Coraz bardziej jesteśmy świadomi tego, iż nasze dotychczasowe działania były dość szkodliwe dla środowiska. Segregujemy śmieci, część z nich poddajemy recyklingowi bądź, w przypadku elektroniki, nie wyrzucamy zepsutego sprzętu od razu, lecz próbujemy go naprawić. Niestety, jeśli jednak zdecydowaliśmy się na zakup Apple AirPods 2 i coś nam się popsuło, to raczej trafią one od razu do śmieci…

Czy taki gigant jak Apple aby nie powinien dawać przykładu?

Najnowsze słuchawki od tego amerykańskiego giganta, AirPods 2, wyszły niespełna dwa tygodnie temu. Ekipa iFixit nie mogła się powstrzymać, by sprawdzić stopień trudności naprawy tego sprzętu. Po przeprowadzonej rozbiórce tych słuchawek na części pierwsze, stwierdzono, że praktycznie są one nienaprawialne! Wszystko wskazuje na to, że producent w ogóle nie przemyślał tej kwestii i są one tak zaprojektowane, by ich nie otwierać.

Zaprojektowano je tak, by żaden domorosły serwisant nie mógł ich otworzyć i dokonać ewentualnych napraw. Jedynie autoryzowane punkty Apple będą w stanie pomóc, ale to też nie w każdej kwestii. No i do tego te ceny… Po prostu nie jest możliwy dostęp do żadnego ich komponentu bez ruszania innego. Nie ma nawet dostępu do baterii w samych słuchawkach. Zdemontowano także pokrowiec, który jest jednocześnie przenośną ładowarką dla słuchawek. Tutaj także stwierdzono, iż otworzenie obudowy jest również bardzo trudną czynnością.

airpods 2

Zobacz też: Bezprzewodowa ładowarka Apple AirPower nie trafi do sprzedaży

Ekipa iFixit oceniła stopień trudności naprawy AirPods 2, w skali od 0 do 10, na 0. Chyba nikogo nie zaskoczył taki wynik. Biorąc pod uwagę również cenę, czyli 999 zł w Polsce, to jest to tragiczny wynik. Kompletnie nie rozumiem takiego nieodpowiedzialnego podejścia producenta przy projektowaniu tego gadżetu.

Nie oszukujmy się, wielu ludzi nie stać na to, by od razu dawać uszkodzony sprzęt do autoryzowanych serwisów producenta. Często decydujemy się na zwykłe serwisy takich urządzeń, ewentualnie sami podejmujmy się próby wyeliminowania usterki. W takiej sytuacji po prostu rozłożymy ręce przed słuchawkami, a po chwili uznamy je już nie za urządzenie do odtwarzania muzyki, a za zwykł elektrośmieć. Nie jest to dobre dla środowiska, a jednocześnie zaprzecza to globalnemu zjawisku dbania o naszą planetę.

Dlaczego w momencie, gdy staramy się zredukować ilość odpadów, Apple stosuje takie nieodpowiedzialne zagrywki?

Czy uważacie, że takie podejście Apple jest prawidłowe? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!