Xiaomi oficjalnie rozszerzyło swoją flagową serię o nowy model Xiaomi 17 Max, który został zaprojektowany z myślą o użytkownikach oczekujących maksymalnej wydajności, długiego czasu pracy i rozbudowanego wyposażenia. Producent po raz kolejny stawia na połączenie topowych podzespołów z dużym akumulatorem i nowoczesnymi technologiami, a przy tym próbuje wyróżnić się na tle konkurencji w segmencie premium. Nowy model nie jest najbardziej efektownym przedstawicielem serii, ale pod względem czysto technicznym trudno odmówić mu ambicji.
Xiaomi 17 Max celuje w wymagających użytkowników
Xiaomi 17 Max dołączył do flagowej rodziny producenta i choć nie oferuje niektórych bardziej widowiskowych rozwiązań znanych z droższych modeli, to nadal pozostaje smartfonem z najwyższej półki. Producent zastosował tutaj procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 wykonany w 3-nanometrowym procesie technologicznym, który współpracuje z pamięcią LPDDR5X w konfiguracjach 12 GB lub 16 GB RAM oraz szybką pamięcią wewnętrzną UFS 4.1 o pojemności 256 GB lub 512 GB. To zestaw, który ma zapewnić bardzo wysoką wydajność zarówno w codziennym użytkowaniu, jak i podczas grania czy pracy z bardziej wymagającymi aplikacjami.

Jednym z najmocniejszych punktów nowego modelu jest bez wątpienia akumulator o pojemności 8000 mAh, czyli znacznie większy niż w większości klasycznych flagowców dostępnych na rynku. Xiaomi dorzuciło do tego szybkie ładowanie przewodowe 100 W, ładowanie bezprzewodowe 50 W oraz zwrotne ładowanie przewodowe o mocy 22,5 W, dzięki czemu urządzenie może służyć także jako źródło energii dla innych sprzętów. To właśnie bateria jest elementem, który najmocniej wyróżnia Xiaomi 17 Max, ale trzeba pamiętać, że tak duży akumulator wpłynął również na wagę urządzenia, która wynosi 219 lub 225 gramów (zależnie od wersji).

Na froncie znalazł się 6,9-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2608×1200 pikseli, odświeżaniu 120 Hz i jasności sięgającej 3500 nitów. Panel oferuje zakres jasności od 1 do 3500 nitów, co ma poprawić komfort użytkowania zarówno w ciemności, jak i w pełnym słońcu. Xiaomi umieściło pod ekranem ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, a w górnej części panelu znalazło się miejsce dla 32-megapikselowego aparatu do selfie z przysłoną f/2.2 i kątem widzenia 90°.
Xiaomi 17 Max stawia na fotografię i kompletne wyposażenie
Producent postawił również na mocny zestaw aparatów. Główny moduł wykorzystuje 200-megapikselową matrycę Samsung Isocell HP9 z przysłoną f/1.65 i optyczną stabilizacją obrazu. Towarzyszy mu 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny z przysłoną f/2.4 i polem widzenia 102° oraz 50-megapikselowy teleobiektyw z optyczną stabilizacją obrazu, 3-krotnym zoomem optycznym i przysłoną f/2.4. Na papierze zestaw wygląda bardzo solidnie, ale jak zwykle ostateczna jakość zdjęć będzie zależeć nie tylko od samych sensorów, ale również od algorytmów przetwarzania obrazu.


Xiaomi 17 Max oferuje też bogaty zestaw funkcji dodatkowych. Smartfon obsługuje dual SIM, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4, NFC i port USB-C w standardzie USB 3.2 Gen 1. Na wyposażeniu znalazły się również podwójne głośniki stereo z Dolby Atmos, liniowy silnik osi X, pilot na podczerwień oraz fabrycznie zainstalowany Android 16 z nakładką HyperOS 3. Obudowa spełnia wymagania norm IP68 i IP69, co oznacza odporność na pył i wodę. Całość ma wymiary 162,9×77,6×8,15-8,20 mm, więc nie jest to mały smartfon, ale przy takiej baterii trudno było oczekiwać bardziej kompaktowej konstrukcji.
Ile kosztuje Xiaomi 17 Max?
Xiaomi 17 Max trafił do sprzedaży w Chinach w trzech wersjach kolorystycznych i czterech konfiguracjach pamięciowych:
- 12GB/256GB – 4799 juanów (~2580 złotych),
- 12/GB/512GB – 5399 juanów (~2900 złotych),
- 16GB/256GB – 5099 juanów (~2740 złotych),
- 16GB/512GB – 5799 juanów (~3115 złotych).
Na ten moment nic nie wskazuje na to, aby Xiaomi 17 Max miał trafić do globalnej sprzedaży. To oznacza, że smartfon najprawdopodobniej pozostanie propozycją przeznaczoną wyłącznie na rynek chiński, co dla części użytkowników może być rozczarowaniem. Mimo to sam debiut pokazuje, że Xiaomi nadal eksperymentuje z flagowcami, które mają wyróżniać się nie tylko wydajnością, ale też rozwiązaniami wykraczającymi poza standardy segmentu premium.
Źródło: Xiaomi
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!