HONOR Play 20A to dziwny smartfon. Ma coś, czego nie znajdziemy nawet w droższych modelach

HONOR Play 20A to dziwny smartfon. Ma coś, czego nie znajdziemy nawet w droższych modelach
fot. producenta

HONOR Play 20A jest przykładem smartfona, który zdecydowanie nie próbuje być kolejnym nudnym urządzeniem z dokładnie taką samą konstrukcją jak dziesiątki konkurencyjnych modeli. Producent postawił na rozwiązanie spotykane dotąd głównie w znacznie droższych urządzeniach, ale jednocześnie nie zdecydował się szczególnie mocno podkręcić pozostałych elementów specyfikacji. To sprawia, że nowość HONOR-a może wzbudzać spore zainteresowanie, ale ma też kilka wyraźnych kompromisów.

HONOR Play 20A debiutuje z dwoma ekranami

Największą ciekawostką modelu Play 20A jest bez wątpienia jego konstrukcja. Na przednim panelu znalazł się duży, 6,9-calowy wyświetlacz LCD, który pracuje z częstotliwością odświeżania 90 Hz. Sam rozmiar ekranu może być atrakcyjny dla osób, które przede wszystkim konsumują treści, przeglądają internet czy oglądają filmy. Trudno jednak przemilczeć fakt, że mamy tutaj panel o rozdzielczości HD, co przy tak dużej przekątnej nie wygląda szczególnie imponująco. 90 Hz poprawia płynność animacji, ale nie zmienia ograniczeń wynikających z zastosowania podstawowego ekranu LCD.

HONOR Play 20A to dziwny smartfon. Ma coś, czego nie znajdziemy nawet w droższych modelach
fot. producenta

Prawdziwa niespodzianka czeka jednak z tyłu, gdyż obok aparatu producent umieścił drugi wyświetlacz, który przypomina rozwiązanie znane z niektórych bardziej zaawansowanych smartfonów. Podobny pomysł pojawił się chociażby w modelach Xiaomi 17 Pro i 17 Pro Max, a w przypadku Play 20A dodatkowy ekran może prezentować godzinę, datę i powiadomienia, a także informacje związane z aktualnie odtwarzanym utworem. Może więc pełnić funkcję niewielkiego centrum informacji bez konieczności uruchamiania głównego wyświetlacza.

Co ważniejsze, drugi ekran może znaleźć praktyczne zastosowanie podczas fotografowania. Pozwala bowiem wykorzystać główny aparat do wykonywania selfie, jednocześnie zapewniając podgląd kadru na pleckach urządzenia. To rozwiązanie ma sporo sensu, ponieważ pozwalałoby wykorzystać lepszy aparat zamiast przedniego sensora. Problem polega na tym, że w HONOR Play 20A główny aparat również trudno uznać za szczególnie zaawansowany.

13 Mpx z tyłu i 5 Mpx z przodu. Tutaj pojawia się zmarnowany potencjał

Na tylnym panelu smartfona znalazł się główny aparat o rozdzielczości 13 Mpx i towarzyszy mu dodatkowy element pełniący w zasadzie rolę zaślepki, więc nie mamy tutaj rozbudowanego zestawu fotograficznego. Z przodu zastosowano natomiast 5-megapikselowy aparat do selfie. Sam pomysł wykorzystania tylnego aparatu do autoportretów dzięki dodatkowemu ekranowi jest więc bardzo ciekawy, ale jego realizacja pozostawia niedosyt. Trudno nie odnieść wrażenia, że HONOR zmarnował część potencjału swojego pomysłu. Drugi ekran mógłby być naprawdę użytecznym wyróżnikiem, szczególnie gdyby połączono go z porządnym sensorem fotograficznym. Przy 13 Mpx nie należy jednak oczekiwać jakości charakterystycznej dla fotograficznych smartfonów z wyższej półki, ale w tej cenie trudno oczywiście wymagać cudów..

Co ciekawe, sama obecność takiego ekranu pokazuje, że rozwiązanie może mieć większy sens, niż mogłoby się początkowo wydawać. Jeśli producenci zaczęliby stosować je również w innych modelach, to przedni aparat mógłby stać się mniej potrzebny. Smartfon mógłby wtedy oferować jeszcze bardziej jednolity front, a użytkownik otrzymywałby możliwość wykonywania selfie głównym aparatem. HONOR Play 20A nie wykorzystuje jednak tego pomysłu w pełni.

Duża bateria, ale ładowanie pozostawia spory niedosyt

Pod względem pozostałych podzespołów HONOR Play 20A zdecydowanie należy do podstawowej półki. Za wydajność odpowiada MediaTek Helio G81, czyli układ wykonany w 12-nanometrowym procesie technologicznym i osiągający taktowanie do 2 GHz. To konstrukcja nastawiona przede wszystkim na podstawowe zastosowania, więc smartfon powinien poradzić sobie z komunikatorami, mediami społecznościowymi, przeglądaniem internetu czy mniej wymagającymi aplikacjami, ale nie jest to urządzenie stworzone z myślą o wysokiej wydajności.

HONOR Play 20A to dziwny smartfon. Ma coś, czego nie znajdziemy nawet w droższych modelach
fot. producenta

Procesor współpracuje z 4 GB pamięci RAM, natomiast na dane użytkownika przeznaczono 128 GB pamięci wewnętrznej. Na tym tle pozytywnie wypada możliwość skorzystania z karty microSD, za pomocą której przestrzeń na pliki można rozszerzyć nawet do 1 TB. Dla osób przechowujących dużo zdjęć, filmów czy muzyki może to być znacznie bardziej praktyczne niż sama pojemność pamięci fabrycznej.

Jednym z mocniejszych punktów specyfikacji jest natomiast akumulator o pojemności 6000 mAh. W 2026 roku nie jest to już wartość szokująca, ale nadal można ją uznać za solidną, szczególnie w połączeniu z niezbyt wydajnym procesorem i ekranem LCD. Niestety, producent ograniczył moc ładowania do zaledwie 15 W. Oznacza to, że na uzupełnienie tak dużego akumulatora trzeba będzie prawdopodobnie poświęcić sporo czasu.

Cena może zdecydować o sukcesie HONOR Play 20A

HONOR Play 20A jest więc smartfonem pełnym sprzeczności. Z jednej strony dostajemy ogromny ekran, baterię 6000 mAh, możliwość rozszerzenia pamięci do 1 TB oraz przede wszystkim drugi wyświetlacz na pleckach. Ten ostatni element jest czymś, czego trudno szukać w najtańszych smartfonach i właśnie on może sprawić, że urządzenie nie zginie wśród podobnych konstrukcji. Z drugiej strony producent zastosował podstawowy procesor, 4 GB RAM, przeciętny zestaw aparatów, ekran HD oraz bardzo wolne jak na tak pojemną baterię ładowanie 15 W. W efekcie trudno traktować HONOR Play 20A jako sprzęt dla wymagających użytkowników. To raczej budżetowy telefon, który próbuje wyróżnić się jednym nietypowym dodatkiem.

Na razie pozostaje jeszcze najważniejsze pytanie, czyli ile trzeba będzie za niego zapłacić. Smartfon pojawił się już na katarskiej stronie producenta, ale HONOR nie podał tam ceny ani oficjalnego terminu rozpoczęcia sprzedaży. Biorąc pod uwagę zastosowane podzespoły można spodziewać się kwoty w okolicach 500 złotych. Jeśli rzeczywiście taki poziom cenowy zostanie utrzymany, to dodatkowy ekran może okazać się wystarczającym argumentem, aby zainteresować się tym nietypowym modelem.

Źródło: HONOR

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!