Strona główna Akcesoria Xiaomi nie samym Mi Bandem żyje

Xiaomi nie samym Mi Bandem żyje

-

Z racji tego, że dziś premiera Mi Band 4, pewne mało kto spodziewa się czegoś nowego od chińskiego producenta, poza samą opaską. A jednak! Szum wokół Banda może pomóc w promowaniu pozostałych siedmiu urządzeń. Tak, poznamy osiem nowości od tego producenta i wydaje się, że jest to jedna z większych premier Xiaomi. Jedna z większych jak i również jedna z bardziej wyczekiwanych. Czy tak naprawdę jest na co czekać, czy to tylko pompowanie balonika, który z hukiem wybuchnie?

Inteligencja na pierwszym miejscu dla Xiaomi

Jak wiadomo, teraz niemalże każdy produkt musi być inteligentny. Z takiego założenia również wyszło Xiaomi – prawdopodobnie. Z wspomnianych ośmiu nowości, aż sześc to produkty inteligentne. Między innymi znajdziemy tam przedmioty kuchenne! Mi Band 4 jest oczywisty, a zatem ostatnim będzie… niespodzianka. Nie wiadomo, czym może być ostatnie urządzenie, stąd nutka tajemniczości, która mu towarzyszy.

Xiaomi Mi Band 4

Xiaomi Mi Band 4 i wyczekiwanie go, nikogo zapewne nie dziwi. Świetna sprzedaż i miano jednej z najpopularniejszych opasek na świecie nie pozwala bagatelizować sprawy. Ostatnie doniesienia sporo nam o niej mówią. Wiemy już, że będzie mieć zakrzywiony ekran OLED czy baterię o pojemności 135 mAh. Spodziewać się można po raz kolejny szybkich sprzedaży i sporego zainteresowania. Czy tak będzie, okaże się już niedługo.

Mi Band 4 render

Przejdźmy do tajemniczego urządzenia. Według Xiaomi i ich dosłownego opisu, czegoś takiego wcześniej nie widzieliśmy. Według nich, jest to kolejny z wielkich urządzenie. Takie zapowiedzi są strasznie odważne i przyznaję od razu, że może to pójść w dwie strony. Chiński producent jest niezwykle pewny tego, jaki sukces odniesie to co zaprezentują jak i tego, że będzie to coś wyjątkowego. Zatem, oczekujmy „niesamowitości”. A to, czy nie skończy się na czczych zapowiedziach i finalnej klapie, dowiemy się już za trochę.

Xiaomi tajemniczy produkt

Ciekawość, to pierwszy stopień do piekła i chyba Xiaomi chce, abyśmy byli ciekawscy. Żebyśmy byli grzesznikami. Trudno, co zrobić. Skoro szykuje się coś z efektem wow, ciężko nie myśleć o tym, co to może być.

Jakieś propozycje, co do tajemniczego produktu? Czekamy na propozycje – dajcie znać!

Karol Lebiedziński
Student trzeciego roku Telekomunikacji na Politechnice Wrocławskiej. Kilka lat temu złapał "technologicznego bakcyla" i został z nim do dziś. Poza nowinkami z tego świata, żyje sportem z naciskiem na piłkę nożną i ligę angielską. Ciężko miałby przeżyć bez niej, tak samo jak bez muzyki wszelkiego gatunku, seriali i filmów. Poza tym, chętnie spędza czas poza domem ze znajomymi.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej