Kolejny Moto skROOT czas zacząć! Dziś przedstawię wam motocykl od firmy Husqvarna oraz kilka nowości od BMW. Zapraszam do lektury tego wpisu, a jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z poprzednim wpisem tego cyklu, to odsyłam poniżej! 

Hybrydy w WRC, Mini Electric i nie tylko – Moto skROOT

Husqvarna wypuściła swój pierwszy, elektryczny motocykl, model EE 5

Zapewne większość z was kojarzy firmę Husqvarna dzięki ich sprzętom używanym w ogrodach. Jednak robią oni nie tylko kosiarki, czy pilarki spalinowe, ale też motocykle, głównie te do jazdy w terenie. Są to motocykle crossowe, tzw. dirt bike i inne tego typu sprzęty. Teraz postanowili oni zelektryfikować tą gałąź działalności, dzięki czemu otrzymaliśmy model Husqvarna EE 5. Przyjrzyjmy się temu motocyklowi!

Husqvarna-Motorcycles-EE-5

Zobacz też: Xiaomi M365 Pro: recenzja hulajnogi elektrycznej

Swoją formą przypomina on inne motory 50cc w ofercie tej firmy, na pierwszy rzut oka ciężko odróżnić go od pozostałych modeli w ofercie tej firmy. Został on stworzony z myślą o mniej doświadczonych kierowcach, którzy będą jeździć rekreacyjnie. Husqvarna wyposażyła EE 5 w silnik elektryczny o mocy 5 kW, który ma sześć trybów jazdy. Ten, który oferuje najmniejszą moc, pozwoli na dwie godziny spokojnej jazdy. Jeśli damy wycisk temu motocyklowi, to nie pojeździmy długo, wtedy czas wyniesie tylko 25 minut. Bateria w EE 5 jest ładowana za pomocą zewnętrznej ładowarki i ma zająć to średnio 70 minut. Same ogniwo ma pojemność 907 Wh i niestety nie można jej łatwo wymienić.

Husqvarna-Motorcycles-EE-5

Od siebie dodam, że Husqvarna stawia na prąd. Ostatnio przeglądałem katalog ich sprzętów, można znaleźć w nim nie tylko tradycyjne sprzęty spalinowe. Można kupić pilarki, kosiarki, podkaszarki na baterie, czy też autonomiczne kosiarki, które pokazywaliśmy wam na naszych social mediach podczas targów MWC.

BMW testuje napędy elektryczne nowej generacji. Moc? Nawet 720 koni mechanicznych!

BMW, podczas ostatniej konferencji #NEXTGen, pokazało prototypowego sedana. Jest to nic innego, jak dobrze znana Seria 5, czyli średni model w hierarchii modelowej bawarskiego producenta. Czym wyróżnia się ten model? Ano posiada napęd elektryczny!

Zobacz też: Dopłaty do aut elektrycznych i niskoemisyjnych w Polsce – nieco się pozmieniało

BMW określa ten prototyp nazwą Power BEV. Jest on testem piątej generacji silników elektrycznych od tej firmy. Generacja ta ma zadebiutować w modelu iX3, czyli kompaktowym SUV-ie. Do jego premiery jednak jest jeszcze trochę czasu, więc BMW, póki co, pokazało właśnie specjalną wersję piątki. Zastosowano tu aż trzy silniki, których łączna moc wynosi 720 KM, tak jak wspominałem wyżej. Ta moc, jak i moment dostępny od samego dołu, rozpędzić tego sedana w 3 sekundy do 100 km/h.

BMW

Dwa z trzech silników umieszczono na tylnej osi, po jednym na koło. Pozwala to kontrolować trakcję poprzez rozkładanie momentu obrotowego między kołami. Podobnie jak popularna szpera, ale w inny sposób, bo działa aktywnie, nie z opóźnieniem jak rozwiązanie mechaniczne. Wiemy jak potrafi skończyć się nierozsądne rozdysponowanie momentu, w Polsce często można spotkać pseudo-drifterów. Część z nich ma zespawany dyferencjał, co przy nieostrożnym prowadzeniu i braku wyobraźni, może w najlepszym wypadku skończyć się skasowaniem auta.

BMW

Oczywiście nie ma się co spodziewać, że w iX3 zagości taki system napędu, a tym bardziej nie można spodziewać się w tym aucie takiej mocy. Będzie ono raczej nacechowane spokojnie i skrojone z myślą o jeździe z rodziną. Dodam, że premiera BMW iX3 ma nastąpić w 2020 roku, zobaczymy wtedy co zaprezentuje niemiecka marka. Spekuluje się o zasięgu bliskim 400 kilometrom, ale póki co wstrzymałbym się z oceną. Audi e-Tron także miało mieć świetny zasięg, jednak wyszło jak wyszło.

Pozostając w temacie bawarskiej marki…

Nie mogłem. Po prostu nie mogłem przejść obojętnie obok tego tematu. BMW podczas tej samej konferencji pokazało koncept hybrydowego pojazdu sportowego przyszłości. Nazywa się on Vision M NEXT i wygląda… Sami zobaczcie poniżej jak wygląda.

BMW Vision M NEXT

Zobacz też: Mapy Google rozwijają się w kierunku nawigacji. Najpierw fotoradary, a teraz wskaźnik prędkości jazdy

Mnie przypomina to auta z gier wyścigowych, z lat mojego dzieciństwa. Lub model Hot Wheels, który robi wrażenie, niestety tylko wtedy, gdy ma się 7 lat. BMW Vision M NEXT mocno nawiązuje do modelu i8, jest bardziej kanciastą i przerośniętą wersją wcześniej wspomnianego auta. Nie chce zabrzmieć teraz jak fanatyk starej motoryzacji, bo daleko mi do niego, jednak nie podoba mi się ten koncept. Oby BMW nie poszło w przyszłości w tę stronę, ich obecna linia stylistyczna jest całkiem przyjemna wizualnie i niech tak pozostanie. No dobra, mogliby troszkę zmniejszyć nerki, ale nie będę się już czepiał. Poniżej możecie zobaczyć także jego wnętrze, które jest maksymalnie ascetyczne.

BMW Vision M NEXT

Napiszcie w komentarzach, co sądzicie o tym pojeździe!