Nothing Phone (4b) – Recenzja

Nothing Phone (4b) - Design - 0 - MAIN

W połowie lipca 2026 do moich rąk trafił najnowszy smartfon firmy Nothing. W tym roku zamiast flagowego Phone (4) dostaliśmy jedynie średniopółkowe Phone (4a) oraz Phone (4a) Pro. Jakiś czas później do rodziny trafił kolejny telefon – Nothing Phone (4b). Podejrzewam, że będzie to odpowiednik zeszłorocznego Nothing Phone (3a) Lite, jednak zmieniono podejście do nazewnictwa. Zamiast Lite, mamy literkę b. Sprawdźmy zatem czym za 1449 zł może popisać się nowy średniopółkowiec Carla Pei’a

Nothing Phone (4b) – Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 6,77″; FHD+; 381,22 ppi; AMOLED; 120 Hz
  • SoC: Qualcomm Snapdragon 6 Gen 4
  • RAM: 8 GB; LPDDR4X
  • Pamięć masowa: 128 GB; UFS 2.2
  • Aparaty:
    • Główny: 50 Mpix; ƒ/1,8
    • Szerokokątny: 8 Mpix; ƒ/2,2; 119,5­°
    • Frontowy: 16 Mpix; ƒ/2,4
  • Akumulator: 5200 mAh; Ładowanie przewodowe 33 W
  • Oprogramowanie: Nothing OS 4.1; Android 16
  • Łączność: 5G; Wi-Fi 6; Bluetooth 6.0; NFC
  • Wymiary i waga: 164,4 mm × 78,2 mm × 8,6 mm; 210 g
  • Dodatkowe: Optyczny czytnik linii papilarnych pod ekranem; Glyph Interface; IP64
  • Cena w momencie publikacji: 1449 zł

Pudełko i jego zawartość

Całe pudełko zdradza wersję kolorystyczną urządzenia, bo poza zdjęciem urządzenia, całe tło jest w jego kolorze. Na zdjęciu widzimy zbliżenie na wysepkę z aparatami, diodą doświetlającą i Glyph Interface. Nothing Phone (4b), którego otrzymałem do testów jest w kolorze niebieskim. Wewnątrz pudełka znajdziemy:

  • Smartfon Nothing Phone (4b)
  • Biały kabel USB C 2.0 – USB C 2.0
  • Przezroczysty, silikonowy case
  • Igłę do tacki na karty Nano-SIM
  • Papierologię

Design i jakość wykonania

Nothing Phone (4b) to kolejne urządzenie charakteryzujące się futurystcyczną stylistyką z elementami z przezroczystą obudową czy diodami LED. Ten nieco tańszy model oferuje mniej krzykliwy design od wyższych modeli, ale wciąż nie da się go pomylić z inną marką. Smartfon dostępny jest w 3 wersjach kolorystycznych –czarny, biały i niebieski. Wymiary urządzenia to 164,4 mm wysokości, 78,2 mm szerokości i 8,6 mm grubości, z kolei jego waga wynosi 210 g.

Plastikowe plecki urządzenia w większości są jednolite, na dole znajdziemy oznaczenia CE oraz WEEE, do tego informacje o numerze modelu – A009P. W lewym, dolnym rogu na obudowie jako element stylistyczny znajdziemy wgłębienie w kształcie koła. Na górze mamy dość sporą wyspę na całą szerokość telefonu, od razu przychodzi na myśl iPhone 17 Pro Max. Wyspa jest tu plastikowa, przezroczysta, a pod nią mamy metalową ramkę, klika śróbek, teksturowane czy niebieskie tło. Są też oczywiście 2 oczka aparatów i lampa doświetlająca, ale najciekawszy element to zdecydowanie Glyph Interface. Jest to charakterystyczny dla marki Nothing zestaw diód LED, podobny układ jak w przypadku nieco droższego Nothing Phone (4a), tu jednak białych diód mamy tu jedynie 4, a nie 6, a oprócz nich 1 czerwona, tak samo jak tam. Diody można wykorzystać na różne sposoby, od powiadomień, po alarmy, przez połączenia przychodzące, wskazanie poziomu głośności, pasek postępu w różnych aplikacjach itp. Mamy 3 poziomy jasności i sporo innych ustawień. Czerwona dioda może na przykład migać podczas nagrywania video tylnymi kamerami.

Przejdżmy teraz na front, z przodu znajdziemy ekran AMOLED, na środku górnej części ekranu usytuowano otwór z frontowym obiektywem aparatu, a na dolnej części ekranu mamy optyczny czytnik linii papilarnych, który oceniam na zadowalająco szybki i trafny. Przednia warstwa urządzenia pokryta jest szkłem ochronnym Dragontrail Pro Glass. Rama urządzenia jest niestety płaska, przez co duży telefon sprawia wrażenie jeszcze większej cegły kiedy mamy go w dłoni, ale niestety wszystkie Nothingi takie są. Zaczynając od dołu, mamy tam tackę na karty Nano-SIM, obok niej mikrofon, port USB C 2.0 i nieco dalej głośnik. Na górze ramy znajdują się 2 otwory, tyn podłużny to głośnik stereo (Tak, mamy tu prawdziwe stereo z 2 dedykowanymi głośnikami, a bez użycia do tego głośnika do rozmów). Producent wspomina o precyzyjnym sterowaniem głośnością na ponad 160 poziomów. Z prawej strony ramy znajdziemy czarne, matowe, wypłaszczone przyciski głośności oraz podobny przycisk Power. Z lewej strony znajduje się czarny, matowy, ale zaokrąglony przycisk Essential Key, do uruchamiania Essential Space – Czyli trybu AI, który pozwala na analizowanie zawartości ekranu i zapamiętuje jego treść dla nas na później.

Jakość wykonania jest dobra, mimo plastikowej obudowy, całość wydaje się solidna. Producent postarał się nawet o certyfikację szczelności obudowy – IP64, według strony producenta smartfon może wytrzymać w zanurzenie w wodzie do 25 cm do 20 minut.

Ekran

Ekran w smartfonie to jedna z najważniejszych rzeczy, bo to właśnie z nim wchodzimy w interakcję bez przerwy. Myślę, że w swojej klasie cenowej jest przyzwoty. Mamy tu 8-bitowy panel AMOLED o rozdzielczości 1080×2344, a to przy przekątnej 6,77″ daje nam 381,22 ppi. Domyślna jasność ekranu to 600 nitów w trybie automatycznym, na zewnątrz w trybie HBM możemy otrzymać 1200 nitów, a szczytowa wartość APL (maksymalne podświetlenie dla bardzo malego wycinku ekranu) może osiągnąć 2000 nitów. Odświeżanie ekranu wynosi 120 Hz, częstotliwość rejestrowania dotyku to 1000 Hz, a częstotliwość ściemniania PWM to 480 Hz. Jak już wspomniałem wcześniej, całość chroniona jest szkłem Dragontrail Pro Glass.

Specyfikacja i działanie

Nothing Phone (4b) to średniak za blisko 1500 zł, więc należy spodziewać się śreniego chipu. Qualcomm Snapdragon 6 Gen 4 to układ wydany w lutym 2025 roku, wyprodukowany został w 4 nm procesie litograficznym przez TSMC. Co ciekawe CPU-Z pokazuje, że jest tu Snapdragon 7s Gen 3, ale DevInfo widzi Snapa 6 Gen 4. Podobną pomyłkę dostrzegłem przy testach Nothing Phone (4a), którego Qualcomm Snapdragon 7s Gen 4, był widziany jako Snapdragon 7s Gen 3. To jednak da się wyjaśnić, bo były to zbliżone układy SM7635 oraz SM7635-AC. Tutaj jednak Spandragon 6 Gen 4 to całkiem inny chip, ten nosi nazwę kodową SM6650, więc pomylenie go ze Snapdragonem 7s Gen 3 jest serio dziwne. Jego 8 rdzeni przezntuje się tak:

  • 1x Kryo Prime typu Cortex-A720 (2,3 GHz)
  • 3x Kryo Gold typu Cortex-A720 (2,2 GHz)
  • 4x Kryo Silver typu Cortex-A520 (1,8 GHz)

Urządzenie dostępne jest z 8 GB pamięci RAM typu LPDDR4X. Z kolei pamięć masowa to UFS 2.2, sprzedawana w liczbie 128 GB, jedynie w Indiach dostępna jest opcja 256 GB.

Układ graficzny Adreno 810 radzi sobie przyzwoicie w tej półce cenowej. Bez problemu zagramy w te mniej i bardziej wymagające gry 3D. Może nie zawsze ustawienia graficzne powinny być ustawiane na wysokie, ale da się zagrać komfortowo w większość tytułów na tych średnich i niskich ustawieniach. Gry, które uruchamiałem i testowałem to Grand Theft Auto III, Grand Theft Auto Vice City, Grand Theft Auto San Andreas, Grand Theft Auto Liberty City Stories, Grand Theft Auto III Definitive Edition, Call of Duty Mobile, Minecraft (Vibrant Visuals), Wreckfest, GRID Autosport, Life is Strange, Life is Strange: Before the Storm, CarX Street oraz Red Dead Redemption (Netflix). Tak jak wspomniałem, większość tytułów dawała radę po dobraniu rozsądnych ustawień graficznych, ale Red Dead Redemption to już za duże wyzwanie, podobnie jak w przypadku Nothing Phone {4a), który posiada inny SoC z tym samym GPU, gra się uruchamia, ale nie jest to zbyt grywalne. Niezależnie od dobranych ustawień graficznych mamy tu nie więcej niż 10-15 FPS. Odchodząc od tematu gier, przy codziennym użytkowaniu telefon działa poprawnie. Nie jest to szalenie szybki sprzęt, ale przyzwoity średniak, który się nie zacina. Tylko tyle i aż tyle, dostajemy to za co płacimy. Dla zdecydowanej większości osób jego wydajność do codziennych zadań będzie wystarczająca.

Bateria

Akumulator ma pojemność 5200 mAh i jest prawdopodobnie litowo-jonowy (Li-Ion). Na stroni producenta widzimy, że model przeznaczony dla Indii, wyposażono w inną baterię o pojemności 6000 mAh, podejrzewam, że Indie jako jedyne mogły dostać ogniwo krzemowo-węglowe (Si-C), chociaż producent nigdzie na stronie tego nie oznacza.

Nothing Phone (4b) może być naładowany mocą 33 W, wspierane są protokoły szybkiego ładowania takie jak Power Delivery, PPS (Programmable Power Supply) czy UFCS. Mamy również możliwość skorzystania z przewodowego ładowania zwrotnego o mocy 7,5 W.

Urządzenie bez problemu znosiło 1,5 dnia na baterii, a jakby się ktoś postarał to wyciśnie z niego 2 dni, ale to wiadomo, zależy od wielu czynników i sposobów użycia danego użytkownika. Myślę, że to wynik, którego można się spodziewać po tej baterii.

Łączność

Średniak od Nothinga pomieści 2 karty Nano-SIM 4FF, obsługi eSIM tu brakuje, dostępna jest tylko w Japonii. Mamy tu starszy standard Wi-Fi 6 (IEEE 802.11ax), ale za to świeży Bluetooth 6.0. Do płatności zbliżeniowych jest oczywiście NFC, jego brakuje tylko w Indiach. Do fizycznej transmisji danych mamy tu USB C 2.0. A w celu pozycjonowania satelitarnego posłużą nam systemy takie jak GPS, GLONASS, BeiDou, GALILEO oraz QZSS.

Oprogramowanie

Nothing Phone (4b) trafił do mnie 16 lipca 2026, fabrycznie zainstalowany był tu Android 16 z nakładką producenta – Nothing OS 4.1. Wersja systemu, która zainstalowana była na starcie to SuperContra-B4.1-260522-2231. Po wyjęciu urządzenia z pudełka, po przebrnięciu przez wstępną konfigurację, wyświetliła się informacja o dostępnej aktualizacji systemu. Normalna sprawa, pierwszy update już na starcie. Komilacja wersji, do której wykonałem pierwszą aktualizację nosiła oznaczenie SuperContra-B4.1-260618-1034 i to właśnie na niej przesiedziałem niemal w całości swój 1,5 miesięczny okres użytkowania Nothinga Phone (4b).

Druga aktualizacja systemu wpadła 1 września, ale zainstalowałem ją dopiero rano, następnego dnia. Był to build oznaczony jako SuperContra-B4.1-260811-1606. Z tej wersji systemu nie korzystałem zbyt długo, bo pojawiła się dość późno, już w trakcie przygotowywania recenzji.

Nakładka od Nothing jest miksem czystego Androida i subtelnych smaczków designerskich w stylistyce Nothing. Widać, że firma maczała tu ręce, aby upodobnić system do swojego języka designu, ale zrobiono to rozsądnie i ze smakiem, w odróżnieniu od niektórych chińskich producentów. Mamy kropkowane fonty w różnych miejscach, widgety i tapety w podobnym klimacie. Kto korzysta z telefonu z włączonymi dźwiękami systemu może również docenić dziwaczne robotyczno-industrialne motywy dźwiękowe, na które natrafimy w systemie. Chociaż to nie każdemu mogą one przypaść do gustu, moja dziewczyna Monia (pozdrawiam :3) nienawidziła tych dźwięków, szczególnie domyślnego dźwięku powiadomień i serio jej się nie dziwię. Widać, że system pasuje do tego urządzenia i ma to swoją jakąś osobowość. Nie jest to takie płytkie i bezpłciowe jak bezmyślne kopiowanie stylistyki Liquid Design od Apple, w które nieudolnie bawią się chińscy producenci. Podobnie do innych producentów, Nothing rozwija własne funkcje oparte na AI, jednak one nie narzucają się nachalnie użytkownikowi na każdym kroku, tylko uprzejmie siedzą ukryte w aplikacji Essential Space i tam użytkownik może do nich sięgnąć kiedy sam tego zechce.

Wracając do tematu aktualizacji systemu, to na aktualizacje do nowszych wersji Androida możemy liczyć przez 3 lata od momentu premiery. Wielu producentów decyduje się oferować więcej w ostatnim czasie, więc te 3 lata już na nikim wrażenia nie robią. Na pocieszenie, oprócz aktualizacji do nowszego Androida, dostaniemy 6 lat aktualizacji poprawek bezpieczeństwa, więc nawet kiedy dostaniemy ostatniego Androida 19 za te 3 lata, to i tak będą na nas czekać jeszcze 3 lata poprawek bezpieczeństwa. Kilka dni temu Nothing zapowiedziało nakładkę Nothing OS 5.0, która działa z Androidem 17. Wiemy, że Nothing Phone (4b) dostanie dostęp do bety w połowie grudnia 2026, a stabilne wydanie pojawi się w styczniu 2027.

Aparaty

Aparaty nie są powalające, na tyle mamy 2 oczka, główny i szeroki obiektyw:

  • Obiektyw główny: 1/2,76″; 50 Mpix; ƒ/1,8; OIS
  • Obiektyw szerokokątny: 1/4″; 8 Mpix; ƒ/2,2; 119,5­°
  • Obiektyw frontowy: 1/3″; 16 Mpix; ƒ/2,4; 81,8°

Zazwyczaj zdjęcia są w porządku, kiedy mamy dobre warunki oświetleniowe, choć często okazją się przesadnie dobrać kontrast i HDR, bywa, że wygląda to zanadto sztucznie. Mamy autofocus z detekcją fazy (PDAF) i optyczną stabilizację obrazu (OIS) w aparacie głównym. Filmy możemy nagrywać w 1080p w 30 klatkach z HDR-em. Mamy też opcję nagrywania w 1080p i 60 klatkach lub 4K i 30 klastkach, ale to już bez HDR-u. Jak wspominałem wcześniej, podczas nagrywania video miga czerwona dioda z Glyph Interface, ale to da się wyłączyć. Nie jest ona włączona gdy nagrywamy frontową kamerą, a nią możemy nagrywać w 1080p w 30 klatkach z HDR-em lub w 60 klatkach bez HDR-u. Obiektyw frontowy jest dość wąski, co może niektórym przeszkadzać. Wszystkie foty dostępne są do obejrzenia w linku poniżej:

>>> Zdjęcia wykonane Nothing Phone (4b) <<<

Podsumowanie

Nothing Phone (4b) to ciekawy smartfon, pod wieloma względami poprawny w stosunku do ceny, jednak zakres od 1000 do 2000 zł bywa na tyle różnorodny i bogaty w konkurencję, że samo bycie “poprawnym” to trochę za mało, żeby móc go polecić od tak. Cena 1449 zł skłania bardziej do dołożenia 150 zł do Nothinga Phone (4a), który będzie nieco lepszy pod wieloma względami. Może nie wiele lepszy, ale w tym zakresie cenowym te różnice bywają naprawdę odczuwalne i moim zdaniem warto dorzucić do podstawowego Phone (4a), który w wersji 8/128 kosztuje 1599 zł. Wydajnościowo będzie nie wiele lepszy, ale na pewno odczujemy różnicę w ekranie czy aparacie.

Ocena

Ocena
7 10 0 1
Urządzenie, które zrobi dobrą robotę w swojej cenie, ale ta cena bardziej wygląda mi na wymówkę aby zachęcić do dopłaty do Nothinga Phone (4a).
Urządzenie, które zrobi dobrą robotę w swojej cenie, ale ta cena bardziej wygląda mi na wymówkę aby zachęcić do dopłaty do Nothinga Phone (4a).
7/10
Total Score
  • Design i jakość wykonania
    7/10 Dobrze
  • Wyświetlacz
    7/10 Dobrze
  • Oprogramowanie
    8/10 Bardzo dobrze
  • Aparat
    6/10 Ok
  • Akumulator
    7/10 Dobrze
  • Stosunek ceny do jakości
    7/10 Dobrze

Zalety

  • Ciekawy design wraz z Glyph Interface
  • Certyfikat IP64
  • Nakładka Nothing OS

Wady

  • Przesadzony HDR w aparatach
  • Tylko 3 lata aktualizacji wersji Androida
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!