nie zabraknie także czytnika linii papilarnych zintegrowanego z wyświetlaczem oraz superszybkiego ładowania o mocy 40 W. Pełną specyfikację oraz ceny poznamy zapewne dopiero pod koniec marca. Jedno jest pewne – tanio nie będzie, a w szczególności jeśli chodzi o wariant wspierający sieć 5G.

Czy waszym zdaniem telefony z 5G w 2019 roku mają sens? A może producenci powinni uzbroić się w cierpliwość i dopracować technologię aby ta na dobre pojawiła się na rynku w przyszłym roku? Zapraszamy do dyskusji!