Manjaro Linux udowadnia, że społeczność jest najważniejsza

Manjaro Linux udowadnia, że społeczność jest najważniejsza

Manjaro Linux to jedna z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa. Jakiś czas temu deweloperzy podjęli decyzję, która dla wielu użytkowników okazała się być niezbyt trafiona. Manjaro Linux szybko odnalazło rozwiązanie tego problemu pokazując, że to właśnie społeczność jest najważniejsza.

Manjaro Linux i pakiet biurowy

Manjaro Linux to system, którego targetem są nie tylko doświadczeni użytkownicy Pingwinka, ale również Ci nowi, migrujący z Windowsa. Deweloperzy postanowili proces ten nieco ułatwić. Dlatego też nawiązali współpracę z niemiecką firmą SoftMaker, która odpowiedzialna jest za stworzenie darmowego pakietu biurowego FreeOffice. W ramach tego, partnerstwa na start każdy użytkownik Manjaro Linux miał mieć pakiet od SoftMaker (gdyby ktoś nie wiedział – w odróżnieniu od Windowsa, większość systemu typu Linux na start oferuje pakiet biurowy). Wybór FreeOffice wydaje się być naprawdę trafiony. Wszak pakiet ten oferuje bardzo dobrą kompatybilność z Microsoft Office, a jego interfejs jest wygodny, przejrzysty i intuicyjny – przypomina ten, który znamy z produktu od giganta z Redmond.

Zobacz także: SoftMaker aktualizuje pakiet FreeOffice

Niestety, wielu użytkownikom decyzja ta się nie spodobała. Pojawiły się również osoby, które zagroziły, że zrezygnują z korzystania z tego systemu. Powód? FreeOffice co prawda jest darmowy, ale z zamkniętym źródłem i użytkownik nie może zajrzeć do kodu. Użytkownicy twierdzą, że to wręcz atak na ich wolność i nie chcą takich zmian. Poza tym, w Manjaro jest już pakiet biurowy w postaci popularnego LibreOffice, który jednak ma przestarzały interfejs oraz gorszą kompatybilność z Microsoft Office.

Warto sprawdzić: Linux Mint 19.2 Stable już jest, choć nieoficjalnie

Manjaro Linux nie pozostało bierne i szybko wymyśliło odpowiednie rozwiązanie. Otóż od teraz, podczas instalacji systemu, każdy użytkownik będzie mógł wybrać, który pakiet biurowy chce mieć – LibreOffice czy FreeOffice. To pokazuje, że w świecie Linuksa to właśnie użytkownicy są na pierwszym miejscu.

Osobiście wybrałbym FreeOffice. Dlaczego? Tak jak wspomniałem wyżej, pakiet ten ma lepszą kompatybilność z Microsoft Office oraz wygodniejszy interfejs. Nawet ten pakiet zainstalowałem moim rodzicom na komputerze z systemem Linux Mint i póki co są dosyć zadowoleni.

Jak oceniacie tę małą aferę w świecie Manjaro Linux? Czy uważacie, że przesiadka na FreeOffice faktycznie zaburzała wolność użytkowników? Dajcie znać w komentarzu!

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!