Marka iQOO coraz wyraźniej pokazuje, że nie zamierza walczyć wyłącznie ceną, a nadchodzący iQOO 15T ma być smartfonem skierowanym do najbardziej wymagających użytkowników, którzy oczekują topowej wydajności, długiego czasu pracy i rozwiązań typowo gamingowych. Producent stopniowo ujawnia kolejne informacje przed premierą urządzenia i wygląda na to, że nowy model może stać się jednym z najgłośniejszych flagowców pierwszej tego roku.
iQOO 15T postawi na wydajność i ekran klasy premium
Producent oficjalnie potwierdził, że iQOO 15T zadebiutuje w Chinach już 20 maja o godzinie 19:00 czasu lokalnego. Wraz z datą premiery pojawiły się również nowe teasery ujawniające najważniejsze elementy specyfikacji. Jednym z największych atutów smartfona ma być układ MediaTek Dimensity 9500 Monster Edition. Nie będzie to jednak standardowa wersja procesora, ponieważ iQOO przygotowało własne dostrojenie platformy oraz dodatkowy gamingowy chip Q3 odpowiedzialny za stabilizację liczby klatek i poprawę płynności podczas grania. Firma chwali się szczególnie wydajnością w wymagających produkcjach pokroju Genshin Impact. Według zapowiedzi smartfon ma utrzymywać niemal pełną płynność przez 30 minut przy poborze energii poniżej 5 W. Brzmi to bardzo ambitnie, ale oczywiście dopiero niezależne testy pokażą, jak urządzenie poradzi sobie z temperaturami i throttlingiem podczas dłuższego obciążenia.



iQOO 15T otrzyma płaski panel AMOLED „Everest” o przekątnej około 6,82-6,83 cala, rozdzielczości 2K i odświeżaniu 144 Hz. To dość ciekawy ruch, ponieważ część producentów wraca dziś do wyświetlaczy 1.5K ze względu na niższe zużycie energii i łatwiejszą optymalizację gier. iQOO najwyraźniej chce jednak podkreślić, że nowy model zostanie pełnoprawnym flagowcem premium, który nie będzie oszczędzał na jakości obrazu. Dodatkowo chip Q3 ma umożliwiać jednoczesną pracę w rozdzielczości 2K i interpolację obrazu do 144 Hz.
Ogromna bateria, aparat 200 Mpx i gamingowe dodatki
Kolejnym mocnym punktem iQOO 15T ma być bateria o pojemności aż 8000 mAh. Tak duże ogniwo wciąż pozostaje rzadkością wśród flagowców, szczególnie tych nastawionych na wysoką wydajność. Producent potwierdził również wsparcie dla szybkiego ładowania przewodowego o mocy 100 W. Pojawi się także technologia „Global Direct Drive Power Supply 2.0”, która ma ograniczać nagrzewanie urządzenia podczas jednoczesnego ładowania i grania. W praktyce może to być istotna funkcja dla osób regularnie korzystających z telefonu podczas długich sesji gamingowych.
Nie zabraknie też mocnego zaplecza fotograficznego. iQOO 15T otrzyma główny aparat 200 Mpx ze stabilizacją obrazu oraz dodatkowy moduł 50 Mpx. Według dotychczasowych przecieków zabraknie jednak dedykowanego teleobiektywu, a producent ma postawić głównie na zoom cyfrowy. To może okazać się pewnym kompromisem, szczególnie że konkurencja w segmencie premium coraz częściej oferuje rozbudowane zestawy aparatów z optycznym przybliżeniem. Mimo tego wysoka rozdzielczość głównego sensora powinna zapewnić sporą elastyczność podczas wykonywania zdjęć.
Z przodu znajdzie się natomiast aparat 16 Mpx do selfie i wideorozmów. Całość ma działać pod kontrolą OriginOS 6 bazującego na Androidzie 16. Smartfon będzie inspirowany stylistyką modelu iQOO 15 Ultra i otrzyma charakterystyczną kwadratową wyspę aparatów z wykończeniem przypominającym transparentne elementy obudowy. Producent przygotuje kilka wersji kolorystycznych, w tym Qingyun, Track Edition, Legend Edition oraz efektownie wyglądający wariant Azure Cloud z gradientowym wykończeniem.
iQOO 15T może stać się jednym z najmocniejszych smartfonów 2026 roku
Wszystko wskazuje na to, że iQOO 15T będzie próbował połączyć cechy gamingowego smartfona z pełnoprawnym flagowcem premium. Producent stawia jednocześnie na wydajność, bardzo mocny ekran, ogromną baterię i aparat o wysokiej rozdzielczości. To urządzenie, które może szczególnie zainteresować graczy oraz osoby poszukujące smartfona do intensywnego użytkowania przez cały dzień.
Na ten moment nie poznaliśmy jeszcze ceny ani planów globalnej premiery. Jeśli jednak iQOO utrzyma agresywną politykę cenową znaną z poprzednich modeli, to nowy smartfon może stać się bardzo mocnym konkurentem dla wielu droższych flagowców obecnych na rynku.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!