Mam nieodparte wrażenie, że Lenovo nie jest przez nas specjalnie dobrze postrzeganą marką. Obracam się w środowisku technologicznym na co dzień, wiem co w internecie piszczy a nie spotykam się za często ze stwierdzeniami, iż Lenovo to producent dobry, polecany i można go samemu śmiało rekomendować po dobrych wspomnieniach ze sprzętem. Co według mnie może zawieść a co zagrać w Lenovo Z6 Pro? Zapraszam!

Z6 Pro pochwali się potężną specyfikacją!

Nie znamy całościowej specyfikacji nowego Lenovo. Praktycznie nic nie wiemy, ale w sieci pojawił się wynik z popularnego benchmarka – AnTuTu. Wynik naprawdę jest imponujący. Tego Z6-ce odmówić nie można. 403 tysiące punktów to wynik wyższy dość znacznie od większości urządzeń z flagowym modelem Qualcomma – Snapdragona 855. I owszem, może ktoś powiedzieć, że jest to jakiś margines błędu, że producent specjalnie wpuścił do sieci najmocniejszy wynik osiągnięty przez Z6-ke ale warto wspomnieć, że urządzenia z tym procesorem osiągają średnio wynik 50 tysięcy niższy.

Widzę tu dwie drogi rozwiązania tej sprawy. Pierwsza to naprawdę zastosowanie tak mocnej specyfikacji. Wrzucenie dużej ilości pamięci RAM, przetaktowanie procesora, optymalizacja systemu i inne rzeczy które wpływają na faktyczną responywność smartfona albo… Zastosowanie sztuczek oszukujących trochę benchmarki jak to nigdyś było w OnePlusach. Specjalistą nie jestem, jestem zwykłym miłośnikiem technologii. To tylko moje gdybania zaznaczam.

Zobacz też: Recenzja Xiaomi Mi 9 – w tej cenie ten telefon nie ma konkurencji

Pełen zestaw aparatów!

Nie mogę również nie wspomnieć o pełnym zestawie aparatów. O możliwości fotograficzne w Lenovo Z6 Pro bym się nie martwił, lecz również jestem sceptycznie nastawiony jeśli chodzi o samą jakość zdjęć. Nie przesądzam, zobaczymy. Wracając jednak do tematu… Cztery aparaty pozwolą nam zrobić zdjęcie obiektywem szerokokątnym, główną 48 Mpix matrycą (najpewniej IMX586), teleobiektywem oferującym nam przybliżenie a także pewnie sensor ToF 3D który pozwoli zrobić nam zdjęcie z efektem bokeh. Niestety tutaj również nie znamy szczegółów. Nieznane są matryce, choć i to mało by nam dało bez rzetelnego testu urządzenia. Wszyscy chyba wiemy jak ważne jest przygotowane oprogramowanie przez producenta przy robieniu zdjęć.

Zestaw aparatów który wam opisałem jest „fikuśnie” nazywany hypervideo co ma podkreślić, że smartfon będzie nagrywał naprawdę dobrze.

Warto przeczytać: Recenzja klawiatury mechanicznej Lenovo Y Gaming

Nie ma co gdybać! Premiera Lenovo Z6 Pro już w przyszły wtorek w Pekinie. Po prezentacji na pewno przybliżę wam bardziej ten smartfon. Tymczasem mam szczerą nadzieję, że kogokolwiek nim zainteresowałem i razem ze mną będziecie czekać na więcej konkretów.

Czy Z6-ka ma szansę okazać się bardzo ciekawym smartfonem i dobrym wyborem przy poszukiwaniach smartfona? Czekam na wasze opinie w komentarzu!