Pierwszy składany smartfon Apple zbliża się do rynkowego debiutu, ale sama prezentacja urządzenia nie musi oznaczać, że od razu będzie można kupić je w każdym kraju. Wokół iPhone’a Ultra pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że początkowa dostępność może być mocno ograniczona. Dla polskich klientów oznacza to ryzyko, że na oficjalną sprzedaż trzeba będzie poczekać dłużej niż na samą premierę.
iPhone Ultra nie dla każdego w dniu premiery. Polska może poczekać
iPhone Ultra od dawna jest jednym z najbardziej wyczekiwanych produktów w świecie smartfonów, ponieważ Apple ma wreszcie wejść na rynek składanych telefonów, a według aktualnych doniesień urządzenie zostanie pokazane podczas wrześniowej premiery razem z iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max. Co ważne, coraz więcej wskazuje na to, że prezentacja i rozpoczęcie sprzedaży mogą być dwoma zupełnie różnymi wydarzeniami. Analityk Ming-Chi Kuo przewidywał już wcześniej, że przedsprzedaż składanego iPhone’a może rozpocząć się dopiero w czwartym kwartale 2026 roku. Taki scenariusz przypominałby sytuację z iPhone X, który został pokazany we wrześniu 2017 roku, ale do przedsprzedaży trafił dopiero kilka tygodni później.

Jeszcze ciekawszy jest problem z dostępnością dla poszczególnych rynków. Według doniesień cytowanych przez ChannelNews, Apple może początkowo zdecydować się na sprzedaż iPhone’a Ultra wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, a dopiero później rozszerzać dystrybucję na kolejne kraje. Wśród potencjalnych powodów wymienia się zarówno problemy z kosztami produkcji i dostępnością odpowiedniej liczby komponentów, jak i konieczność dokładnego testowania już wyprodukowanych urządzeń. W przypadku całkowicie nowej składanej konstrukcji jest to szczególnie istotne, ponieważ mechanizm zawiasu, elastyczny ekran i proces montażu stawiają przed producentem znacznie większe wymagania niż klasyczny smartfon. Jednocześnie trzeba zachować ostrożność, gdyż nie ma obecnie wystarczających dowodów, aby przesądzić, że Polska rzeczywiście zostanie pominięta w pierwszej fali sprzedaży. Część źródeł z łańcucha dostaw nadal twierdzi, że Apple zmierza do wrześniowego debiutu, ale nawet one nie wykluczają ograniczonej liczby urządzeń na początku.
Dla polskiego rynku nie jest to najlepsza wiadomość. Jeśli Apple faktycznie zastosuje etapowe wprowadzanie iPhone’a Ultra, to Stany Zjednoczone mogą otrzymać urządzenie jako pierwsze, a kolejne kluczowe rynki, w tym Chiny i Europa dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach. Polska raczej nie będzie traktowana przez Apple priorytetowo względem największych rynków, więc w najbardziej pesymistycznym wariancie zainteresowani klienci mogliby być zmuszeni do oczekiwania albo sprowadzania telefonu z zagranicy. Warto mieć na uwadze, że mamy do czynienia z przeciekami, które dodatkowo są ze sobą częściowo sprzeczne.
iPhone Ultra ma być wyjątkowo drogi, ale problemem będzie też produkcja
Ograniczona dostępność może być konsekwencją nie tylko decyzji dotyczącej dystrybucji, ale przede wszystkim bardzo skomplikowanej konstrukcji. Według przecieków iPhone Ultra ma przyjąć formę dużego składaka przypominającego książkę. Po rozłożeniu użytkownik ma otrzymać ekran o przekątnej około 7,7-7,8 cala, natomiast zewnętrzny wyświetlacz powinien mieć około 5,5 cala. Apple ma przy tym mocno stawiać na ograniczenie widoczności zagięcia ekranu. Wśród przewidywanych rozwiązań pojawia się zaawansowany zawias oraz specjalna konstrukcja wyświetlacza, co dobrze pokazuje, dlaczego produkcja tego modelu może być trudniejsza niż zwykłego iPhone’a.

Nieoficjalne informacje wskazują również na zestaw dwóch aparatów 48 Mpx z tyłu, układ Apple A20 oraz modem C2. Ze względu na ograniczenia wynikające z konstrukcji składanej Apple może zrezygnować z teleobiektywu, a także z Face ID na rzecz Touch ID. Pojawiają się również informacje o dwóch częściach baterii umieszczonych po obu stronach obudowy. To jednak nadal specyfikacja oparta na przeciekach, więc przed oficjalną prezentacją warto traktować ją jako przewidywania, a nie potwierdzone parametry.
Cena również może ograniczyć grono zainteresowanych, bowiem najczęściej pojawiają się prognozy mówiące o około 2299-2499 dolarów (~8540-9285 złotych) za podstawową wersję. W Polsce oznaczałoby to urządzenie zdecydowanie przekraczające barierę 8 tys. złotych, a po uwzględnieniu podatków, marży i lokalnych warunków sprzedaży cena może oscylować w okolicach 10 tys. złotych. Nie będzie więc zaskoczeniem, jeśli iPhone Ultra stanie się najdroższym smartfonem w historii Apple.
Co ciekawe, Apple ma jednocześnie bardzo ambitne plany produkcyjne. Ming-Chi Kuo szacował, że w drugiej połowie 2026 roku łańcuch dostaw może dostarczyć około 7-8 mln składanych iPhone’ów, choć w trzecim kwartale miałoby to być zaledwie około 500 tys. do 1 mln sztuk. W późniejszym raporcie pojawiła się nawet informacja o przygotowaniach do produkcji około 10 mln egzemplarzy w całym 2026 roku. Dla porównania, prognozowana liczba iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max w samym trzecim kwartale ma wynosić około 20-22 mln sztuk. To pokazuje, że nawet jeśli Apple jest w stanie wyprodukować miliony składanych modeli, to początkowa podaż może być zbyt mała, aby zapewnić normalną dostępność w wielu krajach jednocześnie.

Nie można też zapominać, że mówimy o zupełnie nowej kategorii produktu w portfolio Apple. Firma może więc celowo rozpocząć sprzedaż ostrożniej, aby kontrolować jakość i reagować na ewentualne problemy produkcyjne. Tym bardziej że raporty z łańcucha dostaw mówiły o końcowych korektach procesu produkcyjnego, a wymagania Apple dotyczące jakości składanych ekranów są wyjątkowo wysokie.
Wrześniowa premiera nie oznacza, że iPhone Ultra od razu kupimy w Polsce
iPhone Ultra powinien zostać pokazany we wrześniu, ale jego przedsprzedaż lub faktyczna dostępność może nastąpić później. Nie jest również wykluczone, że Apple wprowadzi go etapami na poszczególne rynki. Nie oznacza to jeszcze, że Polska na pewno zostanie pominięta, ale przy tak ograniczonej początkowej produkcji trudno zakładać, że urządzenie będzie dostępne od pierwszego dnia w każdym kraju. Warto też pamiętać, że nazwa iPhone Ultra nie została oficjalnie potwierdzona. Wcześniej urządzenie było określane przede wszystkim jako iPhone Fold, a w ostatnim czasie pojawiły się również doniesienia o możliwej nazwie iPhone Duo. Określenie Ultra jest obecnie jednym z najmocniejszych kandydatów, ale Apple może jeszcze zaskoczyć.
Jeżeli przecieki okażą się prawdziwe, to Apple może powtórzyć historię iPhone’a X, ale w jeszcze bardziej skomplikowany sposób. We wrześniu zobaczymy nowego składaka, ale niekoniecznie będzie można od razu wejść do sklepu i go kupić. Dla polskich klientów najważniejsze pytanie brzmi zatem nie tylko kiedy Apple pokaże iPhone’a Ultra, ale przede wszystkim kiedy urządzenie rzeczywiście trafi do oficjalnej sprzedaży w naszym kraju. Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie poznamy dopiero podczas wrześniowej prezentacji.
Źródło: MacRumors
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!