Xiaomi 18 zerwie z tradycją. Najważniejszy model serii poczeka na swoją premierę

Xiaomi 18 zerwie z tradycją. Najważniejszy model serii poczeka na swoją premierę
Seria Xiaomi 17 (fot. producenta)

Xiaomi przygotowuje kolejną generację swoich flagowych smartfonów, ale tym razem nie wszystkie modele mają pojawić się jednocześnie. Producent najwyraźniej zamierza rozdzielić premierę poszczególnych urządzeń, dzięki czemu podstawowy Xiaomi 18 otrzyma własne okno debiutu. To jednak niejedyna zmiana, jaka może czekać użytkowników, ponieważ z przecieków wynika, że smartfon otrzyma mocny układ Qualcomma, zupełnie inny zestaw aparatów oraz bardzo pojemną baterię.

Xiaomi 18 dopiero w grudniu. Wcześniej zadebiutują modele Pro

Przez lata Xiaomi przyzwyczaiło nas do tego, że podstawowe modele flagowej serii pojawiają się w Chinach w tym samym czasie co ich droższe odpowiedniki. W przypadku modelu Xiaomi 18 ma być jednak inaczej i według informacji przekazanych przez znanego chińskiego informatora Digital Chat Station, podstawowy model ma być zaprezentowany dopiero w grudniu tego roku. Co istotne, termin ten określany jest na razie jako wstępny, więc producent w dalszym ciągu może zdecydować się na jego zmianę.

Znacznie wcześniej powinniśmy zobaczyć Xiaomi 18 Pro oraz Xiaomi 18 Pro Max. Ich premiera w Chinach jest obecnie przewidywana na końcówkę września, a w przeciekach pojawiają się konkretnie 28 lub 29 września. Xiaomi nie potwierdziło jednak oficjalnie żadnej z tych dat. Taki harmonogram miałby również swoje uzasadnienie, bo w dniach 22-24 września odbędzie się Snapdragon Summit, podczas którego Qualcomm ma zaprezentować nowego Snapdragona 8 Elite Gen 6. To właśnie ten układ ma napędzać kolejną generację flagowców Xiaomi.

Rozdzielenie premier może być dla Xiaomi całkiem rozsądnym posunięciem i zamiast prezentować kilka drogich smartfonów podczas jednego wydarzenia, producent może dać każdemu urządzeniu więcej uwagi. Podobną strategię firma stosowała już przy innych modelach swojej oferty, gdzie wybrane warianty trafiały na rynek wcześniej, a podstawowe wersje były przedstawiane później. Dla osób czekających właśnie na Xiaomi 18 oznacza to  po prostu dłuższe oczekiwanie.

Snapdragon 8 Elite Gen 6 i technologia 2 nm. Xiaomi 18 może postawić na wydajność

Jednym z najważniejszych elementów Xiaomi 18 będzie procesor. Wszystko wskazuje na to, że smartfon zostanie wyposażony w Snapdragona 8 Elite Gen 6, który ma być produkowany przez TSMC w technologii 2 nm. Przejście na niższy proces technologiczny powinno przynieść wzrost wydajności przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia energii. Oczywiście rzeczywiste rezultaty będzie można ocenić dopiero po premierze, ponieważ sama zmiana procesu technologicznego nie gwarantuje automatycznie ogromnego skoku w codziennym użytkowaniu.

Xiaomi 18 zerwie z tradycją. Najważniejszy model serii poczeka na swoją premierę
Xiaomi 17 Pro (fot. producenta)

Xiaomi 18 ma również otrzymać akumulator o pojemności  7200 mAh, co byłoby bardzo mocnym argumentem w przypadku telefonu o flagowym statusie. Według przecieków bateria będzie obsługiwać ładowanie przewodowe o mocy 100 W oraz bezprzewodowe o mocy 50 W. W połączeniu z bardziej energooszczędnym procesorem może to przełożyć się na bardzo dobry czas pracy, ale ostatecznie wiele zależeć będzie od ekranu, oprogramowania i optymalizacji HyperOS. Fabrycznie smartfon ma działać pod kontrolą Androida 17 z nakładką HyperOS 4.

Nie należy natomiast oczekiwać dodatkowego wyświetlacza na tylnej części obudowy, bo taki panel pozostanie elementem wyróżniającym przede wszystkim Xiaomi 18 Pro, który ma ponownie korzystać z tego rozwiązania. Tym razem dodatkowy ekran ma być bardziej funkcjonalny i według przecieków użytkownicy otrzymają między innymi dostęp do kompasu oraz wybranych funkcji płatniczych, w tym kodu płatności WeChat i kodu odbioru zamówienia z dostawy jedzenia.

Xiaomi 18 z aparatem 200 Mpx. Xiaomi może porzucić dotychczasową konfigurację

Największą zmianę podstawowy Xiaomi 18 może zaoferować w kwestii fotografii. Poprzednie generacje korzystały z potrójnego zestawu aparatów 50 Mpx, tymczasem w nowym modelu Xiaomi ma postawić na dwa aparaty z główną jednostką o rozdzielczości 200 Mpx. Aparat ma być rozwijany we współpracy z firmą Leica, co sugeruje, że producent chce mocniej odróżnić fotograficzne możliwości nowego telefonu od poprzednika. Na razie nie ma jednak pełnej zgodności co do drugiego aparatu. W części przecieków pojawia się jednostka ultraszerokokątna, podczas gdy inne źródła wskazują na teleobiektyw peryskopowy 200 Mpx. To istotna różnica, ponieważ oba rozwiązania oferują zupełnie inne możliwości. Ultraszeroki aparat byłby bardziej uniwersalnym uzupełnieniem głównego sensora, natomiast peryskop zapewniłby znacznie większe możliwości podczas fotografowania oddalonych obiektów.

Xiaomi 18 ma być oferowany w kilku wersjach kolorystycznych, a w przeciekach wymienia się czarną, białą, różową, niebieską oraz czerwoną odmianę. Nie wiadomo jeszcze, czy wszystkie warianty będą dostępne na każdym rynku. Ciekawie zapowiada się również sytuacja z cenami, choć na razie konkretne informacje dotyczą przede wszystkim modelu Pro. Xiaomi 18 Pro ma według przecieków kosztować na chińskim rynku od 5499 juanów (~3015 złotych), czyli około 1000 juanów (~550 złotych) więcej niż poprzednik w momencie debiutu. Potencjalna podwyżka ma być związana między innymi z zastosowaniem droższego układu wykonanego w technologii 2 nm oraz zmianami w systemie aparatów. Nie wiadomo natomiast, ile dokładnie będzie kosztował podstawowy Xiaomi 18.

Na ten moment wszystkie informacje dotyczące Xiaomi 18 należy traktować jako przecieki, a nie oficjalne informacje. Najwięcej odpowiedzi powinniśmy otrzymać wraz ze zbliżaniem się wrześniowej premiery modeli Pro, natomiast podstawowy Xiaomi 18 może poczekać aż do grudnia. Jeśli taki harmonogram się potwierdzi, to Xiaomi rzeczywiście zerwie z dotychczasową tradycją jednoczesnego debiutu flagowej rodziny. Dla kupujących może to być interesująca zmiana, ale jednocześnie oznacza, że na najważniejszy dla wielu osób podstawowy model trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość.

Źródło: Gizmochina

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!