OnePlus Nord CE 3 Lite – Recenzja

OnePlus Nord CE 3 Lite - Design 0

Jest to kolejny średniopółkowiec tego chińskiego producenta oferowany na polskim rynku. Czy OnePlus Nord CE 3 Lite może konkurować ze swoimi cenowymi rówieśnikami? Czy to w ogóle jeszcze OnePlus, czy już tylko samo logo marki na smartfonie OPPO?

OnePlus Nord CE 3 Lite – Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 6,72″; FHD+; 391 ppi; IPS LCD; 120 Hz
  • SoC: Qualcomm Snapdragon 695
  • RAM: 8 GB; LPDDR4X
  • Pamięć masowa: 128 GB / 256 GB; UFS 2.2
  • Aparaty:
    • Główny: 108 Mpix; ƒ/1,7
    • Pomiar głębi: 2 Mpix; ƒ/2,4
    • Macro: 2 Mpix; ƒ/2,4
    • Frontowy: 16 Mpix; ƒ/2,4
  • Akumulator: 5000 mAh; Ładowanie przewodowe 67 W
  • Oprogramowanie: OxygenOS 13.1; Android 13
  • Łączność: 5G; Wi-Fi 5; Bluetooth 5.1; NFC
  • Wymiary i waga: 165,5 mm × 76 mm × 8,3 mm; 195 g
  • Dodatkowe: Złącze minijack; Pojemnościowy czytnik linii papilarnych na prawym boku urządzenia
  • Cena w momencie publikacji: 1449 zł

Pudełko i jego zawartość

Średniej wielkości pudełko pokryto kolorystyką charakterystyczną dla serii Nord. Mamy białe logo OnePlus w lewym, górnym rogu oraz napisy NORD na niebieskim tle. A oto co znajdziemy wewnątrz pudełka:

  • Smartfon OnePlus Nord CE 3 Lite
  • Ładowarkę sieciową SuperVOOC 67 W ze złączem USB A
  • Czerwony kabel USB A – USB C
  • Przezroczysty, silikonowy case
  • Igłę do tacki na karty nanoSIM i microSD
  • Papierologię

Design i jakość wykonania

Bardzo podoba mi się wersja kolorystyczna Pastel Lime, którą otrzymałem do testów. Jeżeli jednak ktoś wolałby coś bardziej stonowanego, to dostępna jest jeszcze wersja Chromatic Gray. Zarówno obudowa, jak i rama biegnąca wokół urządzenia wykonane są z plastiku. OnePlus Nord CE 3 Lite wygodnie trzyma się w dłoni, mimo dużego rozmiaru. Plastikowe plecki są delikatnie zaokrąglone z każdej strony, ale odstająca od obudowy plastikowa rama dodaje efektu kanciastości gdy trzyma się urządzenie w dłoni. Rama jest płaska, więc telefon da się postawić pionowo na płaskiej powierzchni.

Wracając do plastikowych plecków, mamy tutaj wyśrodkowane logo producenta. Na dole znajdziemy kłócące się z estetyką oznakowania CE oraz WEEE, których występowanie powinno moim zdaniem ograniczać się do pudełka. Wzrok przyciągają 2 czarne wyspy, które z daleka mogą przypominać wielkie obiektywy. Obiektywy znajdują się na tych czarnych wyspach, główny na górnej, a macro i czujnik głębi na dolnym. Na prawo od czarnych wysp ulokowano lampę doświetlającą.

Front urządzenia pokryty jest szkłem Corning Gorilla Glass, choć producent nie podaje, która jest to wersja. Otwór na aparat znajdujący się w ekranie ulokowany jest po środku, a nad nim, w górnej ramce znajduje się głośnik do rozmów. Boczne ramki wokół ekranu są stosunkowo cienkie, górna już nieco większa, a najgrubsza oczywiście ta dolna. Nad ekranem znajduje się głośnik do rozmów. Górna część urządzenia to tylko jeden z mikrofonów, na dole (trzymając urządzenie ekranem w górę) z kolei mamy złącze minijack, mikrofon, port USB Typu C 2.0 oraz głośnik, który w połączeniu z górnym głośnikiem do rozmów tworzy zestaw stereo.

Lewa krawędź urządzenia to hybrydowy slot z tacką na 2 karty nanoSIM, na miejscu SIM 2 możemy umieścić kartę microSD. Poniżej slotu znajdują się przyciski głośności. Po prawej stronie urządzenia mamy przycisk Power, który pełni również funkcję pojemnościowego czytnika linii papilarnych. Czytnik jest szybki i trafny, choć nie przepadam za takim umiejscowieniem, Zdecydowanie za często zdarza mi się przypadkowe odblokowanie urządzenia, np. podczas wkładania go do kieszeni. We flagowych urządzeniach marki OnePlus zazwyczaj (wyjątkiem jest OnePlus 10T czy OnePlus 10R) spotykaliśmy charakterystyczne, mechaniczne suwaki do profili głośności urządzenia. Niestety na próżno ich szukać w serii Nord CE. Jeśli chodzi o dokładne wymiary urządzenia, to jego wysokość wynosi 165,5 mm, szerokość 76 mm, a grubość 8,3 mm. Masa OnePlusa Nord CE 3 Lite to 195 g.

Ekran

Płaski ekran IPS LCD o proporcjach 9:20 ma rozdzielczość 1080×2400, co przy przekątnej 6,72″ daje zagęszczenie pixeli na poziomie 391 ppi. Na środku jego górnej krawędzi znajdziemy otwór na frontowy obiektyw aparatu. Ekran odświeżany jest w 120 Hz, a dotyk w 240 Hz. I szczerze mówiąc… Całkowicie o tym zapomniałem w trakcie jego użytkowania. Zazwyczaj nawet nie czuć tych 120 Hz mimo, że miałem taką częstotliwość odświeżania wybraną w ustawieniach. Maksymalna jasność wynosi 680 nitów, mamy tu 8-bitową głębię kolorów i wsparcie dla sRGB oraz DCI-P3. Podoba mi się temperatura barw w naturalnym ustawieniu kolorów i domyślnie ustawionej temperaturze w ustawieniach. Ekran jest ogólnie poprawny, jednak w tej cenie należy już się jednak spodziewać panelu AMOLED.

Specyfikacja i działanie

Mocy obliczeniowej dostarczy nam wyprodukowany w 6 nm procesie litograficznym Qualcomm Snapdragon 695 z układem graficznym Adreno 619. Snap 695 wyposażony jest w 2 rdzenie Kryo 660 Gold (Cortex-A78), których taktowanie osiąga 2,2 GHz oraz 6 rdzeni Kryo 660 Silver (Cortex-A55), które rozpędzają się do 1,8 GHz. Mamy tu 8 GB lub 12 GB pamięci operacyjnej typu LPDDR4X, której częstotliwość taktowania wynosi 2133 MHz. Do tego 128 GB lub 256 GB pamięci masowej typu UFS 2.2. W Polsce i bodajże w ogóle w Europie dostępna jest jedynie wersja 8/128. Wyniki benchmarków wrzuciłem poniżej:

Telefon działa dość płynnie jak na swoją półkę cenową, choć nie zawsze jednolicie. Zdarzają się niewielkie zamyślenia i drobne odstępstwa od normy, ale to drobnostka, której uczepią się jedynie osoby korzystające na co dzień z flagowców. Biorąc pod uwagę całokształt wydajności urządzenia to mogę powiedzieć, że wpasowuje się ono centralnie w punkt znaczenia słowa średniak. Jak najbardziej pasuje poziomem do swojej półki cenowej. OnePlus Nord CE 3 Lite radzi sobie nieźle z bardziej wymagającymi grami takimi jak np. Grand Theft Auto III, Grand Theft Auto Vice City, Grand Theft Auto San Andreas, Minecraft czy Call of Duty: Mobile. Choć w tym ostatnim tytule zalecałbym ustawienia graficzne minimalnie poniżej maksymalnych. Na maksymalnych też można bez problemu pograć, ale nie jest już tak idealnie jakby się chciało.

Bateria

Akumulator o pojemności 5000 mAh naładujemy dołączoną do zestawu Ładowarką SuperVOOC 67 W Endurance Edition. Należy jednak pamiętać, że aby uzyskać pełną moc ładowania (67,1 W – 11 V; 6.1 A) należy korzystać z oryginalnego, dołączonego do zestawu kabla USB A – USB C. OnePlus Nord CE 3 Lite nie obsługuje ładowania indukcyjnego. Akumulator potrafi znieść cały dzień pracy, a nawet nieco więcej, nie raz wystarczał mi na 1,5 dnia.

Łączność

Jeśli chodzi o łączność, to mamy tu obsługę 2 kart nanoSIM, przy czym zamiast jednej z nich możemy włożyć kartę microSD, do poszerzenia pamięci. Smartfon posiada wsparcie dla Wi-Fi 5 (IEEE 802.11 b/a/g/n/ac), brakuje obsługi najnowszych standardów Wi-Fi 6 oraz Wi-Fi 6E. Jest obsługa sieci 5G, Bluetooth 5.1 z AptX HD i LDAC czy NFC. Za pozycjonowanie odpowiada obsługa GPS, BeiDou, Galileo, GLONASS i QZSS.

Oprogramowanie

OnePlus Nord CE 3 Lite pracuje pod kontrolą systemu Android 13 z nakładką OxygenOS 13.1, która jest niemal bliźniaczą kopią nakładki ColorOS 13 od OPPO, ale o tym później. Po pierwszym uruchomieniu urządzenia, 4 maja 2023, dostępna była aktualizacja systemu oznaczona jako CPH2465_13.1.0.520(EX01):

I tak właśnie przez większość czasu moich testów korzystałem z tej wersji, kolejna aktualizacja oznaczona jako CPH2465_13.1.0.530(EX01) pojawiła się 22 maja 2023.

Dopiszę coś od siebie po dłuższym czasie od opublikowania recenzji (09.08.2023). Ciekawy detal, który zauważyłem po długim czasie na poniższym screenshocie, to, że zamiast napisu OxygenOS 13.1, mamy teraz ColorOS 13.1. Całkiem śmieszne, widzieć, że OnePlus już nawet nie kryje się z tym, że oszukał społeczność użytkowników mówiąc, że OxygenOS i ColorOS pozostaną osobnymi bytami. A później przy prezentacji nakładki OxygenOS 13 wyszło, że jedyne co je różni to nazwa. Jakiś czas po publikacji recenzji pojawiła się kolejna aktualizacja, obecnie jest to wersja CPH2465_13.1.0.600(EX01), a z tego co widzę to napis OxygenOS 13.1 został w międzyczasie przywrócony.

Odkąd posiadane wspólnie przez BBK Electronics marki OPPO i OnePlus zbliżyły się do siebie, jedna z największych zalet, która wyróżniała firmę, zaczęła znikać na rzecz rozwiązania od OPPO. Mowa tu oczywiście o nakładce graficznej, która niegdyś uchodziła za czystą, szybką i rozwijaną z bliskim podejściem do czystego Androida. Dziś nie ma po niej śladu, OxygenOS to już tylko pusta nazwa.

Czy OxygenOS 13 jest złą nakładką? Nie, z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest ona przyjazna dla użytkownika, prosta w obsłudze i bogata w różne funkcjonalności. Została ona jednak całkowicie pozbawiona charakterystycznej tożsamości marki OnePlus. ColorOS od OPPO, na którym oparty jest OxygenOS 13 jest skrajnie inną nakładką, w której widać “chińskie” pochodzenie. Czym charakteryzuje się taka typowa chińska nakładka graficzna? Stara się ona na każdym kroku usilnie odstawać i różnić od czystego Androida, tworzonego przez Google. I to wcale nie jest nic złego, ale to zupełnie co innego niż to, za co fani marki ją pokochali.

OxygenOS 13 jest całkiem przyjemny w codziennym użytkowaniu, system pozwala nam dobrać kolorystykę interfejsu na podstawie kolorów z tapety. Dobrze widzieć tę funkcję, pojawiła się ona w Androidzie 12, lecz poprzednia wersja nakładki OxygenOS jej nie miała. Mamy możliwość zmieniać wygląd ikon aplikacji, animacji przejść pomiędzy stronami ekranu głównego czy dostosować rozmiar tekstu i interfejsu. Dziwne trochę jest to, że mimo ekranu o rozdzielczości FullHD+, możemy nagrywać ekran jedynie w 720p. À propos nagrywania ekranu, mamy opcję, po której włączeniu pokazywane są kropki wskazujące miejsca, w których dotykamy ekranu podczas gdy go nagrywamy. Natrafiłem na pewien błąd… Rzecz polega na tym, że te kropki są obecne w systemie nawet kiedy zakończymy nagrywanie ekranu. Liczyłem na to, że po jakimś czasie same znikną, ale nie. Nie zniknęły one nawet po ponownym uruchomieniu systemu. A w międzyczasie była jeszcze wspomniana wyżej aktualizacja CPH2465_13.1.0.530(EX01) i po jej instalacji te kropki wciąż są widoczne.

Podobnie jak większość nakładek od jakiegoś czasu, OxygenOS 13 daje możliwość utworzenia partycji SWAP. Chodzi o to, że poświęcamy wybraną przez nas przestrzeń pamięci masowej i wykorzystujemy ją jako znacznie wolniejsze poszerzenie pamięci operacyjnej. Nie jest to oczywiście prawdziwe rozszerzenie RAM-u, jak często jest to określane, ale w skrócie tak to działa. Funkcja jest włączona domyślnie i dodaje nam 4 GB do pamięci operacyjnej, możemy to zwiększyć do 6 GB lub 8 GB. Nie wiem czy okaże się to jakoś bardzo użyteczne, gdyż samo urządzenie posiada 8 GB prawdziwej pamięci RAM.

OnePlus Nord CE 3 Lite należy do średniopółkowej serii Nord, dla której firma z Shenzhen oferuje wsparcie, w którego skład wchodzą 2 aktualizacje do nowszej wersji systemu oraz 3 lata wsparcia dla poprawek bezpieczeństwa. W listopadzie 2022 OnePlus ogłosi rozszerzenie wsparcia dla flagowców z 3 do 4 aktualizacji do nowszej wersji systemu. Niestety seria Nord nie doczekała się poszerzenia okresu wsparcia o dodatkowy rok.

Aparaty

Niestety, zestawy aparatów dostępnych w smartfonach tej półki cenowej nie cechują się zwykle bogatą funkcjonalnością, a OnePlus Nord CE 3 Lite, wyjątkiem tu nie jest. Mamy tu 3 obiektywy z tyłu oraz 1 na froncie, ale możemy udawać, że z tyłu jest tylko 1, bo o istnieniu pozostałych 2 zapomnimy po 5 minutach:

  • Obiektyw główny – Samsung ISOCELL S5KHM6SX03 – 1/1,67″; 108 Mpix; ƒ/1,7; 0,64 µm; PDAF
  • Obiektyw do pomiar głębi – 2 Mpix; ƒ/2,4
  • Obiektyw macro – 2 Mpix; ƒ/2,4
  • Obiektyw frontowy – Sony IMX471 – 1/3,1″; 16 Mpix; ƒ/2,4; 1,0 µm

Obiektyw główny z matrycą Samsung ISOCELL S5KHM6SX03 o rozdzielczości 108 Mpix domyślnie łączy 9 sąsiadujących pixeli w 1 dając w rezultacie zdjęcia o standardowej jak na smartfon rozdzielczości 12 Mpix. Możemy oczywiście wybrać tryb, w którym zrobimy zdjęcie w pełnych 108 Mpix. Wpychany masowo do budżetowych smartfonów obiektyw macro o rozdzielczości 2 Mpix bez zaskoczenia nie grzeszy jakością. A na froncie znajduje się znany z kilku poprzednich flagowców (np. OnePlusa 7T Pro) sensor Sony IMX471 o rozdzielczości 16 Mpix.

Jak to bywa w przypadku budżetowych smartfonów, zdjęcia często wychodzą prześwietlone, a odwzorowanie kolorów jest przeciętne. Norda CE 3 Lite nie można nazwać marzeniem fotografa, ale ogólnie nie jest źle. Smartfon godnie reprezentuje swoją półkę cenową i przy sprzyjających warunkach nawet daje radę. Dostrzegałem kilkukrotnie dziwne artefakty na zdjęciach z czystym niebem, gdzie niebo z dala od pozostałych obiektów było wyraźnie ciemniejsze. Widać to w szczególności na zdjęciach: 32, 33, 34, 50, 51, 55, 177, 361. Wydaje mi się, że po aktualizacji z 22 maja już tego problemu nie zauważyłem, choć przyznam, że już w tym czasie nie robiłem zbyt wielu zdjęć. Rozczarowujący jest fakt, że możemy nagrywać filmy maksymalnie w 1080p w 30 klatkach na sekundę. Nie ma opcji 4K@30, ani nawet 1080@60.

Aplikacja aparatu jest prosta i intuicyjna, Mamy do dyspozycji tryby takie jak Nocny, Portret, Pro, Slow Motion czy Timelapse. Irytuje mnie trochę to, że brakuje opcji aby na stałe włączyć HDR. Mamy jedynie tryb Auto lub opcję całkowitego jego wyłączenia.