OnePlus Watch 4 doczekał się oficjalnej premiery i bez większego rozgłosu pojawił się na globalnej stronie producenta. Nowy smartwatch marki rozwija koncepcję znaną z poprzedniej generacji, ale tym razem producent postawił na bardziej dopracowaną konstrukcję, nowsze oprogramowanie oraz kilka ulepszeń, które mogą mieć znaczenie w codziennym użytkowaniu. Co prawda urządzenie nie wywraca rynku do góry nogami, to pokazuje, że OnePlus nadal chce liczyć się w segmencie inteligentnych zegarków z systemem Google.
Tytanowa obudowa i ekran, który poradzi sobie w pełnym słońcu
Nowy OnePlus Watch 4 został zamknięty w kopercie wykonanej ze stopu tytanu, co od razu podnosi wrażenie obcowania ze sprzętem klasy premium. Zegarek będzie oferowany w dwóch wersjach kolorystycznych: Midnight Titanium oraz Evergreen Titanium. Producent zastosował tutaj konstrukcję spełniającą normę MIL-STD-810H, a także odporność na wodę i kurz zgodną z 5 ATM, IP68 oraz IP69. Sam zegarek waży 43 gramy bez paska i 68 gramów z paskiem, przy wymiarach 47,4×47,4×11 mm, dzięki czemu pozostaje stosunkowo smukły jak na rozbudowany smartwatch.

Na froncie znalazł się okrągły wyświetlacz LTPO OLED o rozdzielczości 466×466 pikseli i zagęszczeniu 310 ppi, który jest chroniony szkłem szafirowym. Standardowa jasność ekranu wynosi 600 nitów, ale w mocnym świetle może wzrosnąć do 1500 nitów, natomiast w wybranych trybach sportowych panel jest w stanie osiągnąć nawet 3000 nitów. W praktyce oznacza to znacznie lepszą widoczność podczas treningu na zewnątrz, choć trudno nie zauważyć, że sam design urządzenia bardzo mocno przypomina zaprezentowany wcześniej model Oppo Watch X3, co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę powiązania obu marek.
Dwa procesory, Wear OS 6 i funkcje zdrowotne
Za wydajność odpowiada dobrze znany duet układów: Snapdragon W5 oraz energooszczędny BES2800. Pierwszy zajmuje się bardziej wymagającymi zadaniami systemowymi, natomiast drugi odpowiada za pracę w tle i oszczędzanie energii. Całość wspiera 2 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. OnePlus Watch 4 pracuje pod kontrolą Wear OS 6 z nakładką OxygenOS Watch 8, dzięki czemu użytkownik otrzymuje dostęp do sklepu Google Play, Google Wallet, map, asystenta Gemini oraz rozbudowanych powiadomień. Niestety producent ponownie zrezygnował z eSIM, co dla części użytkowników może być rozczarowaniem.

Zegarek oferuje ponad 100 trybów sportowych, z czego kilka aktywności rozpoznawanych jest automatycznie. Producent mocno akcentuje także funkcje zdrowotne, a mianowicie urządzenie monitoruje tętno, natlenienie krwi, temperaturę nadgarstka, jakość snu oraz poziom stresu. W ciągu 60 sekund możliwe jest szybkie wykonanie kompleksowego pomiaru organizmu obejmującego kilka kluczowych parametrów. Nie zabrakło również funkcji wykrywania upadku. Na pokładzie znalazły się Bluetooth 5.2, Wi-Fi, NFC oraz dwupasmowy GPS L1+L5, który powinien zapewnić dokładniejsze śledzenie trasy podczas biegania lub jazdy na rowerze.
Większa bateria, ale cena nadal pozostaje tajemnicą
Jednym z najmocniejszych punktów nowego modelu jest akumulator o pojemności 646 mAh. Producent deklaruje do 5 dni działania w trybie inteligentnym oraz nawet 16 dni w trybie oszczędzania energii. Przy bardziej intensywnym użytkowaniu czas pracy ma wynosić około 3 dni. Ładowanie odbywa się z mocą 7,5 W, a pełne uzupełnienie energii ma zajmować około 75 minut. To wynik, który na tle konkurencji z Wear OS nadal wypada bardzo dobrze.

Na ten moment OnePlus nie ujawnił oficjalnej ceny zegarka na wszystkich rynkach, ale wiele wskazuje na to, że kwota może być zbliżona do europejskiej ceny OPPO Watch X3, która wynosi około 379 euro (~1610 złotych). W Polsce dostępność urządzenia również nie została jeszcze potwierdzona, dlatego na szczegóły trzeba będzie jeszcze poczekać. Jeśli jednak finalna wycena okaże się zbyt wysoka, to część użytkowników może uznać, że różnice względem poprzedniej generacji nie są na tyle duże, by uzasadnić dopłatę.
Źródło: OnePlus
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!