W zeszłym roku zaczęłam użytkować Mi Band 1S, nosiłam go na jednej ręce razem z zegarkiem, wyglądało to komicznie. Niedawno dostałam Xiaomi Mi Band 2 i teraz, jeśli muszę się z nim rozstać na parę godzin jest mi naprawdę ciężko. Oto recenzja popularnej opaski, która (mam nadzieję) zachęci Was do zakupu tego gadżetu.

Xiaomi Mi Band 2

Myślę, że nikomu nie trzeba przedstawiać opaski. Jeśli czytasz ten artykuł, to oznacza, że masz chociaż minimalne pojęcie o obecnych trendach wśród gadżetów (nie tylko chińskich) i na pewno słyszałeś o kolejnej generacji opasek popularnego producenta. Napiszę jednak kilka słów, dla tych, którym „coś dzwoni, ale nie wiedzą w którym kościele”.

Jest ona wyposażona w wyświetlacz OLED, na którym, w zależności od ustawień w aplikacji, możemy zobaczyć godzinę, ilość kroków, stan baterii (graficznie i procentowo), sprawdzić puls oraz przemierzony dystans. Pozwala ona także na monitorowanie naszego pulsu, co pozwala na kontrolowanie faz snu.

mi band 2

Posiada ona certyfikat IP67, co oznacza, że możemy zanurzyć ją na 1m maksymalnie na 30 min. Jest ona także odporna na wstrząsy (a także na upadki). Zgodnie z informacją producenta bateria o pojemności 70 mAh, ma wytrzymać na 20 dni.

Ładnie to wygląda w specyfikacji, a jak się to ma do rzeczywistości?

Użytkowanie smartbanda Xiaomi

Testowałam opaskę w zmiennych warunkach, żeby sprawdzić jak piękne słowa producenta sprawdzają się zarówno w użytkowaniu normalnym jak i bardziej wymagającym.

Użytkowanie codzienne

Cóż mogę napisać. Opaskę używam głównie do odbierania powiadomień. Skutkiem noszenia opaski jest permanentnie wyłączony dźwięk w telefonie.  Niestety, tłumaczenie „czemu nie odebrałaś; -Bo nie słyszałam” już nie działa. Jeśli tylko ma się cały czas włączony bluetooth w telefonie i działającą w tle aplikacje przegapienie telefonu czy wiadomości jest praktycznie niemożliwe.

Bateria starcza na niecałe 2 tyg przy ciągłym podłączeniu przez bluetooth do telefonu.

Dodatkowym atutem, jest moc wibracji, nie chciało mi się w to wierzyć, ale siła wibracji budzi mnie nawet o 5:00 (zupełnie bez dźwięku alarmu). Niby nic, ale jeśli śpi się z kimś, kto nie lubi być budzony o tej porze to przydatna funkcja. Można ustawić alarm wibracyjny tylko w opasce, żeby go wyłączyć nie trzeba szukać telefonu, wystarczy dotknąć przycisk. Jestem posiadaczką również telefonu od Xiaomi, więc zestaw ten pozwala na odblokowywanie telefonu (bez wpisania kodu czy wzoru). Opaska ani razu mi się samoistnie nie odpięła.

Niedogodności

Jedynie co mnie wkurza, to przypadkowe mierzenie tętna i powiadamianie o tym krótką wibracją. Myślę, że to wiadomość, a to tylko kontrola czy żyję. Dla niektórych może być to zaleta, mnie wkurza. Kolejnym dyskomfortem jest nie do końca skalibrowana czułość na obrót nadgarstka. Opaska nie świeci oczywiście cały czas, więc jeśli chcemy sprawdzić godzinę musimy miźnąć przycisk albo wykonać ręką taki gest jak w przypadku sprawdzania godziny na tradycyjnym zegarku. Druga opcja działa ze skutecznością 70%.

Xiaomi Mi Band 2 na basenie

mi band 2

Doszły do mnie informacje, że niektórzy boją się, że Mi Band2 nie jest wodoodporny, więc do mycia go ściągają. Ludziska, nie ma się czego bać! Nie tylko się z nią kąpie ( pozostaje zanurzony w wodzie na dłużej ) ale i sprawdziłam ją na basenie. Nie bez powodu posiada certyfikat wodoodporności IP67.

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości zdecydowałam się na styl opłakany. Po prostu raz pływałam tak, raz tak, zanurzałam rękę na dłużej (np. przy nurkowaniu i żabce ) i na krócej (kraul). Opaska dalej działa świetnie. Dodatkowo, dzięki temu, że ma zegarek nie bałam się, że będę musiała dopłacać do biletu, bo przegapię godzinę (jestem ślepa jak kret, zegar ścienny to pomarańczowa plama).

Specyfikacja Xiaomi Mi Band 2

  • Wymiary pastylki: 40,3 x 15,7 x 10,5 mm
  • Waga: 7 g
  • Wyświetlacz: 0,42 cala OLED
  • Bateria: 70 mAh
  • Łączność: Bluetooth 4.0 BLE
  • Dodatkowo: pulsometr, akcelerometr, IP67

Cała reszta, czyli podsumowanie

Podsumowując, opaskę zdecydowanie polecam. Oczywiście, dla kogoś kto chce głownie mierzyć nią puls może być badziewiem. Jedak dla kogoś, kto tak jak ja używa jej do powiadomień i jako zegarek sprawdza się wyśmienicie.  Moim zdaniem, największym minusem tej opaski jest dedykowana do niej aplikacja – jest bardzo uboga i nie zawsze trzyma połączenie z opaską.

Podczas użytkowania, nie wiem nawet kiedy, zarysowałam mojego Mi Banda 2 dość mocno (~1mm krecha). Potem poszłam na basen, bałam się trochę czy nie przecieknie, ale wyświetlacz działa dalej wyśmienicie.

Macie jeszcze jakieś pytania? Używam Xiaomi Mi Band 2 dość długo i intensywnie, chętnie odpowiem 🙂

Autor: Martyna Tymków