Prawdziwie bezprzewodowe Pamu Slide są najlepiej sprzedającymi się słuchawkami na Indiegogo. To już wystarczyło abym z niecierpliwością wyczekiwał chwili, kiedy w końcu dokanałówki te trafią w moje ręce i będę mógł sprawdzić czy faktycznie są tak dobre jak wszyscy mówią. Z Pamu Slide korzystałem przez jakieś trzy tygodnie i używałem ich naprawdę intensywnie. Czy zdecydowałbym się na ich zakup? Zapraszamy na recenzję!

Specyfikacja techniczna Pamu Slide

  • Pasmo przenoszenia: 20-20000 Hz,
  • Impedancja: 16 Ω,
  • 6-milimetrowy pojedynczy przetwornik dynamiczny,
  • Bateria w samych słuchawkach 85 mAh, w pokrowcu 2000 mAh,
  • Bluetooth 5.0,
  • Wymiary pokrowca: 72 x 72 x 38,5 mm
  • Dodatkowo: wodoszczelność IPX6, możliwość bezprzewodowego ładowania innych urządzeń
  • Wspierane kodeki: AptX, SBC, AAC
  • Zawartość zestawu: słuchawki, pokrowiec pełniący rolę stacji dokującej, kabel USB typu C, wymienne gumeczki w innych rozmiarach, instrukcja obsługi

WYGLĄD I JAKOŚĆ WYKONANIA

Przyznam szczerze, że już od dłuższego czasu nie poczułem efektu „wow” przy rozpakowywaniu jakiś słuchawek bezprzewodowych. Tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pamu Slide prezentują się wręcz rewelacyjnie i już po wyciągnięciu pokrowca, pełniącego także rolę power banka, czujemy, że jest to naprawdę świetnie wykonany sprzęt. Biorąc pod uwagę, że słuchawki kosztują jakieś 250 zł ciężko narzekać na użyte materiały czy jakość wykonania. Sama stacja dokująca wykonana jest z połączenia metalu i tworzywa. Wszystko jest wręcz idealnie spasowane, a mechanizm rozsuwania górnej klapy działa płynnie i sprawia wrażenie solidnego. Ogromnym plusem jest wykorzystanie złącza USB typu C. Ciężko także przyczepić się do jakości samych dokanałówek. Tutaj także zadbano o tworzywo świetnej jakości, które nie zbiera brudu i jednocześnie wyjątkowo ciężko je zarysować.

Problemem jest spora waga całego zestawu, która jest spowodowana zastosowaniem baterii o pojemności aż 2000 mAh. Noszenie słuchawek w kieszeni spodni nie jest czymś wyjątkowo wygodnym, ale ja należę do osób, które tak naprawdę nie rozstają się z plecakiem, więc nie stanowiło to dla mnie większego problemu. Podsumowując – jakość wykonania i wygląd Pamu Slide sprawiają wrażenie, że mamy w ręce zdecydowanie droższy sprzęt niż w rzeczywistości.

FENOMENALNY CZAS PRACY NA JEDNYM ŁADOWANIU

Na Indiegogo znajdziemy wręcz ogrom zapewnień samego producenta o tym, że Pamu Slide mają wyróżniać się na tle konkurencji niesamowicie długim czasem pracy. I muszę przyznać, że zapewnienia te pokrywają się z rzeczywistością. Po naładowaniu samych słuchawek jesteśmy w stanie słuchać muzyki przez jakieś 9 godzin (producent deklaruje 10 godzin). I to już jest czas, który wiele słuchawek typu TWS oferuje po kilkukrotnym ładowaniu dokanałówek w stacji dokującej. Tutaj jest inaczej. Bank energii pozwala na sześciokrotne naładowanie słuchawek, a co za tym idzie czas pracy wydłuża się do prawie 60 godzin. Efekt „wow” gwarantowany.

Pamu Slide naładowałem zaraz po wyjęciu ich z pudełka i tak naprawdę na dobre zapomniałem o ładowarce. Ze słuchawek korzystałem praktycznie codziennie na zmianę z Sennheiser Momentum True Wireless (ich recenzja już niedługo pojawi się na stronie) i naładowałem je dopiero po 16 dniach, a i tak świeciła nadal jedna dioda na pokrowcu czyli pozostało jakieś 25% baterii.

Na plus zasługuje także czas ładowania. Producent deklaruje, że wystarczy 5 minut podłączenia do ładowarki, aby móc cieszyć się godziną muzyki. I tutaj także to co przeczytamy w opisie produktu na Indiegogo pokrywa się z rzeczywistością. Do pełna bank energii naładujemy w niespełna godzinę.

SŁUCHAWKI ŁADUJĄCE TELEFON? ŻADEN PROBLEM

Przyznam szczerze, że ta funkcja wyjątkowo mnie zaskoczyła. Już niejednokrotnie widziałem słuchawki TWS, których pokrowiec mógł się ładować bezprzewodowo. Co jednak w momencie gdy brakuje baterii w naszym telefonie, a nie mamy przy sobie ładowarki czy power banka? Jeśli nasz smartfon wspiera Qi to mamy gigantyczne szczęście – stacja dokująca Pamu Slide jest w stanie naładować bezprzewodowo nasz telefon. Nie jest to wprawdzie jakieś superszybkie ładowane (zarówno Mi 9 jak i Mi MIX 2S wyświetlały komunikat o wolnym ładowaniu), ale w momencie gdy nagle będziemy potrzebować energii może okazać się to rozwiązaniem wręcz fenomenalnym.

Tanie i jednocześnie dobre? Recenzja Redmi AirDots

JAKOŚĆ DŹWIĘKU

I tutaj Pamu Slide wypadają naprawdę dobre. Jakość dźwięku, w stosunku do ceny, stoi na bardzo wysokim poziomie. Sam dźwięk jest czysty, nie brakuje nawet basu (który często w słuchawkach typu TWS praktycznie nie istnieje), ale jednocześnie najniższe tony nie zalewają innych częstotliwości. Bardzo dobrze brzmią także wokale i instrumenty. Scena wprawdzie nie jest zbyt duża, ale jednocześnie nie przytłacza słuchacza. Pamu Slide to jedne z przyjemniejszych słuchawek bezprzewodowych, z których miałem okazję korzystać. Bez wątpienia przypadną one do gustu fanom praktycznie każdego gatunku muzyki.

CODZIENNOŚĆ Z PAMU SLIDE

Na gigantyczną pochwałę zasługuje wygoda Pamu Slide. Słuchawki te przez swoją budowę nie wypadają z uszu nawet tym osobom, które z standardowymi dokanałówkami mają problemy. Dotykowe panele pozwalają nam zmieniać utwory, odbierać czy odrzucać połączenia, zmieniać głośność muzyki czy nawet wybudzić asystenta głosowego. Co ciekawe Pamu Slide oferują dźwięk praktycznie bez jakiegokolwiek opóźnienia, a co za tym idzie oglądanie filmów jest wyjątkowo przyjemne. Nie wszystko jednak działa tak jak powinno. Największym problemem Pamu Slide jest wbudowany mikrofon. Praktycznie każdy z rozmówców zgłaszał mi, że praktycznie mnie nie słyszy, a dźwięki z otoczenia całkowicie uniemożliwiają prowadzenie rozmowy. Niemniej jednak jeśli nie rozmawiacie zbyt dużo przez słuchawki to Pamu Slide powinny podbić wasze serca!

Recenzja pierwszych całkowicie bezprzewodowych słuchawek Xiaomi AirDots!

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd i jakość wykonania
9
Bateria
10
Jakość dźwięku
8
Funkcjonalność w codziennym użytkowaniu
7
Wygoda
8,5
Stosunek ceny do jakości
10
Poprzedni artykułManjaro zapewni użytkownikom dostęp do Snap Store
Następny artykułHonor Smart Screen i Smart Screen Pro oficjalnie zaprezentowane
Student Automatyki i Robotyki na AGH w Krakowie. Z technologią związany od najmłodszych lat. Fan szybkich smartfonów, ciekawych słuchawek i dobrego piwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here