Od kilku lat modele z dopiskiem Ultra stanowiły technologiczne wizytówki Xiaomi i były odpowiedzią na najbardziej zaawansowane smartfony konkurencji. Wszystko wskazuje jednak na to, że producent może zdecydować się na wyjątkowo odważny krok, bowiem najnowsze doniesienia sugerują, że przyszłoroczna generacja flagowców zostanie mocno przebudowana, a jeden z najbardziej wyczekiwanych modeli może w ogóle nie trafić do sprzedaży. Pomimo, że informacje nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, to źródło przecieku należy do grona osób, które w przeszłości wielokrotnie trafnie przewidywały plany producentów.
Xiaomi 18 Ultra może zostać anulowany. Producent ma postawić na trzy flagowce
Według najnowszych informacji przekazanych przez Kartikeya Singha, Xiaomi 18 Ultra nie doczeka się premiery. Prace nad urządzeniem miały zostać zakończone jeszcze przed finalnym etapem rozwoju, co oznaczałoby największą zmianę w ofercie flagowych smartfonów Xiaomi od kilku generacji. Jeżeli przeciek okaże się prawdziwy, to seria Xiaomi 18 będzie składała się wyłącznie z trzech modeli: Xiaomi 18, Xiaomi 18 Pro oraz Xiaomi 18 Pro Max. Warto jednak wspomnieć, że przynajmniej dwa z nich powinny pojawić się również na rynkach międzynarodowych, dzięki czemu europejscy użytkownicy nie zostaną całkowicie pozbawieni nowych flagowców producenta.

Na ten moment Xiaomi nie odniosło się do tych informacji i dlatego należy traktować je jako nieoficjalne doniesienia. Mimo to coraz więcej źródeł od kilku miesięcy sugeruje, że firma analizowała możliwość rezygnacji z wariantu Ultra, więc obecne informacje nie pojawiły się całkowicie znikąd. Powodów takiej decyzji może być kilka, a jednym z najczęściej wymienianych jest dynamiczny wzrost cen pamięci oraz innych kluczowych komponentów wykorzystywanych w najdroższych smartfonach. Utrzymanie bardzo wysokiej specyfikacji przy jednoczesnym zachowaniu rozsądnej ceny mogłoby okazać się niezwykle trudne. W takiej sytuacji Xiaomi mogło uznać, że lepszym rozwiązaniem będzie skoncentrowanie się na modelu Pro Max, który zaoferuje większość najważniejszych funkcji bez konieczności tworzenia jeszcze droższego wariantu Ultra.
Nie oznacza to jednak, że użytkownicy otrzymają wyraźnie słabsze urządzenia, ponieważ już poprzednia generacja pokazała, że różnice pomiędzy najmocniejszymi modelami producenta stają się coraz mniejsze. Xiaomi 17 Pro Max wyróżniał się przede wszystkim większym akumulatorem, podczas gdy Xiaomi 17 Ultra oferował bardziej rozbudowany zestaw aparatów fotograficznych. Możliwe więc, że Xiaomi 18 Pro Max przejmie rolę najbardziej zaawansowanego smartfona w całej serii i zachowa topową wydajność, nowoczesny ekran, flagowy procesor oraz rozbudowane możliwości fotograficzne.
To może być tylko przerwa. Ultra powróci w kolejnej generacji?
Najciekawsze jest jednak to, że rezygnacja z Xiaomi 18 Ultra nie musi oznaczać definitywnego końca całej serii. Kartikey Singh twierdzi, że producent rozważa jedynie czasową przerwę, a najbardziej zaawansowany model miałby powrócić przy okazji kolejnej generacji. Jeżeli te informacje się potwierdzą, Xiaomi 19 Ultra zadebiutuje dopiero pod koniec 2027 roku lub na początku 2028 roku. Dla wielu fanów mobilnej fotografii będzie to z pewnością rozczarowująca wiadomość, ponieważ modele Ultra od lat wyznaczały kierunek rozwoju aparatów w smartfonach Xiaomi i były demonstracją możliwości producenta.
Co ciekawe, nie jest to jedyna zmiana, o której mówi się w kontekście strategii chińskiej firmy. Niedawno pojawiły się również doniesienia, według których Xiaomi miało zakończyć rozwój serii Civi. Ta linia smartfonów nigdy nie zdobyła dużej popularności w Europie i nie była oficjalnie dostępna w Polsce, jednak na rynku chińskim cieszyła się sporym zainteresowaniem. Wszystko wskazuje więc na to, że producent stopniowo upraszcza swoje portfolio i koncentruje się na urządzeniach, które mają największy potencjał sprzedażowy.
Na razie warto zachować ostrożność i poczekać na kolejne przecieki lub oficjalne stanowisko Xiaomi. Jeżeli jednak informacje okażą się prawdziwe, to brak Xiaomi 18 Ultra będzie jedną z najbardziej zaskakujących zmian w historii flagowej serii producenta. Z drugiej strony skupienie wszystkich najważniejszych rozwiązań w modelu Pro Max może okazać się rozsądnym kompromisem, szczególnie jeśli pozwoli utrzymać cenę na bardziej akceptowalnym poziomie.
Źródło: @That_Kartikey
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!