Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro z asystentem podjazdów. Sprawdziliśmy nowy tryb rowerowy

Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro z asystentem podjazdów. Sprawdziliśmy nowy tryb rowerowy

Huawei rozwija funkcje sportowe swoich zegarków, a seria Watch GT 7 i GT 7 Pro przynosi kolejne usprawnienia dla osób jeżdżących na rowerze. Najważniejszą nowością w trybie kolarskim jest asystent podjazdów, który ma pomóc lepiej rozłożyć siły na trasie. Sprawdziliśmy, jak działa w praktyce podczas jazdy po Wzgórzach Trzebnickich pod Wrocławiem.

Tryb rowerowy w poprzedniej generacji Huawei Watch GT 6 już należał do rozbudowanych. Zegarek oferował między innymi pomiar kadencji, wirtualnej mocy, tętna, prędkości, przewyższeń i spalonych kalorii. W Watch GT 7 oraz Watch GT 7 Pro producent poszedł o krok dalej, dodając funkcje związane z profilem wysokościowym zaplanowanej trasy.

Trasa GPX to podstawa

Aby skorzystać z asystenta podjazdów i nawigacji, trzeba wcześniej przygotować trasę z profilem wysokościowym. W naszym przypadku wykorzystaliśmy Komoot, czyli popularną aplikację do planowania tras pieszych i rowerowych.

Procedura jest prosta:

  1. Wybieramy lub planujemy trasę w Komoot.
  2. Eksportujemy ją do pliku GPX.
  3. Importujemy plik do aplikacji Huawei Zdrowie.
  4. Sprawdzamy, czy trasa zawiera profil wysokościowy.
  5. Zapisujemy ją w sekcji „Moje trasy” i synchronizujemy z zegarkiem.
  6. Na Huawei Watch GT 7 lub GT 7 Pro uruchamiamy trening rowerowy, wybieramy „Więcej”, a następnie „Trasy”.

Po rozpoczęciu treningu zegarek prowadzi użytkownika po trasie i wyświetla podstawowe informacje nawigacyjne. Można również skonfigurować parametry używanego roweru.

Warto dopilnować poprawnego profilu wysokościowego jeszcze przed startem. To właśnie dane zawarte w pliku GPX decydują o tym, jakie wzniesienia zegarek rozpozna i kiedy zacznie przekazywać komunikaty.

Asystent podjazdów w praktyce

Nowa funkcja informuje o nadchodzącym wzniesieniu jeszcze przed jego rozpoczęciem. Na ekranie zegarka można zobaczyć między innymi:

  • Odległość do kolejnego podjazdu.
  • Długość wzniesienia.
  • Średnie nachylenie.
  • Profil wysokościowy.
  • Przewyższenie.
  • Postęp podczas pokonywania podjazdu.

Podczas testu zegarek z wyprzedzeniem poinformował nas o zbliżającym się podjeździe, pokazując dystans do jego początku oraz średnie nachylenie. Po rozpoczęciu wspinaczki wyświetlał natomiast postęp na przykład przejechany odcinek względem całkowitej długości wzniesienia.

To przydatne rozwiązanie przede wszystkim dla osób, które nie znają trasy. Wiedząc, że podjazd ma określoną długość i nachylenie, łatwiej dobrać tempo, przełożenie oraz rozłożyć siły. Po zakończeniu wzniesienia zegarek prezentuje podsumowanie, w tym czas podjazdu i rzeczywiście wyliczone średnie nachylenie.

Co ważne, wartości podsumowujące mogą różnić się od tych prognozowanych na podstawie pliku trasy. Zegarek bierze bowiem pod uwagę rzeczywisty przebieg przejazdu i własne pomiary, a nie wyłącznie dane zapisane w GPX.

Dane treningowe na zegarku i telefonie

Tryb rowerowy nadal oferuje zestaw parametrów znanych z poprzedniej generacji. Na zegarku i w aplikacji Huawei Zdrowie można śledzić:

  • Prędkość i dystans.
  • Aktualne nachylenie.
  • Tętno.
  • Spalone kalorie.
  • Wirtualną kadencję.
  • Wirtualną moc.
  • Sumę podjazdów i zjazdów.
  • Czas trwania treningu.

Dane z zegarka są przekazywane również na smartfon w czasie rzeczywistym. Telefon może więc pełnić rolę większego komputera rowerowego, zwłaszcza jeśli zamontujemy go na kierownicy. Dodatkowo na Androidzie parametry treningowe mogą pozostawać widoczne w rogu ekranu nawet wtedy, gdy korzystamy równolegle z nawigacji np. Google Maps.

W praktyce to bardzo użyteczne rozwiązanie. Nie trzeba regularnie podnosić nadgarstka, aby sprawdzić puls, moc czy aktualne nachylenie. Wszystkie kluczowe odczyty pozostają pod ręką na ekranie telefonu.

Asystent zjazdów: potencjał jest, ale trudno go ocenić

Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro oferują także asystenta zjazdów. Gdy mamy wgraną trasę z profilem wysokościowym i podczas zjazdu przekroczymy prędkość 35 km/h, zegarek powinien informować o nadchodzących zakrętach, ich charakterze oraz sugerować optymalny sposób ich pokonania.

W naszym teście nie udało się jednoznacznie zweryfikować działania tej funkcji. Podczas szybkiego zjazdu prędkość przekroczyła nawet 60 km/h, ale trasa nie obfitowała w wymagające zakręty. To może tłumaczyć brak wyraźnych komunikatów. Funkcja wymaga więc dalszych testów na bardziej technicznych, krętych odcinkach.

Co można jeszcze poprawić?

Asystent podjazdów działa sensownie i ma realną wartość dla amatorów jazdy w zróżnicowanym terenie, ale nie jest jeszcze rozwiązaniem idealnym.

Największe pole do rozwoju dotyczy prezentowania informacji na smartfonie. Komunikaty o rozpoczynającym się podjeździe, jego długości czy profilu wysokościowym pojawiają się przede wszystkim na zegarku. Przy telefonie zamontowanym na kierownicy znacznie wygodniejsze byłoby wyświetlanie na ekranie automatycznego powiadomienia z najważniejszymi danymi.

Przydałaby się również możliwość ręcznego określania, które podjazdy mają generować alerty. Na dłuższej trasie nie każdy niewielki pagórek zasługuje na komunikat, natomiast przed kluczowym podjazdem użytkownik mógłby chcieć otrzymać bardziej szczegółowe wskazówki.

Podczas jazdy zauważyliśmy też, że rozpoznawanie i aktualizacja postępu podjazdu nie zawsze były idealnie zsynchronizowane z rzeczywistą pozycją na trasie. Zegarek potrafił pokazać, że znajdujemy się w połowie wzniesienia, choć faktycznie byliśmy nieco dalej. To drobne niedoskonałości, które prawdopodobnie da się poprawić aktualizacjami oprogramowania.

Czy warto korzystać z nowego trybu?

Asystent podjazdów nie jest funkcją niezbędną dla każdego rowerzysty. Dla wielu osób ważniejsze pozostaną tętno, wirtualna moc, kadencja, zapis śladu GPS i możliwość późniejszego eksportu treningu, na przykład do Stravy.

Jednak dla osób planujących trasy w pagórkowatym terenie, zwłaszcza na nieznanych drogach, nowe rozwiązanie Huawei ma sens. Informacje o długości i nachyleniu wzniesienia pozwalają lepiej gospodarować energią, a podsumowanie po jego ukończeniu daje dodatkowy kontekst do analizy treningu.

Huawei Watch GT 7 i GT 7 Pro nie zastępują w pełni wyspecjalizowanego komputera rowerowego, ale coraz mocniej zbliżają się do jego funkcjonalności. Połączenie nawigacji po trasie GPX, danych treningowych, wirtualnej mocy, kadencji oraz asystenta podjazdów sprawia, że zegarki mogą być atrakcyjnym rozwiązaniem dla rekreacyjnych i bardziej zaawansowanych rowerzystów.

Jak zawsze zerknijcie jeszcze na nasz test wideo!

Materiał powstał przy współpracy z Huawei Polska, producent nie miał wpływu na treści przedstawione w tekście oraz w filmie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!