Razer Viper V4 PRO – kolejna odsłona bezkonkurencyjnego gryzonia dla graczy

Razer Viper V4 PRO - kolejna odsłona bezkonkurencyjnego gryzonia dla graczy

Razer Viper V4 Pro to propozycja dla graczy, którzy oczekują maksymalnej precyzji, lekkiej konstrukcji i bardzo niskich opóźnień. Model rozwija dobrze znaną linię Viper, ale wyraźnie stawia na parametry, które mają znaczenie przede wszystkim w e-sporcie i dynamicznych grach FPS. Sprawdzamy jak mysz wypadnie w teście oraz zrobiliśmy także coś nietypowego, daliśmy na test gryzonia naszemu czytelnikowi żeby podzielił się także opinią z perspektywy normalnego użytkownika.

Precyzja i sensor

Mysz korzysta z sensora Razer Focus Pro 50K Gen-3, który oferuje rozdzielczość do 50 000 DPI, prędkość śledzenia na poziomie 930 IPS oraz przyspieszenie do 90 G. Takie wartości przekładają się na wyjątkowo dokładny odczyt ruchu, nawet przy bardzo szybkich i gwałtownych manewrach.

Na pokładzie znalazły się także optyczne przełączniki trzeciej generacji, które zapewniają błyskawiczną reakcję i wysoką trwałość. Producent deklaruje żywotność sięgającą nawet 90 milionów kliknięć, co sugeruje, że sprzęt został przygotowany do intensywnego, wieloletniego użytkowania.

Lekka konstrukcja

Konstrukcja pozostała symetryczna i ultralekka. Waga na poziomie około 50 gramów sprawia, że mysz dobrze sprawdza się w szybkich ruchach i nie męczy dłoni podczas dłuższych sesji. To wyraźny sygnał, że Razer celuje przede wszystkim w graczy preferujących lekki sprzęt do precyzyjnej kontroli.

Jednym z największych atutów Viper V4 Pro jest łączność bezprzewodowa z obsługą polling rate do 8000 Hz. Oznacza to bardzo szybkie raportowanie ruchu do komputera i minimalne opóźnienia, które w grach typu FPS mogą mieć realne znaczenie.

Łączność i bateria

Razer deklaruje również nawet do 180 godzin pracy na baterii, co wypada bardzo dobrze jak na tak zaawansowaną mysz bezprzewodową. Dzięki temu urządzenie nie wymaga częstego ładowania i dobrze odnajduje się nie tylko na turniejach, ale też w codziennym użytkowaniu.

Dedykowane oprogramowanie

Całość uzupełnia oprogramowanie Razer Synapse, które pozwala dostosować przyciski, czułość sensora oraz inne ustawienia pod własny styl gry. To sprzęt, który łączy topową specyfikację z bardzo lekką formą i wygląda na jedną z mocniejszych propozycji w segmencie premium.

Ocena i wrażenia naszego czytelnika

Trzydziestka, nowy PC i poszukiwanie brakującego elementu

Zacznę od kontekstu, bo bez niego ta recenzja nie miałaby sensu. Zbliżam się do 30tki, gram od dziecka i choć czasy gdzie na granie nie było limitów minęły, to wewnętrzny głos mówiący „jeszcze jeden rank wyżej” nigdy nie zanikł. Problem w tym, że ten głos z roku na rok musi krzyczeć coraz głośniej, bo refleks i czas reakcji po cichu schodzą z piedestału, na którym stały za czasów liceum.

Kilka miesięcy temu postanowiłem podejść do sprawy profesjonalnie, aby ułatwić i zwiększyć przyjemność z grania, szczególnie posiadając ograniczony czas w tygodniu. Złożyłem mocnego PC-ta gamingowego, do tego doszedł monitor OLED 480 Hz, bo skoro walczę z nastoletnią konkurencją, która reaguje zanim jeszcze pomyślę o kliknięciu, to przynajmniej chciałem mieć pewność, że obraz dociera do moich oczu tak szybko, jak to fizycznie możliwe. Input lag na monitorze spadł do absurdalnie niskich wartości, klatki renderowały się płynnie, a ja nadal czułem, że czegoś brakuje. Coś między moją ręką a tym pięknym, szybkim ekranem nie grało tak, jak powinno.

Postawiłem na wymianę myszki. Do tej pory grałem na solidnym, ale starszym, kilkuletnim modelu myszki gamingowej, który po prostu robił swoje. Po długim researchu i analizie zdecydowałem się na spróbowanie Razera Viper V4 Pro, bo specyfikacja na papierze obiecywała dokładnie to, czego szukałem: niską latencję, niską wagę i precyzyjny sensor. No i muszę przyznać, że tym razem papier nie skłamał i wybór okazał się całkowicie słuszny.



CS2, czyli tam, gdzie milisekundy mają imiona

W Counter-Strike’u 2 zmianę poczułem od pierwszej sesji. Nie mówię tu o magicznym skoku o trzy poziomy w jeden wieczór, bo tak się nie dzieje i każdy, kto twierdzi inaczej, próbuje Ci coś sprzedać. Mówię o czymś subtelniejszym, ale realnym. Crosshair placement stał się bardziej kontrolowany. Te drobne korekty, które robisz trzymając kąt na Mirage’u albo czekając na peek na Inferno, nagle stały się płynniejsze i bardziej przewidywalne. Ręka po prostu robiła to, co chciała głowa, bez tego mikroskopijnego „oporu”, który wcześniej traktowałem jako normalny element grania. Zdecydowanie łatwiejsze pestkowanie, w poprzedniej myszce zdarzały się double clicki, które niestety powodowaly, że kule leciały nie w to miejsce, w które celuję, w Razerze, póki co ten problem ani razu nie wystąpił.

Drugą rzeczą, którą zauważyłem po dłuższych sesjach, było zmniejszone uczucie zmęczenia ręki. Przy starszej myszce po dwóch, trzech godzinach na Faceit’cie nadgarstek zaczynał dawać znaki, że ma dosyć i warto zrobić chociaż krótką przerwę. Z Viperem V4 Pro kończę trzygodzinną sesję i ręka czuje się tak, jakbym dopiero zaczynał. 49 gramów brzmi jak marketingowa zagrywka, dopóki nie pograsz z tym przez tydzień i nie wrócisz na chwilę do czegoś cięższego.

Czy dzięki tej myszce wygram z osiemnastolatkiem, który ma refleks geparda i dużo więcej czasu na granie w skali tygodnia? Raczej nie. Ale przynajmniej zdecydowanie poprawiłem ergonomię, a co za tym idzie zwiększyłem przyjemność z gry, a statystyki mówią same za siebie i pokazują coraz wiecej wygranych dueli.

Powinienem też wspomnieć o aspekcie, którego recenzje gamingowe zwykle nie poruszają. Używałem Vipera V4 Pro codziennie również do pracy i nie czułem potrzeby przełączania się na żadną inną myszkę. Nawigacja po dokumentach, arkuszach, zarządzanie kalendarzem i codzienne zadania biurowe były realizowane równie komfortowo jak granie. Lekka waga i precyzyjny sensor nie są przydatne wyłącznie przy headshotach. Powtórzę to po raz kolejny, bo jest to niewątpliwie jedna z największych zalet tej myszki, ale przy kilku godzinach pracy z komputerem dziennie mniejsze obciążenie dłoni to realna korzyść, którą docenia się dopiero po tygodniu regularnego użytkowania.

Jedyne zastrzeżenie dotyczy braku Bluetooth, o czym wspominałem wcześniej. Do pracy na jednym, stacjonarnym stanowisku z donglem to żaden problem. Natomiast gdybym chciał zabrać tę myszkę do laptopa na spotkanie, konieczność noszenia dongla to drobny, ale zauważalny minus.

Śmiało mogę powiedzieć, że zarówno do grania, jak i standardowej pracy biurowej myszka spełniła moje oczekiwania w stu procentach. Być może nigdy nie będę już pro graczem i muszę się z tym pogodzić, że moje najlepsze lata pod względem refleksu są za mną. Ale dzięki takiemu sprzętowi granie nadal sprawia dużą radochę, nadal daje satysfakcję, kiedy dzięki skróconemu czasowi reakcji jestem w stanie wygrać ważny duel albo clutch i przede wszystkim jest wygodne ze wzgledu na dobre dopasowanie do dloni, niską wage myszki, a to jest chyba najlepsza recenzja, jaką mogę wystawić.

Specyfikacja Razer Viper V4 Pro

ParametrWartość
SensorRazer Focus Pro 50K Gen-3
Maks. DPI50 000
Prędkość śledzenia930 IPS
Przyspieszenie90 G
PrzełącznikiOptyczne, 3. generacji
Żywotność przełącznikówDo 90 mln kliknięć
ŁącznośćBezprzewodowa
Polling rateDo 8000 Hz
WagaOkoło 49–50 g
Czas pracyDo 180 godzin
ProfilSymetryczny
OprogramowanieRazer Synapse

Myszkę oczywiście kupicie u naszego partnera na Komputronik.pl

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!