Nie oszukując powiem, że Xiaomi Mi 8 był dla mnie tegorocznym rozczarowaniem. Mocno liczyłem więc na pojawienie się w naszym kraju Mi 8 Explorer Edition, który wyglądał lepiej i oferował więcej. Niestety plan producenta był inny i zamiast niego dostaliśmy Xiaomi Mi 8 Pro, który praktycznie jest tym, czego oczekiwałbym od standardowej wersji.

Specyfikacja Xiaomi Mi 8 Pro

  • Wymiary i waga: 154.9 x 74.8 x 7.6 mm, 177 g
  • Wyświetlacz: Super AMOLED, przekątna 6.21 cala, rozdzielczość FullHD+, 402 PPI, wcięcie w ekranie (notch), Gorilla Glass 5
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 845 (4 x 2.8 GHz + 4 x 1.8 GHz) z grafiką Adreno 630
  • RAM: 6 GB LPDDR4X
  • Pamięć wewnętrzna: 128 GB UFS 2.1
  • Aparat główny: 12 Mpix ze światłem f/1.8 + 12 Mpix ze światłem f/2.4, optyczna stabilizacja obrazu (OIS), 2-krotny zoom optyczny, dioda doświetlająca LED
  • Aparat przedni: 20 Mpix ze światłem f/2.0
  • Łączność: LTE 4G (w tym B20), Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, GPS, A-GPS, BDS, GALILEO, GLONASS, NFC, USB-C
  • Bateria: 3000 mAh
  • Oprogramowanie: Android 8.1 Oreo z nakładką MIUI 10
  • Dodatkowe: brak złącza jack 3.5 mm, skaner linii papilarnych w ekranie, przezroczysta obudowa
  • Cena w momencie publikacji: 2599 zł

Wygląd i jakość wykonania

Xiaomi Mi 8 Pro nie wyróżnia się z tłumu jeśli chodzi o komponenty zastosowane do wykonania obudowy, ani także jeśli spojrzymy na jego bryłę. Na froncie mamy pokaźnych rozmiarów wcięcie w ekranie, w którym producent umieścił aparat, diodę powiadomień, głośnik i niezbędne czujniki.

xiaomi mi 8 pro

Poniżej znalazł się wyświtlacz OLED o przekątnej 6,21 cala i rozdzielczości FullHD+. Ze względu na duże wymiary notcha nie wyświetlają się nam ikony powiadomień, co w zasadzie jest znanym problemem już od standardowego Mi 8, a co wciąż nie zostało zmienione. Widać tutaj ewidentne niedopracowanie oprogramowania smartfona – nawet belka powiadomień jest odrobinę większa niż sam notch, co wygląda dość dziwnie.

xiaomi mi 8 pro

Oczywiście, z racji wykorzystania wyświetlacza OLED do naszej dyspozycji jest także tryb Always on Display, który na szczęście działa. Godzina wraz z ikonami powiadomień ciągle wyświetlają się na wygaszonym ekranie, co jakiś czas zmieniając miejsce. Dzięki temu nie trzeba obawiać się wypalenia pikseli w wybranych miejscach. Dodatkowo mamy tutaj skaner linii papilarnych w ekranie, który może i nie jest najszybszy ani najdokładniejszy, ale znajduje się na froncie smartfona, jednocześnie nie zajmując miejsca na dolnej belce.

Tym co jednak wyróżnia ten telefon na tle praktycznie całej konkurencji, która pojawiła się w tym roku, to plecki. Producent zdecydował się na przezroczyste szkło, pod którym (w teorii) znalazły się komponenty wykorzystywane w smartfonach (choć to nie są podzespoły, które w rzeczywistości napędzają ten telefon). Nie miałem możliwości zweryfikować, czy w rzeczywistości są one prawdziwe, czy jednak nie jest to po prostu plastikowa wytłoczka, więc wierzę producentowi. Na poszczególnych elementach znajdujących się wewnątrz obudowy znalazły się ciekawostki związane z firmą Xiaomi oraz samym smartfonie.

xiaomi mi 8 pro

Na uwagę zasługują także ciekawe akcenty kolorystyczne w kolorze czerwonym. Elementy takie jak przycisk zasilania, obwódki obiektywów lub wnętrze złącza USB-C świetnie kontrastują z czarnym kolorem smartfona. Dodatkowo pamiętać trzeba, że podobnie jak we wszystkich najnowszych modelach Xiaomi, Mi 8 Pro także pozbawiony został złącza jack 3.5 mm, a także, nie wiedząc czemu, nie mamy tutaj ładowania bezprzewodowego (skoro w starszym Mix 2S ono jest…).

Codzienność to standard

Jak na flagowca przystało, Xiaomi Mi 8 Pro jest urządzeniem wydajnym. Mocne podzespoły i zoptymalizowana nakładka systemowa sprawiają, że telefonowi nie straszne jest odpalenie aplikacji Facebook, Messenger i kilku zakładek w Chrome. Wszystko działa płynnie. Jak na wariant globalny przystało, nie ma tutaj problemów z łącznością – obsługuje on LTE B20 – tam, gdzie powinienem mieć 4G, tam miałem, jakość rozmów stała na najwyższym poziomie, a GPS nie gubił satelitów podczas nawigowania. Bez najmniejszych problemów działały także płatności zbliżeniowe z wykorzystaniem Google Pay (telefon ma NFC). To wszystko jednak było już wcześniej (recenzja Mi 8).

 

Xiaomi Mi 8 Pro nie zająknął się także przy graniu w gry mobilne (choć czasem notch potrafił przyciąć część obrazu). Nie ma mowy o przegrzewaniu się telefonu, ani jakichkolwiek lagach lub zacięciach. Wygodnie także ogląda się filmy na YouTube oraz Netflix, choć mocno brakuje mi tu jednak głośników stereo – trzymając telefon jedną ręką łatwo zasłonić ten na dolnej krawędzi Mi 8 Pro.

Budowa ma plusy i minusy

Wąskie ramki mają wiele plusów, ale jednocześnie są ogromnym przekleństwem tego modelu. Szczególnie, jeśli ktoś będzie próbował używać go wyłącznie jedną ręką. Mimo, że moje dłonie do najmniejszych nie należą, to praktycznie nie udawało mi się pisać wiadomości bez przypadkowego naciśnięcia mięśniem kciuka wyświetlacza. Xiaomi mogłoby tę kwestię rozwiązać softowo, by w pewnych sytuacjach krawędzie przestawały być aktywne…

xiaomi mi 8 pro

Wspomniany wcześniej skaner linii papilarnych w wyświetlaczu nie jest najlepszym, co producent mógł tutaj włożyć, ale w połączeniu z możliwością odblokowania ekranu twarzą, jego wady nie stanowią zbyt dużego problemu. Telefon odblokowujemy bardzo szybko, choć jego bezpieczeństwo nie stoi na najwyższym poziomie – kilka razy odblokować się go udało mojemu tacie. Ewidentnie kwestia do poprawy…

xiaomi mi 8 pro

Bateria daje radę

Jeśli natomiast chodzi o baterię, to nie jest źle, a wręcz jestem pod wrażeniem. Użytkując telefon względnie aktywnie (dużo social mediów, gierki mobilne, sporadyczne połączenia, WiFi przez większość dnia) średni czas włączonego ekranu wynosił około 5 godzin. Odpinając Xiaomi Mi 8 Pro od ładowania około 7.30, bateria bez problemu pozwalała mi na cały dzień użytkowania go, by w okolicach 19-20 pokazywać 10% naładowania.

W benchmarkach „przeciętnie”

Na sam koniec oczywiście coś dla fanów cyferek, czyli wyniki Mi 8 Pro w najpopularniejszych testach syntetycznych – AnTuTu, Geekbench oraz AndroBench. Wyniki są przeciętne jeśli chodzi o flagowe produkty, które zadebiutowały w tym roku.

Aparat pokazuje, że Xiaomi się uczy

Zdjęcia nigdy nie było mocną stroną tego producenta. Jednak już od modelu Mi 6 widać poprawę. Ogromny przełom zauważyć można było przy premierze Mi Mix 2S, którego „osprzęt” znalazł się następnie w Mi 8, a teraz także w Mi 8 Pro. Telefon ten robi naprawdę dobre zdjęcia, zarówno w dzień jak i przy słabym oświetleniu.

xiaomi mi 8 pro

Choć nie doczekałem aktualizacji oprogramowania z Mix 3 (naprawdę niezły tryb nocny), to i tak jestem pod wrażeniem postępu, jaki wykonało Xiaomi w tej materii. Oczywiście, nie tylko osprzęt aparatu się tutaj liczy, ale także jego oprogramowanie, które dla użytkownika jest intuicyjne, a duża część „czarów” dzieje się w tle. Niestety nie miałem możliwości sprawdzić jak spisuje się tryb zwolnionego tempa w 960 kl/s, który także pojawi się z nadchodzącą aktualizacją (razem z trybem nocnym).

xiaomi mi 8 pro

Wystarczy już jednak opisywania, a czas pokazać dowody. Oczywiście wszystkie zdjęcia wykonane Xiaomi Mi 8 Pro w oryginale znajdziecie na Dysku Google.

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd i jakość wykonania
10
Wyświetlacz
8
Wydajność
9
Aparat
9
Bateria
8
Oprogramowanie
9
Stosunek ceny do jakości
9
Poprzedni artykułXiaomi Mi Headset Bluetooth Air zaprezentowane. Nowa konkurencja dla Apple AirPods?
Następny artykułRedmi chce wejść na rynek z przytupem. Nadchodzący telefon ma dostać aparat 48 Mpx
Redaktor naczelny interesujący się nowymi technologiami i dbający o to, by strona działała jak najlepiej (w końcu absolwent Informatyki na PWr). Od chwili gdy poznał co to Aliexpress, ciężko odciągnąć go od sprawdzania chińskich (i nie tylko) nowości. Zapalony gadżetomaniak, pełen energii i zapału do pracy i rozwijania wszystkiego, co internetowe.