Microsoft po raz kolejny zmienia sposób komunikowania wymagań dotyczących komputerów z systemem Windows 11. Jeszcze do niedawna producent wyraźnie sugerował zakup urządzeń wyposażonych w większą ilość pamięci operacyjnej, natomiast teraz jego oficjalne materiały przedstawiają znacznie bardziej liberalne podejście. Nowa narracja wzbudza jednak sporo pytań, szczególnie że równocześnie firma intensywnie promuje rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które wymagają zdecydowanie mocniejszej specyfikacji.
Microsoft zmienia zdanie. 8 GB RAM ponownie staje się akceptowalnym wyborem
Oficjalne wymagania systemu Windows 11 od dawna wskazują, że do uruchomienia systemu wystarczą 4 GB pamięci RAM, ale przez ostatnie lata Microsoft przekonywał użytkowników, że w praktyce komfortowa praca wymaga znacznie więcej. W materiałach promocyjnych oraz poradnikach zakupowych firmy często pojawiały się rekomendacje, aby wybierać laptopy wyposażone przynajmniej w 16 GB RAM. Jeszcze kilka miesięcy temu producent sugerował nawet, że gracze korzystający z Windows 11 powinni rozważyć konfiguracje z 32 GB pamięci, ale później wpis dotyczący tej rekomendacji zniknął.
Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdyż Microsoft zaktualizował swój poradnik zakupowy dotyczący komputerów Surface i przekonuje, że 8 GB RAM wystarczy do codziennych zastosowań. Według producenta taka konfiguracja bez problemu poradzi sobie z przeglądaniem internetu, oglądaniem materiałów wideo, korzystaniem z serwisów streamingowych, nauką, obsługą poczty elektronicznej, pracą z aplikacjami biurowymi czy innymi podstawowymi zadaniami zwiększającymi produktywność.

Jednocześnie firma zaznacza, że osoby planujące korzystanie z funkcji opartych na sztucznej inteligencji, projektów kreatywnych, intensywnej wielozadaniowości lub chcące zachować większy zapas wydajności na kolejne lata powinny zdecydować się na komputer wyposażony w co najmniej 16 GB pamięci RAM. To właśnie taka konfiguracja pozwala korzystać z możliwości platformy Copilot+ PC, która od miesięcy pozostaje jednym z najważniejszych elementów strategii Microsoftu.
Zmiana stanowiska znajduje odzwierciedlenie także w samej ofercie producenta. W sprzedaży ponownie pojawiły się podstawowe wersje komputerów Surface Laptop oraz Surface Pro wyposażone w 8 GB pamięci RAM. Dotyczy to zarówno części modeli konsumenckich, jak i biznesowych. Bazowe konfiguracje wykorzystują starsze układy Snapdragon X, natomiast dopłata do wersji z 16 GB RAM nadal pozostaje zauważalna, co dla wielu klientów może mieć istotne znaczenie podczas zakupu nowego sprzętu.
Dlaczego Microsoft zmienił narrację? Powodów może być kilka
Zmiana podejścia Microsoftu wydaje się zaskakująca, szczególnie że firma jednocześnie bardzo mocno promuje komputery AI PC oraz funkcje Copilot+, których podstawowe modele z 8 GB RAM po prostu nie obsługują. Trudno nie odnieść wrażenia, że producent wysyła użytkownikom dwa różne komunikaty. Z jednej strony twierdzi, że 8 GB pamięci wystarczy do codziennej pracy, z drugiej podkreśla, że pełnię możliwości nowych komputerów zapewniają dopiero urządzenia wyposażone w 16 GB RAM lub więcej.
Dodatkowo zwraca uwagę niespójność pomiędzy oficjalnym poradnikiem zakupowym a odpowiedziami generowanymi przez asystenta AI Microsoftu. Po zadaniu pytania o to, czy 8 GB RAM wystarczy w 2026 roku Copilot odpowiada, że taka ilość pamięci jest odpowiednia do podstawowych zastosowań, jednak dla osób planujących korzystać z funkcji AI, otwierać dużą liczbę kart w przeglądarce czy używać komputera przez kilka kolejnych lat znacznie bezpieczniejszym wyborem pozostaje konfiguracja z 16 GB RAM.

Nie brakuje opinii, że zmiana polityki może mieć związek z obecną sytuacją na rynku pamięci DRAM i NAND, których ceny pozostają wysokie. Powrót tańszych konfiguracji pozwala producentowi utrzymać bardziej atrakcyjne ceny komputerów Surface, choć w praktyce nadal mówimy o urządzeniach z segmentu premium. Pojawiają się również głosy, że Microsoft chce skuteczniej rywalizować z Apple, które wprowadziło do sprzedaży przystępnego cenowo MacBooka Neo. Co ciekawe, wcześniej Microsoft krytykował ograniczenia wynikające z zastosowania 8 GB RAM w komputerach konkurencji, a dziś sam oferuje urządzenia z identyczną ilością pamięci.
Warto również przypomnieć, że część nowych modeli Surface wykorzystuje pamięć UFS zamiast klasycznych dysków SSD, co również pokazuje, że producent szuka oszczędności w bazowych konfiguracjach sprzętowych.
Windows 10 zostanie z użytkownikami dłużej
Na tym jednak zmiany się nie kończą i Microsoft skorygował również swoje podejście do systemu Windows 10. Choć standardowe wsparcie zakończyło się w październiku 2025 roku, to użytkownicy nadal mogą korzystać z programu Extended Security Updates (ESU), który zapewnia dostęp do poprawek bezpieczeństwa. Z najnowszych informacji wynika, że program ESU będzie funkcjonował aż do 12 października 2027 roku. Oznacza to, że osoby pozostające przy Windows 10 otrzymają dodatkowy rok aktualizacji zabezpieczeń, co może okazać się szczególnie istotne dla właścicieli starszych komputerów, które nie spełniają wymagań Windows 11 lub oferują jedynie podstawowe konfiguracje sprzętowe.
Zmiana komunikacji dotyczącej pamięci RAM z pewnością wywoła jeszcze wiele dyskusji. Trudno bowiem zapomnieć, że jeszcze niedawno Microsoft przekonywał użytkowników do znacznie mocniejszych konfiguracji, a dziś ponownie przedstawia 8 GB RAM jako rozsądny wybór do codziennych zastosowań. W praktyce wszystko zależy od sposobu korzystania z komputera, jednak w czasach rosnącej popularności sztucznej inteligencji oraz coraz bardziej wymagających aplikacji wiele osób może uznać, że 16 GB pamięci pozostaje znacznie bardziej przyszłościową inwestycją.
Źródło: Windows Latest
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!