niedziela, Wrzesień 22, 2019
Strona główna Aktualności Mapy Google rozwijają się w kierunku nawigacji. Najpierw fotoradary, a teraz wskaźnik...

Mapy Google rozwijają się w kierunku nawigacji. Najpierw fotoradary, a teraz wskaźnik prędkości jazdy

-

Amerykański gigant w ciągu ostatnich kilku miesięcy mocno postawił na rozwój aplikacji Mapy Google. Niedawno pojawiły się w niej fotoradary (choć nie wszystkie są jeszcze dodane), a teraz dodano kolejną nowość do trybu nawigacji!

Prędkościomierz w Mapach Google

Google ewidentnie postawiło w tym roku na rozwój funkcjonalności nawigacji w Mapach. Najpierw Amerykanie dodali rozszerzoną rzeczywistość do nawigacji podczas pieszego spacerowania (by łatwiej odnaleźć się w nieznanej okolicy).

Potem postanowili oni dodać punkty ze stacjonarnymi fotoradarami. Swoją drogą, czekam na społecznościową funkcję dodawania patroli, coś takiego jak w Yanosik. Bardzo możliwe, że się doczekamy, bo pierwsze informacje na ten temat już się pojawiły

google maps wazeTeraz natomiast, dość niespodziewanie i bez żadnych informacji na ten temat, w Mapach Google pojawił się prędkościomierz. Dostępny jest on podczas nawigacji przy jeździe samochodem i oczywiście można go wyłączyć wchodząc w ustawienia. Niestety nic poza aktualną prędkością nie pokazuje (żadnych danych historycznych, itp.), ale mam nadzieję, że z czasem i tutaj będzie lepiej.

mapy google prędkośćMuszę przyznać, że jestem zaskoczony tempem, w jakim Google wprowadza nowości do swojej usługi. Jak tak dalej pójdzie, to twórcy aplikacji Yanosik będą mieli naprawdę spory problem – w końcu Map Google używa znacznie więcej osób, a więc funkcje społecznościowe mogą być zdecydowanie bardziej dokładne.

Co myślicie o tych nowościach w Mapach Google? Czego brakuje Wam jeszcze do pełni szczęścia podczas używania nawigacji?

Marcin Tymkówhttps://rootblog.pl/
Redaktor naczelny interesujący się nowymi technologiami i dbający o to, by strona działała jak najlepiej (w końcu absolwent Informatyki na PWr). Od chwili gdy poznał co to Aliexpress, ciężko odciągnąć go od sprawdzania chińskich (i nie tylko) nowości. Zapalony gadżetomaniak, pełen energii i zapału do pracy i rozwijania wszystkiego, co internetowe.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej