iQOO X to smartfon z przyszłości. Chińczycy pokazali na co ich stać

iQOO X to smartfon z przyszłości. Chińczycy pokazali na co ich stać
źródło: Thetechoutlook

Koncepcyjne smartfony często mają przede wszystkim przyciągać wzrok i pokazywać rozwiązania, które trudno byłoby obecnie zastosować w masowo produkowanym urządzeniu. iQOO X jest jednak nieco innym przypadkiem, ponieważ marka należąca do vivo przedstawiła wizję telefonu, który wygląda zaskakująco normalnie, ale jego specyfikacja momentami wybiega wiele lat do przodu. 

7-calowy OLED i 240 Hz. iQOO mocno stawia na granie

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów iQOO X miałby być ogromny, 7-calowy ekran OLED firmy Samsung wykonany z wykorzystaniem materiału M16. Panel oferowałby rozdzielczość 2K+ oraz technologię LTPO 6.0, a maksymalna częstotliwość odświeżania sięgałaby 240 Hz. Nie chodzi jednak wyłącznie o wysoką wartość zapisaną w specyfikacji, gdyż iQOO zaprojektowało wyświetlacz przede wszystkim z myślą o graniu w pozycji horyzontalnej.

iQOO X to smartfon z przyszłości. Chińczycy pokazali na co ich stać
źródło: Thetechoutlook

Ciekawiej robi się również przy sposobie zarządzania odświeżaniem obrazu. iQOO zakłada wykorzystanie sztucznej inteligencji, która analizowałaby zawartość ekranu i pozwalała na niezależne dopasowywanie częstotliwości odświeżania do poszczególnych elementów obrazu. Statyczne fragmenty mogłyby być odświeżane wolniej, podczas gdy poruszające się obiekty otrzymywałyby wyższą częstotliwość. W teorii pozwoliłoby to połączyć płynność tam, gdzie jest rzeczywiście potrzebna i to z większą oszczędnością energii.

Producent przewidział również bardzo wysoki poziom responsywności dotyku, co oznacza, że częstotliwość próbkowania miałaby wynosić aż 4800 Hz. Jeszcze bardziej nietypowy jest ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych i zamiast niewielkiego pola, w które trzeba dokładnie trafić palcem, zajmowałby on około połowy powierzchni wyświetlacza. To rozwiązanie brzmi efektownie, ale oczywiście pozostaje pytanie, jak wyglądałaby jego praktyczna skuteczność i koszt wdrożenia w seryjnym urządzeniu.

Snapdragon z 2030 roku i autorski chip QX

iQOO X ma być przede wszystkim maszyną do gier i dlatego producent zdecydował się na zaskakujący krok. Koncept zakłada bowiem zastosowanie układu Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 10 Pro. Problem polega na tym, że taki procesor obecnie nie istnieje, a jego debiutu można spodziewać się najwcześniej około 2030 roku. Sama nazwa jest więc przede wszystkim demonstracją tego, jak iQOO wyobraża sobie przyszłe generacje mobilnych układów.

iQOO X to smartfon z przyszłości. Chińczycy pokazali na co ich stać
źródło: Thetechoutlook

Procesorowi miałby towarzyszyć autorski chip QX, którego zadaniem byłoby zwiększenie wydajności podczas grania. Producent przewidział również system chłodzenia Ice Crystal, który ma pomóc w utrzymaniu odpowiedniej temperatury podzespołów przy długotrwałym obciążeniu. To istotne, ponieważ połączenie bardzo wydajnego procesora, wysokiej częstotliwości odświeżania i dużego ekranu może generować spore ilości ciepła. Na uwagę zasługuje również pomysł wykorzystania łączności satelitarnej Tianqiong, co ma podkreślać charakter iQOO X jako telefonu projektowanego nie tylko z myślą o codziennym użytkowaniu, lecz także o mobilnej rozrywce i bardziej nietypowych zastosowaniach.

15 000 mAh i trzy aparaty łącznie z dwoma sensorami 200 Mpx

iQOO nie oszczędzało również na pozostałych elementach specyfikacji. Koncept miałby otrzymać akumulator półprzewodnikowy o pojemności aż 15 000 mAh, który wykorzystywałby technologię określaną jako Blue Ice. Tak ogromne ogniwo byłoby jednym z największych wyróżników urządzenia, a sama pojemność nie musi być całkowicie oderwana od rzeczywistości, bo przy odpowiednim rozwoju technologii akumulatorów można sobie wyobrazić smartfony z takimi bateriami. Znacznie większym wyzwaniem byłoby jednak zmieszczenie jej w obudowie bez uczynienia telefonu wyjątkowo grubym i ciężkim.

iQOO X to smartfon z przyszłości. Chińczycy pokazali na co ich stać
źródło: Thetechoutlook

Także fotografia została potraktowana bez kompromisów. Z tyłu znalazłby się główny aparat 200 Mpx oraz 200-megapikselowy teleobiektyw, któremu towarzyszyłby 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny. Jeden z dwóch sensorów 200 Mpx miałby wykorzystywać matrycę Samsung ISOCELL HPC, co ponownie pokazuje, że iQOO X jest raczej zbiorem technologicznych ambicji marki niż gotowym projektem produktu przeznaczonego do masowej sprzedaży.

Co ciekawe, iQOO zaprezentowało nawet warianty pamięci oraz przewidywane ceny. Za wersję z 12 GB RAM i 512 GB pamięci wewnętrznej trzeba byłoby zapłacić 6999 juanów, czyli około 3840 złotych. Model z 16 GB RAM i 512 GB pamięci wyceniono na 7399 juanów (~4060 złotych), natomiast wariant 16 GB + 1 TB miałby kosztować 7799 juanów, czyli mniej więcej 4280 złotych. Na koniec pozostaje topowa wersja z 24 GB RAM i 1 TB pamięci, która została wyceniona na 8599 juanów (~4720 złotych).

Oczywiście tych cen nie należy traktować jak oficjalnego cennika przyszłego smartfona, ponieważ iQOO X pozostaje konceptem, a część jego rozwiązań jest zdecydowanie bardziej futurystyczna. Nie oznacza to jednak, że cały projekt trafi do szuflady, bo najbardziej interesujące technologie mogą z czasem pojawić się w komercyjnych smartfonach iQOO lub vivo. I właśnie to jest chyba najciekawsze w tym projekcie – niekoniecznie sam iQOO X, lecz to, które z jego pomysłów rzeczywiście zobaczymy w telefonach dostępnych dla klientów.

Źródło: Thetechoutlook

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!