pCloud Web jest kiepski? Tak, ale teraz aplikacja stała się odrobinkę lepsza

pcloud
(fot. pCloud)

pCloud to chmura internetowa, z której korzystam już od ponad roku. Usługa wspiera wiele platform, w tym Linuxa, a przy tym nie jest zbyt droga. Do chmury mamy dostęp również przez przeglądarkę, jednak ta aplikacja jest… niezbyt dobra. Na szczęście deweloperzy pracują nad poprawą, czego widzimy pierwsze efekty.

pCloud Web to teraz ciut lepsza aplikacja

pCloud Web znacznie odbiega od aplikacji przeglądarkowych innych chmur. Jest ona dosyć średnia i do tego ma przestarzały design rodem z 2010 roku. Ponadto elementy są jakieś takie małe, co utrudnia pracę. Co prawda, wiele typów plików możemy podejrzeć, jednak już nie możemy ich edytować, co również jest minusem. pCloud jednak pracuje nad poprawkami.

Wiele nowości dotyczy prawego przycisku myszy, który teraz ma szerokie użycie. Pierwszą możliwością jest wygodne naciśnięcie PPM i wybranie chociażby funkcji Share lub Invite.

Kolejną funkcją jest FIle Request. Otóż od teraz możemy wskazać folder, do którego inni mogą dodawać swoje pliki. Wystarczy wygenerować specjalny link. Co ważne, swoje pliki mogą dodawać osoby nawet bez konta w pCloud. Co ważne, osoby wysyłające nie mają wglądu do tego, co znajduje się w folderze oraz nie mogą tych danych usuwać.

pcloud
(fot. pCloud)

Ostatni dodatek, to może być dla wielu coś najważniejszego. Otóż od teraz możemy w pCloud Web tworzyć archiwa danych. To jest bardzo ważne, bowiem możemy operować bezpośrednio na chmurze bez potrzeby instalowania aplikacji na PC tylko po to, aby zarchiwizować dane.

pCloud Web nadal jest w tyle za wieloma konkurentami, ale cieszę się, że platforma się rozwija. Myślę, że już za niedługo dostaniemy kompetentną aplikację webową, która pozwoli na edytowanie danych czy wspólne pisanie dokumentów z osobami mającymi link (tak jak w Dokumentach Google).

Źródło: pCloud Blog

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!