Motorola od lat kojarzona jest przede wszystkim ze smartfonami, jednak wiele wskazuje na to, że producent nie zamierza ograniczać swojej działalności wyłącznie do tego segmentu. Do sieci trafiły pierwsze grafiki przedstawiające Motorola Moto Watch Ultra, czyli smartwatch, który ma reprezentować najwyższą półkę w ofercie marki. Pomimo, że producent wciąż zachowuje większość szczegółów dla siebie, to już teraz wiadomo, że nowy model będzie wyraźnie różnił się od dotychczasowych zegarków Motoroli i może stać się realną alternatywą dla najbardziej zaawansowanych urządzeń konkurencji.
Motorola Moto Watch Ultra ma otworzyć nowy rozdział dla producenta
Opublikowane rendery zdradzają wygląd Moto Watch Ultra, który ma być najbardziej zaawansowanym inteligentnym zegarkiem w historii marki. Nazwa urządzenia nie jest przypadkowa, ponieważ wszystko wskazuje na to, że producent zamierza stworzyć model plasujący się wyżej niż zaprezentowana wcześniej Motorola Moto Watch (2026), a jednocześnie rozpocząć rywalizację z najbardziej rozpoznawalnymi smartwatchami klasy premium.

Już pierwszy kontakt z grafikami pokazuje, że Motorola postawiła na klasyczny, elegancki design. Smartwatch otrzyma okrągłą kopertę wykonaną ze stali nierdzewnej o średnicy 46 mm. Ekran otacza pierścień z oznaczeniami, który nadaje całości bardziej sportowego charakteru. Z prawej strony obudowy umieszczono dużą obrotową koronkę ozdobioną logo producenta, która znajduje się na wysokości godziny drugiej. Tuż pod nią znalazł się dodatkowy fizyczny przycisk, prawdopodobnie odpowiadający za szybki dostęp do wybranych funkcji lub aktywności.
Renderom towarzyszy również skórzany pasek z charakterystycznym czerwonym przeszyciem. Nie należy jednak zakładać, że będzie to jedyny wariant dostępny po premierze. Motorola najpewniej przygotuje także inne wersje pasków, które pozwalają dopasować wygląd zegarka do własnych preferencji.
Specyfikacja zapowiada sprzęt klasy premium
Choć pełna specyfikacja Moto Watch Ultra pozostaje tajemnicą, to grafiki oraz oznaczenia widoczne na obudowie zdradzają kilka istotnych informacji. Smartwatch ma zaoferować moduł GPS oraz łączność LTE, dzięki czemu będzie mógł działać w wielu sytuacjach niezależnie od smartfona. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby aktywne, które chcą odbierać połączenia czy korzystać z wybranych funkcji bez konieczności noszenia telefonu.

Producent zadba również o odporność urządzenia, dzięki czemu zegarek ma spełniać normę IP68 i zapewniać ochronę przed pyłem i wodą, a dodatkowo oferować wodoszczelność do 50 metrów (5 ATM). Na spodzie koperty widoczny jest rozbudowany zestaw optycznych czujników odpowiedzialnych za monitorowanie parametrów zdrowotnych oraz aktywności fizycznej. Można także dostrzec magnetyczne, czteropinowe złącze do ładowania, co sugeruje wykorzystanie dedykowanej stacji dokującej zamiast klasycznego ładowania bezprzewodowego.
Warto jednak pamiętać, że na obecnym etapie wiele elementów pozostaje niewiadomą. Motorola nie ujawniła jeszcze zastosowanego procesora, rodzaju wyświetlacza, pojemności akumulatora ani deklarowanego czasu pracy. Nadal nie wiadomo również, czy smartwatch będzie działał pod kontrolą systemu Wear OS. To istotna kwestia, ponieważ właśnie ten system mógłby znacząco zwiększyć atrakcyjność urządzenia i zapewnić dostęp do bogatego ekosystemu aplikacji Google.
Motorola chce wrócić do segmentu, który kiedyś współtworzyła
Dla wielu użytkowników premiera Motorola Moto Watch Ultra może mieć również wymiar symboliczny. To właśnie Motorola była jednym z producentów, którzy ponad dekadę temu spopularyzowali inteligentne zegarki z okrągłymi wyświetlaczami dzięki kultowej serii Moto 360. Z czasem firma skupiła się jednak głównie na smartfonach i pozostawiła rynek smartwatchy takim markom jak Samsung, Apple czy Google.

Nowe przecieki sugerują, że producent chce ponownie zaistnieć w tym segmencie i tym razem nie zamierza konkurować wyłącznie ceną. Konstrukcja wykonana ze stali nierdzewnej, obecność LTE, GPS, wysoka odporność na trudne warunki oraz rozbudowany zestaw czujników pokazują, że Motorola celuje w wymagających użytkowników. Oczywiście o sukcesie zadecydują również elementy, których jeszcze nie poznaliśmy, czyli oprogramowanie, długość pracy na jednym ładowaniu, jakość wykonania czy polityka aktualizacji.
Na razie producent nie zdradził daty premiery, ceny ani listy krajów, w których Motorola Moto Watch Ultra trafi do sprzedaży. Sam fakt pojawienia się szczegółowych renderów sugeruje jednak, że oficjalna prezentacja może nastąpić już w najbliższych tygodniach. Jeśli Motorola odpowiednio wyceni swój nowy smartwatch i postawi na dopracowane oprogramowanie, to rynek inteligentnych zegarków może zyskać bardzo interesującą alternatywę dla najdroższych modeli Apple, Samsunga i Google.
Źródło: TheMacObserver
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!