Witam w kolejnym przeglądzie tygodnia, w którym możecie zobaczyć mój subiektywny wybór kilku wiadomości ze świata motoryzacji. W dzisiejszej odsłonie opowiem trochę o Tesli, albowiem pojawiło się kilka ciekawych wiadomości o firmie Elona Muska. Oprócz tego: Uber Freight pojawił się w Europie oraz pomysł Volkswagen na zwiększenie normy z Euro 5 na Euro 6 – tego się pewnie nie spodziewaliście. Zapraszam do lektury! A jeśli jeszcze nie przeczytaliście poprzedniego wydania to odsyłam poniżej 🙂

Pierwsze elektryki od Toyoty, Volvo i komunikacja między autami i nie tylko – Moto skROOT

Tesla będzie zarabiać na swoje utrzymanie, gdy nie będzie używana. Tylko, jak?

Na spotkaniu dla inwestorów, które odbyło się w tym tygodniu, Tesla poświęciła wiele czasu autonomicznym pojazdom i wiążącymi się z nimi sprawami. Oprócz przechwalania się nt. tego, jak bardzo do przodu są względem konkurencji, poruszono bardzo ciekawą kwestię. Już niedługo będzie można zarabiać na posiadaniu Tesli. Tesla zostanie autonomiczną taksówką, oczywiście jeszcze nie teraz, ale to ciekawa perspektywa na przyszłość…

Tesla Model S 75D Rootblog
Tesla Model S

Zobacz też: Tesla Model Y oficjalnie! Siedmioosobowy SUV który rozpędzi się w 3,7 s do 100 km/h

I to niedaleką, Elon Musk napominał o roku, góra roku i trzech miesiącach, by taksówki od Tesli wyjechały na ulice Ameryki. Wiemy jak to jest z tymi zapowiedziami oraz terminami, o pełnej autonomii słyszeliśmy już nie raz. Flota ma być ogromna, bo zawrze ona również auta już sprzedane. Ich właściciele będą mogli dobrowolnie włączyć do sieci swój pojazd. Będzie to coś na kształt autonomicznego Ubera, tylko bez kierowcy. Dzięki aplikacji, będzie można wezwać Teslę do siebie, przejechać do punktu docelowego, po czym ta wróci do swojego właściciela. Lub też wyruszy w dalszą podróż, jeśli nie będzie potrzebna posiadaczowi. Ten będzie mógł w tym czasie odpoczywać, czy robić cokolwiek, na co ma ochotę, a pieniądze będą pojawiać się na koncie. Tesla zapewne będzie pobierać marżę, ale zarobki i tak mają być duże.

Musk mówił nawet o 30 tysiącach dolarów rocznie, co wydaje mi się wartością absurdalną. Ciekawi mnie też jak niby auta, które już poruszają się po drogach, mają nabyć zdolność pełnej autonomiczności. Tesla na konferencji informowała, że wszystko co potrzebne jest już na pokładzie auta. Powyżej możecie zobaczyć filmik, na którym widać jak Tesla przemierza całą trasę jak po sznurku, bez pomocy. Cała historia o autonomicznej flocie taksówek wydaje się być mocno nadmuchaną, wszystko by utrzymać zainteresowanie inwestorów. Coś takiego na pewno zadebiutuje, ale na pewno nie za rok. W to nie chcę mi się wierzyć.

Oprócz tego Tesla zapowiedziała zmianę chipów w swoich autach oraz zwiększenie zasięgu w Modelu S oraz X

Tesla ma zamienić mikroprocesory w swoich autach. Dotychczas produkowała je nVidia, teraz będą powstawały one we współpracy z Samsungiem. Jest on oczywiście najlepszy i bezawaryjny, rzekomo prędzej zemdleje kierowca, niż padnie procesor sterujący w nowych Teslach. Oprócz tego ma mieć niższy pobór prądu oraz większą wydajność. W to akurat wierzę.

Zobacz również: Premier Morawiecki rozmawiał z Elonem Muskiem. Tesla Gigafactory w Polsce?!

Tesla zaktualizowała oprogramowanie w Modelu S i X. Update zoptymalizował pracę silników elektrycznych, dzięki czemu auta mają poprawiony zasięg i osiągi. Najwięcej zyskały na tym wersje Long Range, czyli te wyposażone w akumulatory 100 kWh. Tesla Model S Long Range może przejechać teraz na jednym ładowaniu 595 km, co jest wynikiem o 56 km lepszym niż dotychczas. Poza tym Model S w tej wersji będzie się szybciej rozpędzał do setki, teraz będzie to 3,7 sekundy.

Tesla Model X
Tesla Model X

Model X natomiast będzie w stanie przejechać teraz 523 km na pełnej baterii. To lepiej o 48 km, względem tego co było przed aktualizacją. Przyspieszenie ponoć pozostało bez zmian. Delikatne zmiany w zasięgu odczują także właściciele wersji Performance.

Uber rozwija swoją działalność – Freight wkracza do Europy

Uber zaczyna ekspansje Europy od Holandii, to tam wkracza ich usługa Freight. Firma zamierza rozszerzyć działalność na całą Europę, nie znamy jednak konkretniejszych planów. Uber Freight to usługa polegająca na koordynacji transportów, poprzez bezpośrednią współpracę z przewoźnikami, dyspozytorniami, kierowcami a zleceniodawcami. Wszystko poprzez aplikację, która jest prosta i szeroko dostępna.

Zobacz również: Škoda Klement to koncept dwukołowego pojazdu elektrycznego, który przypomina rower

Szef Uber Freight, Lior Ron, twierdzi, że ich usługa pozwoli zwiększyć wydajność na rynku przewozów towarowych. Firma działa na amerykańskim rynku od 2017 roku i cieszy się tam dużą popularnością. Aplikacja została pobrana już ponad 328 tys. razy.

ciężarówka na placu
fot. Tyrcz

Mnie zastanawia jedno. Uber chce by ich aplikacja łączyła wkrótce kierowców bezpośrednio z osobami i firmami, które potrzebują coś przetransportować. Jak w takiej sytuacji wygląda ubezpieczenie ładunku i odpowiedzialność za niego. Ponadto czuję, że gdy to wejdzie do Polski, pojawią się głosy niezadowolonych, którzy nie rozumieją sensu usługi. Ja wciąż widzę duży sens w zwykłych firmach przewozowych, które organizują kierowców.

Jak zmniejszyć emisje cząsteczek stałych? Volkswagen testuje ciekawe rozwiązanie…

Niewiele osób wie, że duża część cząstek stałych pochodzi ze ścierających się hamulców oraz opon. Ja sam do niedawna nie byłem tego świadomy, dowiedziałem się o tym dzięki wpisowi Adama Majchereka z AutoBloga, który uznałem za tak ciekawy, że sam opiszę tutaj ten temat. Za smog odpowiada również zalegający na ulicach pył, który pochodzi właśnie z opon i kół. A wszystkie auta wydobywają z siebie takowy, nawet zielone elektryki, auta wodorowe, czy hybrydy. Volkswagen pracuje nad rozwiązaniem, które może zmniejszyć emisję takiego pyłu.

Carscoops wyłapał Golfa z filtrem przy hamulcach, który ma wyłapywać pył ze ścierających się hamulców. Korzysta on z metalowej siatki, dzięki czemu zbiera znaczną część pyłu. Mowa tu o redukcji 80 procent, co byłoby świetnym wynikiem. Nad takimi filtrami pracuje firma MANN+HUMMEL. Ich działanie możecie zobaczyć na filmiku powyżej, do którego odsyłam. Mogłyby one rozwiązać naprawdę poważny problem.

Zobacz również: Faraday Future ze zwiastunem V9, czyli nowego auta elektrycznego

Rzekomo samochody w Niemczech produkują aż 10 tys. ton pyłu z hamulców rocznie. Bardzo dobrze, że ktoś się tym zainteresował. Pierwsze auta z takim systemem mogłyby pojawić się w 2021 roku. Badania firmy MANN+HUMMEL wykazują, że te filtry mogą pomóc spełnić założenia normy Euro 6. Auta, które teraz spełniają tylko normę Euro 5, mogłyby wskoczyć wyżej. To mogłoby serio pomóc z problemem smogu w miastach!

To na tyle w dzisiejszym przeglądzie. Który temat uważacie za najciekawszy i najbardziej istotny? Nowości od Tesli, Uber Freight czy też Volkswagen i MATT+HUMMELS ze swoimi filtrami. Napiszcie w komentarzach!

Na zdjęciu tytułowym Volkswagen e-Golf