Xiaomi Mijia 4K czyli pierwsza kamera sportowa chińskiego giganta. Urządzenie to ma wyróżniać się przede wszystkim ceną – jest to najtańsza kamera oferująca nagrywanie w prawdziwym 4K przy 30 klatkach na sekundę. Czy Xiaomi po raz kolejny udało się namieszać na rynku? Czy Mijia 4K będzie konkurencją dla Yi czy GoPro? Jak urządzenie wypadło w testach? Zapraszamy na recenzję!

Zawartość zestawu

Kamera przychodzi do nas w białym, kartonowym pudełku niewielkich rozmiarów. W środku znajdziemy oczywiście samo urządzenie, a także baterię, krótką instrukcję obsługi oraz kabel micro USB. Na górnej części pudełka umiejscowiono podstawowe informacje na temat parametrów Xiaomi Mijia 4K. Zarówno opisy na pudełku jak i sama instrukcja są jedynie w języku chińskim. Co więcej, jeśli zdecydujecie się na zakup, kamera także najprawdopodobniej przyjdzie do Was z menu po chińsku. Rozwiązaniem jest aktualizacja systemu.

Zestaw tak naprawdę niczym się nie wyróżnia. Brakuje obudowy wodoodpornej czy nawet podstawowych akcesoriów. Z jednej strony byłoby to miłym dodatkiem, a z drugiej mogłoby to znacząco podnieść cenę. Oryginalne akcesoria nadal nie są dostępne, ale w chińskich sklepach coraz częściej pojawiają się obudowy wodoodporne czy ochronne wykonane przez firmy nie związane z Xiaomi.

Wygląd i jakość wykonania

Xiaomi Mijia 4K wykonana jest z plastiku bardzo dobrej jakości. Tworzywo nie rysuje się, ale bardzo przyciąga kurz. Nie jest to ogromna wada, ponieważ wpływa jedynie na wygląd urządzenia, ale warto o tym wspomnieć. Z przodu obok obiektywu znajdziemy diodę sygnalizującą stan pracy kamery. Na dole umiejscowiono gwint statywowy oraz klapkę na baterię.

Port microUSB producent umieścił po prawej stronie patrząc od obiektywu. Sam port chroniony jest przez odsuwaną klapkę. Tam też znalazł się pierwszy mikrofon. Na górze znajdziemy przycisk służący do włączania i wyłączania kamery, a także do rozpoczynania nagrywania. Obok niego umiejscowiono drugą diodę, drugi mikrofon i głośnik. Większość panelu tylnego zajmuje dotykowy ekran, który umożliwia zmianę trybu czy ustawień. Podsumowując – jakość wykonania, jak przystało na Xiaomi, stoi na najwyższym poziomie.

Specyfikacja

  • 8 MP sensor Sony IMX317
  • Procesor Ambarella A12
  • Obiektyw o przysłonie f/2.8 i kącie 145 stopni
  • Sześcioosiowa  stabilizacja
  • Ekran o przekątnej 2.4 cala
  • Bateria o pojemności 1450 mAh
  • Wymiary: 71.5 × 42.7 × 29.5 mm
  • Waga: 99 gram
  • Zdjęcia: 8 MP JPG + RAW
  • Wideo: 4K 30 FPS, 2.5K 30 FPS, 1080P do 100 FPS, 720P do 200 PFS

Zdjęcia

Xiaomi Mijia 4K to nadal nowy produkt na rynku i cierpi niestety na wiele problemów „wieku młodzieńczego”. Na szczęście aktualizacje pojawiają się bardzo często, a producent już zapowiedział poprawę większości wad, które można dostrzec w pracy kamery. Jeśli chodzi o zdjęcia to potwierdziło się to o czym mogliście słyszeć już wcześniej – kamera lubi prześwietlać niebo, które prawie zawsze wychodzi całkowicie białe. Jak już wspomniałem ma to zostać poprawione aktualizacją, ale nie jestem w stanie powiedzieć kiedy to nastąpi.

Do wyboru mamy cztery tryby robienia zdjęć – Photo, Timer, Burst (seria) i Time Lapse Photo. Skupmy się na tym pierwszym, bo to on oferuje najwięcej możliwości zmiany ustawień. Jak na kamerę sportową to możemy wpłynąć na naprawdę dużo rzeczy – proporcje zdjęcia, format, sposób pomiaru światła, ekspozycję, czas naświetlania, ISO, balans bieli czy kolor. Oczywiście możemy także dodać na zdjęciach znacznik zawierający godzinę i datę.

Oprócz prześwietlonego nieba nie mam do czego się przyczepić. Zdjęcia wychodzą ostre, a kolory są odpowiednio odwzorowane. Dzięki temu, że producent umożliwił nam zmianę sporej liczby ustawień możemy fotografować otoczenie nawet w całkowitej ciemności. Wszystkie zdjęcia zamieszczone w recenzji możecie pobrać w pełnej rozdzielczości tutaj.

Wideo

Czas na jakość filmów czyli to co moim zdaniem w kamerach sportowych jest najważniejsze. Odkąd kupiłem pierwsze urządzenie tego typu nie wyobrażam sobie wyjazdu na wakacje czy snowboard bez kamery w kieszeni. Zacznijmy od dostępnych trybów – Wideo, Time Lapse Wideo, Slow Motion oraz Loop Record (nagrywanie w pętli). W Slow Motion (spowolnione tempo) mamy do wyboru: 8x spowolnienie w 720P, 4x spowolnienie w 1080P oraz 2x spowolnienie w 1080P.

Nie wiem po co producent dodał rozdzielczość 720p, bo ta nie nadaje się praktycznie do niczego. Jakość jest tragiczna i moim zdaniem nawet nie ma sensu pokazywać jak to wygląda. Dużo lepiej jest w 1080p, ale nadal uważam, że lepiej nagrać „tradycyjny” film w 100 czy 60 klatkach na sekundę i efekt spowolnionego tempa osiągnąć dzięki obróbce w postprodukcji. Nagrania w trybie „Wideo” wyglądają naprawdę dobrze, ale to możecie ocenić sami oglądając załączone nagrania.

Xiaomi Mijia 4K została wyposażona w stabilizację, która działa w FullHD przy 30 FPS oraz 60 FPS. Sama stabilizacja działa fenomenalnie i jest w stanie wygładzić obraz nawet podczas spaceru. Zdarzają się rozmycia obrazu, w szczególności przy 30 klatkach na sekundę, ale patrząc przez pryzmat ceny jest bardzo dobrze. Ustawień nagrywania mamy także sporo do wyboru – rozdzielczość, jakość, wyciszenie mikrofonu, stabilizacja (tylko w niektórych rozdzielczościach), sposób pomiaru światła, ekspozycję oraz balans bieli. Tutaj możecie pobrać przykładowe nagrania wykonane za pomocą Mijia 4K.

Aplikacja

Jak to przystało na firmę Xiaomi nie mogło zabraknąć aplikacji. Z kamerą możemy połączyć się za pomocą aplikacji MiHome. Ważne jest aby jako region wybrać Chiny, ponieważ urządzenie jest przeznaczone właśnie na rynek Państwa Środka. Sama aplikacja jest dostępna w języku angielskim, więc dla osób które znają ten język obsługa będzie dziecinnie prosta.

MiHome umożliwia nie tylko zmianę ostawień, ale także podgląd obrazu i zdalne robienie zdjęć czy filmów. Telefon łączy się z kamerą za pośrednictwem WiFi. Zasięg na otwartym terenie to około 10 metrów. Samo połączenie jest szybkie i bezproblemowe. Zauważalne jest opóźnienie w przesyłanym obrazie, ale nie jest ono większe niż w konkurencyjnych kamerach.

Dźwięk

Xiaomi Mijia 4K nie obsługuje niestety zewnętrznych mikrofonów. Musimy zadowolić się tymi dwoma, które producent postanowił umieścić w środku kamery. Gdy dostałem kamerę i korzystałem z chińskiego oprogramowania to jakość dźwięku pozostawiała wiele do życzenia. Z każdą aktualizacją jest lepiej. Kolejne aktualizacje mają sprawić, że audio będzie jeszcze czystsze.

Bateria

Xiaomi wyposażyło swoją kamerę sportową w ogromną, jak na tą klasę urządzeń, baterię. Ogniwo o pojemności 1450 mAh zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Kamera potrafi nagrywać w 4K przy 30 klatkach na sekundę przez około 2 godziny. FullHD to jakieś 3 godziny pracy. Wyniki te są znacznie lepsze niż w konkurencyjnych kamerach. Dzięki temu nie musimy nosić ze sobą całego plecaka dodatkowych baterii. Ładowanie trwa około 1,5-2 godziny.