Spis treści
Huawei przez lata rozwijał swoją pozycję na rynku smartfonów korzystając z kilku marek i rozbudowanej oferty urządzeń. Jednym z najważniejszych elementów tej strategii był HONOR, który ostatecznie opuścił struktury chińskiego koncernu. Wygląda jednak na to, że producent nie zamierza na stałe rezygnować z takiego modelu biznesowego, bowiem pojawiły się informacje o nowej marce, która może pomóc mu uporządkować portfolio i dotrzeć do kolejnych grup klientów.
Huawei szykuje nową markę. Xingmang ma zadebiutować jeszcze w październiku
Doniesienia na temat nowej submarki Huawei pojawiły się w chińskich mediach społecznościowych za sprawą informatora Dingjiao Digital, a następnie zostały podjęte przez serwis CNMO. Według tych informacji marka będzie nosić nazwę Xingmang, która będzie zapisywana po chińsku jako 星芒. Jej znaczenie można tłumaczyć jako „światło gwiazd”, choć spotyka się również interpretację nawiązującą do gwiezdnego rozbłysku. Jeśli Huawei zdecyduje się na wprowadzenie nowej marki poza Chinami, to bardzo możliwe, że wykorzysta nazwę Starlight. Na razie nie wiadomo jednak, czy producent rzeczywiście planuje taki ruch ani jak ewentualnie przedstawi markę międzynarodowym odbiorcom.
Według nieoficjalnych doniesień pierwsze urządzenia mogą zostać zaprezentowane jeszcze przed końcem października tego roku, ale trzeba pamiętać, że Huawei nie potwierdził dotąd tych informacji, więc zarówno termin premiery, jak i ostateczna nazwa pozostają niepewne. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się początkowy debiut na rynku chińskim, gdzie producent mógłby sprawdzić zainteresowanie nową linią produktów przed ewentualną ekspansją na inne rynki.
Smartfony Xingmang z układami Kirin 8 i systemem HarmonyOS
Początkowo oferta Xingmang ma koncentrować się na smartfonach ze średniej półki cenowej. Według przecieków urządzenia będą korzystać z procesorów Kirin serii 8 oraz systemu HarmonyOS, który jest rozwijany przez Huawei jako alternatywa dla rozwiązań Google. To istotne, ponieważ ograniczenia związane z amerykańskimi sankcjami nadal wpływają na możliwości producenta. Smartfony Huawei nie mogą korzystać z Androida z pełnym pakietem Usług Google Play, co na rynkach międzynarodowych pozostaje poważnym utrudnieniem.

Pojawiają się również informacje o łączności satelitarnej i aparatach wykorzystujących technologię XMAGE. Ten ostatni element może okazać się szczególnie ważny, ponieważ Huawei od lat buduje swoją rozpoznawalność między innymi na możliwościach fotograficznych smartfonów. Zachowanie XMAGE w tańszych urządzeniach pozwoliłoby wyróżnić Xingmang na tle konkurencji bez konieczności przenoszenia wszystkich funkcji znanych z najdroższych modeli. Nie wiadomo jednak, czy łączność satelitarna trafi do każdego smartfona nowej marki ani jakie dokładnie rozwiązania fotograficzne zostaną zastosowane.
Według dostępnych przecieków Xingmang ma oferować urządzenia pozbawione części funkcji premium, ale prawdopodobnie nie będzie to oznaczać, że producent całkowicie zrezygnuje z bardziej zaawansowanych technologii. Kluczowe będzie znalezienie równowagi między ceną a wyposażeniem, zwłaszcza że konkurencja w średnim segmencie jest bardzo silna. Same nazwy procesorów czy obecność autorskiego systemu nie wystarczą jeżeli nowe smartfony nie będą atrakcyjne pod względem wydajności, aparatów, czasu pracy na baterii i ceny.
Co Huawei chce osiągnąć dzięki Xingmang? Na celowniku seria Nova i Enjoy
Nowa submarka może być dla Huawei sposobem na wyraźniejsze oddzielenie urządzeń flagowych od tańszych modeli. Producent mógłby wówczas skoncentrować główne portfolio premium na seriach Pura i Mate, podczas gdy smartfony ze średniej i niższej półki trafiałyby na rynek pod innym szyldem. W takim scenariuszu Xingmang mogłaby przejąć część dotychczasowej roli serii Nova i Enjoy albo stać się podstawą dla ich następców. Na tym etapie jest to jednak możliwy kierunek rozwoju, a nie potwierdzony plan firmy.

Taki podział miałby kilka potencjalnych zalet, ponieważ Huawei mógłby łatwiej dopasować komunikację marketingową do różnych grup odbiorców, a także rozwijać odrębną tożsamość produktów, które nie muszą konkurować bezpośrednio z flagowcami Mate i Pura. Z drugiej strony wprowadzenie kolejnej nazwy może również skomplikować ofertę, bo klienci będą musieli zrozumieć, czym Xingmang różni się od pozostałych marek i dlaczego warto wybrać właśnie jej urządzenia. Bez wyraźnego wyróżnika nowy szyld może okazać się jedynie dodatkowym elementem marketingowym.
Co ciekawe, plany Huawei nie muszą ograniczać się wyłącznie do telefonów. W dalszej perspektywie Xingmang może zostać rozszerzona o urządzenia należące do ekosystemu producenta, ale na razie nie ma jednak konkretnych informacji o tym, jakie produkty mogłyby do niej dołączyć ani kiedy miałoby to nastąpić. Rozbudowa oferty o kolejne kategorie sprzętu byłaby naturalnym sposobem na zwiększenie znaczenia marki, ale na szczegóły prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze poczekać.
Huawei pamięta o swojej byłej submarce HONOR. Czy Xingmang pójdzie podobną drogą?
Historia HONORA pokazuje, jak wiele może zmienić odpowiednio poprowadzona strategia marki. Przez około siedem lat HONOR funkcjonował pod skrzydłami Huawei zanim w 2020 roku został wydzielony i uzyskał niezależność. Od tego czasu jego oferta wyraźnie się rozwinęła i firma nie ogranicza się już do smartfonów budżetowych i średniopółkowych, lecz rywalizuje również w segmencie premium.
Nie oznacza to oczywiście, że Xingmang automatycznie powtórzy sukces dawnej submarki, gdyż na razie nie wiadomo nawet, czy Huawei zamierza rozwijać ją w podobny sposób, czy też będzie to przede wszystkim nazwa przeznaczona dla określonej grupy smartfonów. Istotne pozostaje również to, czy nowa marka będzie funkcjonować wyłącznie w Chinach, czy z czasem trafi na rynki zagraniczne.
Jeśli przecieki się potwierdzą, to pierwsze odpowiedzi powinniśmy poznać jeszcze w tym miesiącu, a do tego czasu warto traktować informacje o Xingmang z ostrożnością. Huawei może rzeczywiście przygotowywać powrót do strategii opartej na submarkach, ale o powodzeniu tego pomysłu zdecydują nie sama nazwa i zapowiedzi, lecz konkretne urządzenia, ich ceny oraz dostępność.
Źródło: CNMO
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!