Już 20 lutego w Indiach mamy poznać nowość, jaką będzie Vivo V15 Pro. Data jest o tyle ciekawa, że zgrywa się z premierą Samsunga Galaxy S10 – odważne zagranie. Na dziś możemy zaprezentować promocyjne obrazy, które są w sieci i mówią co nieco o kluczowej specyfikacji. W końcu telefon rzuca wyzwanie datą premiery samemu Samsungowi!

Będzie tak dobrze, jak się zapowiada?

Oficjalne zdjęcia promocyjne, które pokazują telefon i jego najważniejsze elementy specyfikacji możemy pokazać po raz kolejny dzięki 91Mobiles. To właśnie tam pojawił się pierwszy plakat. Jak możecie się domyślać, rzucanie rękawic Samsungowi to tylko żarty – raczej każdy spodziewa się telefonu ze średniej półki zarówno cenowej jak i wydajnościowej.

Na pierwszy ogień idzie procesor Snapdragon 675. Zaprezentowano go w zeszłym roku, lecz jeszcze żaden telefon nie był w stanie go pokazać. Pojawi się on na pokładzie Xiaomi Redmi Note 7 Pro, jednak do tego momentu jeszcze trochę czasu minie. To samo tyczy się Meizu Note 9, który będzie również oferował Snapa 675.

Vivo V15 Pro

O czym tak naprawdę mowa? Procesor ten powstaje w 11 nm procesie technologicznym, który oferuje osiem rdzeni Kryo 460 o taktowaniu 2.0 GHz. Graficzne wsparcie zapewnia mu jednostka Adreno 612 oraz DSP Hexagon 685, którego znajdziemy chociażby w Snapdragonie 845.

Zobacz też: Kolejny „szczelny” telefon bez dziur i przycisków zaprezentowany. Oto VIVO Apex 2019!

Szybkość działania i wsparcie wydajności zapewnia także odpowiednia ilość pamięci. W tym wypadku będziemy mieć konfigurację 6/128 GB i spodziewać się można raczej dodatkowych wariantów.

Z plakatu odczytać można również to, że Vivo V15 Pro będzie wyposażony w ekran AMOLED a pod nim umieszczony jest skaner linii papilarnych. Dzięki zastosowaniu rozsuwanego modułu, na ekranie nie spotkamy notcha czy dziurki na aparat. Rozwiązanie będzie analogiczne jak w Vivo NEX, jednak aparat wysuwać się będzie po prawej stronie a nie po lewej.

Vivo V15 Pro

Selfie będziemy sobie robić obiektywem o rozdzielczości 32 Mpix. Tylne aparaty to połączenie 48 Mpix jako obiektywu głównego, oraz dwóch dodatkowych oczek 8 Mpix i 5 Mpix.

Spodziewać się można cen w okolicy 350$, co za taki sprzęt wydaje się być zrozumiałe. W końcu nie mamy tu byle czego.

Jak myślicie, Vivo V15 Pro będzie udanym sprzętem?