Spis treści
Rynek smartfonów od kilku lat coraz mocniej eksperymentuje z formą urządzeń, a producenci szukają sposobów na to, aby zaoferować użytkownikom większe ekrany bez konieczności tworzenia coraz większych i mniej poręcznych konstrukcji. Jednym z kierunków rozwoju są składane smartfony, które stopniowo przestały być tylko ciekawostką, a zaczęły trafiać do regularnej sprzedaży. Samsung postanowił jednak pójść o krok dalej i przygotował projekt, który na pierwszy rzut oka wygląda jak żart. Mowa o smartfonie przypominającym… cegłę.
Samsung ma pomysł na telefon, który po złożeniu wygląda jak cegła
Samsung zgłosił patent na wyjątkowo nietypowe urządzenie, które może być jednym z najbardziej oryginalnych projektów koreańskiego producenta. Dokumentacja pokazuje smartfon o konstrukcji przypominającej niewielki klocek lub cegłę, ale nie jest to zwykła obudowa inspirowana elementem budowlanym. Największą rolę odgrywają tutaj ekrany, ponieważ urządzenie ma wykorzystywać połączenie kilku technologii rozwijanych przez firmę od lat. W przeciwieństwie do klasycznych smartfonów czy nawet znanych modeli z serii Samsung Galaxy Z Fold6, ten projekt nie skupia się wyłącznie na jednym składanym panelu, a patent zakłada połączenie ekranów składanych oraz rozwijanych, dzięki czemu urządzenie w zamkniętej formie może być stosunkowo kompaktowe, natomiast po rozłożeniu znacząco zwiększać swoją powierzchnię roboczą.

Najbardziej charakterystyczną cechą jest kształt po złożeniu przypominający prostokątną kostkę, której niemal każda strona może być wykorzystana jako powierzchnia wyświetlacza. Konstrukcja zakłada obecność kilku osobnych części ekranu połączonych mechanizmami, które pozwalają zmieniać formę urządzenia. Nie jest to więc klasyczny telefon zginający się na pół, ale bardziej modułowa koncepcja mająca maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń. Po rozłożeniu poszczególnych elementów „cegła” mogłaby zmienić się w urządzenie przypominające tablet. Co więcej, projekt przewiduje możliwość dodatkowego wysunięcia ekranu, aby jeszcze bardziej zwiększyć dostępną powierzchnię. W praktyce oznaczałoby to sprzęt, który w kieszeni lub torbie zajmuje niewiele miejsca, ale po rozłożeniu oferuje znacznie większy obszar do pracy, oglądania treści czy obsługi wielu aplikacji jednocześnie.
Połączenie składaka i zwijanego telefonu brzmi futurystycznie
Pomysł Samsunga jest interesujący przede wszystkim dlatego, że łączy kilka kierunków rozwoju mobilnych urządzeń. Firma od lat rozwija składane smartfony, a technologia elastycznych ekranów pozwala producentom eksperymentować z coraz bardziej nietypowymi konstrukcjami. Tym razem koreański gigant połączył rozwiązania znane z serii Galaxy Z z ideą zwijanego wyświetlacza. Technicznie taki smartfon byłby jednak dużym wyzwaniem, ponieważ im więcej ruchomych elementów, tym większe ryzyko problemów z trwałością. Klasyczne składane telefony już teraz muszą mierzyć się z kwestiami związanymi z zawiasami, odpornością ekranów czy gromadzeniem się zabrudzeń w ruchomych częściach. Dodanie kolejnych mechanizmów mogłoby jeszcze bardziej skomplikować konstrukcję.
Nie wiadomo również, czy użytkownicy rzeczywiście chcieliby korzystać z takiego urządzenia na co dzień. W formie „cegły” smartfon wygląda oryginalnie, ale trudno uznać go za wygodny. Pisanie wiadomości, przeglądanie internetu czy korzystanie z mediów społecznościowych na takiej konstrukcji mogłoby być mniej komfortowe niż na klasycznym telefonie. Z tego powodu projekt może pozostać przede wszystkim pokazem możliwości technologicznych, a nie produktem, który trafi do sklepów. Jednocześnie nie można całkowicie skreślać tego pomysłu, gdyż obecne składane smartfony również kiedyś wydawały się rozwiązaniem zbyt dziwnym i niepraktycznym. Samsung udowodnił jednak, że część użytkowników jest gotowa zaakceptować mniej typową formę, jeśli daje ona realne korzyści. Duży ekran dostępny w kieszonkowym urządzeniu może być dla wielu osób wystarczającym argumentem.
„Telefon cegła” przywołuje wspomnienia o kultowej Nokii
Określenie „telefon-cegła” wielu osobom może kojarzyć się z dawnymi, wyjątkowo odpornymi urządzeniami. Szczególnie często wspominany jest tutaj model Nokia 3310, który przez lata stał się symbolem niezniszczalnego telefonu. Choć oczywiście jego wytrzymałość była częściowo elementem internetowego humoru, to urządzenie rzeczywiście zdobyło ogromną popularność dzięki prostej konstrukcji i niezawodności.

Nowy projekt Samsunga jest jednak całkowitym przeciwieństwem dawnych telefonów tego typu. Zamiast prostego urządzenia skupionego na podstawowych funkcjach mamy futurystyczny sprzęt pełen ekranów i skomplikowanych mechanizmów. „Cegła” w tym przypadku nie oznacza odporności czy prostoty, ale formę, która pozwala ukryć duży wyświetlacz w niewielkiej obudowie.
Patent Samsunga nie oznacza oficjalnej premiery. To może być tylko eksperyment
Warto pamiętać, że sam patent nie jest potwierdzeniem powstania gotowego produktu. Duże firmy technologiczne regularnie zabezpieczają swoje pomysły, ale wiele z nich nigdy nie trafia do sprzedaży. Część projektów pozostaje w laboratoriach jako inspiracja dla przyszłych urządzeń albo sposób na ochronę pomysłów przed konkurencją.
Smartfon-cegła Samsunga należy więc traktować przede wszystkim jako ciekawy przykład tego, jak producent wyobraża sobie przyszłość urządzeń mobilnych. Być może nigdy nie zobaczymy go na sklepowych półkach, ale pokazuje on kierunek, w którym może rozwijać się rynek. W świecie, gdzie klasyczne telefony coraz bardziej przypominają siebie nawzajem, takie eksperymenty mogą być potrzebne i to nawet jeśli nie każdy z nich okaże się sukcesem.
Źródło: FixyFlow
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!