OPPO Reno7 Lite – Recenzja

OPPO Reno7 Lite - Design 9

OPPO Reno7 Lite znany również globalnie jako Reno7 Z (a nawet jako…. OnePlus Nord N20, jeśli weźmiemy pod uwagę zakorzenione w korporacji BBK Electronics kopiowanie między należącymi do niej markami) to jeden z przedstawicieli 7. generacji popularnej w Polsce serii Reno od chińskiego giganta należącego do BBK Electronics. Za jedyną wersję pamięciową przyjdzie nam zapłacić 2199 zł niezależnie od wybranego wariantu kolorystycznego. Od momentu premiery cena niestety wzrosła z 1899 zł.

OPPO Reno7 Lite – Specyfikacja

  • Wyświetlacz: 6,43″ FHD+ AMOLED, 60 Hz, 409 ppi
  • SoC: Qualcomm Snapdragon 695
  • RAM: 8 GB
  • Pamięć masowa: 128 GB
  • Aparaty:
    • Główny: 64 Mpix, ƒ/1,7, 79°, AF
    • Monochromatyczny: 2 Mpix, ƒ/2,4, 89°
    • Macro: 2 Mpix, ƒ/2.4, 89°
    • Frontowy: 16 Mpix, ƒ/2,4, 79°
  • Akumulator: 4500 mAh, ładowanie przewodowe 33 W
  • Oprogramowanie: ColorOS 12, Android 11
  • Łączność: 5G, 4G, Wi-Fi 5, Bluetooth 5.1, NFC
  • Wymiary i waga: 159,85 mm × 73,17 mm × 7,55 mm (grubość wersji Cosmic Black to 7,49 mm), 173 g
  • Dodatkowe: Złącze minijack, optyczny czytnik linii papilarnych pod ekranem
  • Cena w momencie publikacji: 2199 zł

Pudełko i jego zawartość

Niebieskie pudełko z wielką liczbą 7 i nazwą modelu – OPPO Reno7 Lite 5G na froncie mieści w sobie następującą zawartość:

  • Smartfon OPPO Reno7 Lite
  • Ładowarkę sieciową SuperVOOC o mocy 33 W ze złączem USB A
  • Biały kabel USB A – USB C
  • Przezroczysty, silikonowy case
  • Igła do tacki na karty nanoSIM i microSD
  • Papierologię

Design i jakość wykonania

Poza testowaną przeze mnie wersją Rainbow Spectrum, OPPO Reno7 Lite występuje również w klasycznej czerni nazwanej Cosmic Black. Tęczowe plecki szklanej obudowy zmieniają swoje kolory w zależności kąta padania światła. Wokół szklanych plecków z efektem oszronienia leci płaska, plastikowa rama. Dzięki płaskiej powierzchni ramy, urządzenie zachowuje bardziej kanciasty kształt, który wielu z nas skojarzy z bryłą Apple iPhone serii 4, 5, 12 i nowszych. Konstrukcja posiada certyfikat IPX4, co oznacza ochronę przed zachlapaniami wodą.

W lewym, górnym roku tyłu urządzenia znajdziemy 2 większe obiektywy. Co można odkryć później, duże oczka posiadają w sobie niebieskie diody LED, które mogą nas informować o powiadomieniach przychodzących połączeniach czy ładowaniu. Funkcję znajdziemy w systemie pod nazwą Breathing Light, tam możemy wybrać aplikacje, na których powiadomienia ma reagować czy w jakich godzinach funkcja ma działać. Pomiędzy nimi jedno mniejsze oczko do zdjęć macro i po drugiej stronie lampa doświetlająca. Wbrew panującej modzie na wysepki z aparatami, żadne z oczek nie posiada dodatkowego wzniesienia od głównej powierzchni .

Na froncie znajduje się ekran z ukrytym, optycznym czytnikiem linii papilarnych, który jest trafny i szybki. W lewej, górnej części ekranu znajdziemy “dziurę” z frontowym obiektywem aparatu. Dolna ramka wokół ekranu tworzy wyraźny “podbródek”, nad górną częścią ramki znajduje się głośnik do rozmów. Patrząc od strony ekranu, na bocznej ramce, po lewej stronie znajduje się slot na karty nanoSIM i microSD, a poniżej jego dwa przyciski głośności. Prawa strona to jedynie przycisk Power. Na górze znajdziemy jedynie mikrofon, a na dole złącze minijack, mikrofon, złącze USB typu C 2.0 oraz samotny głośnik mono.

Dokładne wymiary urządzenia to 159,85 mm wysokości, 73,17 mm szerokości i 7,55 mm grubości, chociaż co ciekawe, producent podaje dwie osobne wartości dla różnych wersji kolorystycznych. OPPO Reno7 Lite w kolorze Cosmic Black ma już 7,49 mm grubości. Masa urządzenia to 173 g. Konstrukcja sprawia wrażenie solidnej i dobrze wykonanej, widać dobre spasowanie elementów.

Ekran

Płaski, 8-bitowy ekran AMOLED o proporcjach 20:9 ma rozdzielczość 2400×1080, czyli FullHD+. Taka rozdzielczość z przekątną 6,43″ daje zagęszczenie pixeli na poziomie 409 ppi. Niestety mamy tu jedynie odświeżanie ekranu na poziomie 60 Hz, a w tej cenie należałoby już oczekiwać przynajmniej 90 Hz. Domyślne (rejestrując do 5 palców) odświeżanie panelu dotykowego to 120 Hz, a maksymalne (rejestrując 2 palce) to 180 Hz. Jasność ekranu to 430 nitów, a maksymalnie może osiągnąć 600 nitów. Ekran w trybie Vivid mode pokrywa 97% palety NTSC oraz 93% palety DCI-P3. Poza brakiem wysokiej częstotliwości odświeżania, z ekranu jestem zadowolony, nie miewałem problemów z odczytaniem treści w ostrym słońcu, a odwzorowanie kolorów jest na dobrym poziomie.

Specyfikacja i działanie

Sercem urządzenia jest wykonany w 6 nm procesie litograficznym, 8-rdzeniowy Qualcomm Snapdragon 695 z układem graficznym Adreno 619. Mamy tu 2 rdzenie Kryo 660 Gold (Cortex-A77) rozpędzające się do 2,2 GHz oraz 6 rdzeni Kryo 660 Silver (Cortex-A55) osiągających 1,7 GHz. Chip posiada moduł Snapdragon X51 do obsługi sieci 5G oraz moduł Qualcomm Spectra 346T Triple ISP do przetwarzania obrazu z kamery. Urządzenie posiada 8 GB pamięci RAM typu LPDDR4x o taktowaniu 2133 MHz oraz 128 GB pamięci masowej UFS 2.2, którą można rozszerzyć kartą microSD. Wyniki benchmarków prezentują się następująco:

Za te 2199 zł należałoby również oczekiwać mocniejszego SoC, konkurencja w tej cenie siedzi na Snapdragonach serii 700. Nie oznacza to jednak, że urządzenie działa źle, muszę przyznać, że z OPPO Reno7 Lite korzystało mi się przyjemnie. Nie doświadczałem żadnych większych zamyśleń, urządzenie stale pracowało dość szybko i płynnie. OPPO Reno7 Lite 5G jako jeden z pierwszych smartfonów otrzymał najwyższą ocenę – A – w ramach certyfikacji TÜV SÜD 36-Month Fluency. Oznacza to w skrócie tyle, że urządzenie powinno działać niemal tak płynnie i szybko po 36 miesiącach, jak działa na początku. Smartfon dobrze radzi sobie na średnio-wysokich ustawieniach graficznych w wymagających grach, takich jak Call of Duty: Mobile, Grand Theft Auto III, Grand Theft Auto Vice City, Grand Theft Auto San Andreas czy Minecraft.

Bateria

Działanie akumulatora o pojemności 4500 mAh mogę tu bez wątpienia uznać za dużą zaletę Reno7 Lite. Akumulator nie boi się intensywnego użytkownika. Energii zawsze zostawało sporo na koniec dnia, a przeciętny użytkownik mógłby się cieszyć energią z jednego ładowania przez pełne 2 dni. Smartfon naładujemy dołączoną do zestawu ładowarką SuperVOOC 33W, jednak aby uzyskać pełną moc (33 W – 11 V, 3 A), powinniśmy korzystać z oryginalnego kabla USB. Mimo szklanych plecków nie mamy tu obsługi ładowania indukcyjnego. Przez cały okres testów miałem włączone Always On Display, a czasy SoT widoczne są na poniższych screenshotach.

Łączność

Urządzenie posiada hybrydowy slot na 2 karty nanoSIM, gdzie na miejscu SIM 2 możemy umieścić kartę microSD w celu rozszerzenia pamięci masowej urządzenia. OPPO Reno7 Lite obsługuje protokół Wi-Fi 5 (IEEE 802.11ac) w pasmach 2,4 GHz oraz 5 GHz, zabrakło najnowszego Wi-Fi 6/6E. Bluetooth 5.1 ze wsparciem dla AptX HD dobrze sprawdza się w łączeniu z słuchawkami. Złącze do ładowania i transmisji danych to USB typu C 2.0. Smartfon posiada moduł NFC do płatności zbliżeniowych i szybkiego parowania urządzeń Bluetooth. Reno7 Lite obsługuje sieć 5G oraz 4G i starsze. Z działaniem sieci w połączeniach głosowych i sieciowych nie miałem żadnych problemów. Mamy tu również GPS, GLONASS, BDS czy GALILEO.

Oprogramowanie

OPPO Reno7 Lite miał premierę w kwietniu 2022 roku, a w Polsce w maju. Należy zatem oczekiwać, że spotkamy tu aktualnie najnowszego Androida 12, który wyszedł w październiku 2021 roku. Po uruchomieniu urządzenia wszystko wydaje się być ok – Jest nakładka od OPPO w najnowszej wersjiColorOS 12, ale dopiero po wejściu do sekcji ustawień z informacjami o urządzeniu możemy zauważyć, że jest tu wciąż Android 11 z 2020 roku. Wyobrażacie sobie, żeby kosztujący 1899 zł (teraz już 2199 zł) smartfon wyszedł z przestarzałym systemem i po kilku miesiącach od premiery wciąż nie otrzymał aktualizacji do Androida 12? (Nie wspomnę o tym, że niemal 2 lata starszy OPPO Reno4 mojego taty już od kilku miesięcy siedzi na prawdziwym Androidzie 12). Chiński gigant deklaruje 2 lata wsparcia systemu dla smartfonów serii Reno. Jeżeli na start mamy przestarzałego Androida 11 to znaczy, że te obiecane 2 aktualizacje zakończą się na Androidzie 13, który miał premierę około 2 tygodnie temu! Oczywiście nie dostanie go od tak od razu, OPPO musi to przeciągnąć w czasie 2 lat, no bo po co dać użytkownikowi aktualne oprogramowanie skoro można wcisnąć staroć i po 2 latach zaktualizować do tego co jest nowe teraz? Ale wracając do tematu…

Sama nakładka ColorOS 12 jest całkiem płynna w działaniu i przyjemna w użytkowaniu. Możemy dostosować wiele elementów systemu do własnych preferencji np. kolorystykę systemu, wygląd ikon, wielkość tekstu i interfejsu czy animacje przejść między stronami ekranu głównego. Brakuje tu jednak niektórych funkcji obecnych od dawna w nakładce ColorOS. Nie możemy zmienić wyglądu Always On Display, nie zmienimy wyglądu zegara, ani w zasadzie niczego innego. Możemy jedynie wyłączyć wyświetlanie daty, procentu baterii i ikon powiadomień. Z uwagi na starszego Androida, nie jesteśmy w stanie pobrać automatycznie kolorystyki interfejsu bezpośrednio z tapety. System umożliwia nam wykorzystanie partycji Swap, która poświęca kilka GB przestrzeni pamięci masowej, aby ta służyła jako rozszerzenie pamięci RAM. Funkcja jest włączona domyślnie i dodaje nam 3 GB do obecnych już 8 GB RAM. Przez cały okres użytkowania (od 10 sierpnia do 31 sierpnia 2022) nie otrzymałem żadnych aktualizacji systemu, oprócz jednej zaległej, która była gotowa do pobrania po wyjęciu urządzenia z pudełka. Aktualizacja ta była oznaczona jako CPH2343_11_A.15.

Warto odnotować, że folder na screenshoty znajduje się wewnątrz folderu DCIM, ale jakie ma to znaczenie? Właśnie ze względu na lokalizację tego folderu, screenshoty automatycznie backupują się w Google Photos i nie mogę tego zmienić. W normalnej sytuacji, kiedy folder Screenshots znajduje się w folderze Pictures aplikacja zapyta nas czy chcemy, aby Google zapisywał te screenshoty w chmurze. Tutaj nie pyta, tylko zapisuje jak leci wszystko to co znajduje się w DCIM. I nawet po przeniesieniu folderu Screenshots do katalogu Pictures, kolejne screenshoty pojawiają się w na nowo utworzonym folderze Screenshots w DCIM. ColorOS ma jakieś ustawienia do screenshotów, ale niestety nie ma opcji zmiany lokalizacji zapisu. Nie rozumiem decyzji OPPO o przeniesieniu screenshotów z Pictures do DCIM. Co to miało na celu? Bo jedyne co to zmieniło to irytacja, która pojawia się za każdym razem kiedy zobaczę screenshoty zapisane w chmurze, gdy ich tam być nie powinno.

Aparaty

Zestaw aparatów OPPO Reno7 Lite przypomina zestaw urządzenia za połowę swojej ceny. Za 2199 zł spodziewałbym się przynajmniej obiektywu szerokokątnego, a zamiast tego dostajemy bezużyteczny aparat mono oraz obiektyw macro, o którym zapomnimy po 3 razach.

  • Obiektyw główny – OmniVision OV64B – 1/2″, 64 Mpix, ƒ/1,7, 79°, AF
  • Obiektyw monochromatyczny – 2 Mpix, ƒ/2,4, 89°
  • Obiektyw macro – 1/2.76″, 2 Mpix, ƒ/2.4, 89°
  • Obiektyw frontowy – 16 Mpix, ƒ/2,4, 79°

Miałem nadzieję, że chociaż obiektyw główny zrekompensuje braki, ale jest przeciętnie. Przy dobrym świetle zdjęcia wyjdą przyzwoite, choć odwzorowanie kolorów nie jest najlepsze. Zdarza im się być prześwietlone, często musiałem zmniejszać ekspozycję, żeby było w ogóle widać tło za wyostrzonym obiektem. Mimo wszystko, zdjęcia nie są złe, ale liczyłem na trochę więcej za te pieniądze. Więcej spodziewałem się od trybu nocnego, który rzadko kiedy cokolwiek w ogóle zmienia. Czasami na zdjęciach z trybem nocnym widać mniej szumów, ale wszystko potrafi być bardziej rozmazane przez dłuższe naświetlanie i brak optycznej stabilizacji. Wyraźny progress w jasności na zdjęciach nocnych było widać sporadycznie. Zdziwienie z rozczarowaniem pojawiło się gdy zobaczyłem, że możemy jedynie nagrywać filmy w 1080p przy 30 klatkach na sekundę albo zejść do 720p. Nie ma opcji nagrywania w 4K, ani nawet w 1080p w 60 klatkach na sekundę. Zdjęciom z aparatu frontowego często potrafi brakować szczegółowości, skóra potrafi być rozmyta i prześwietlona, podobnie jak tło. Często musiałem obniżać ekspozycję do niniejszej wartości, żeby lepiej było widać tło w zdjęciach selfie.

Podsumowanie

OPPO Reno7 Lite to dobre urządzenie, działa sprawnie i szybko, ma ładny ekran bez wysokiej częstotliwości odświeżania i złącze minijack, czego niektórzy mogą szukać. Jeżeli komuś zależy na dobrych zdjęciach, to radzę ten model omijać, w tej cenie można mieć coś lepszego. Muszę powiedzieć, że w ogóle trudno mi Reno7 Lite komukolwiek polecić w swojej obecnej cenie, która wynosi 2199 zł. W cenie około 2200 zł możemy dostać choćby Nothing Phone (1), OnePlusa Nord 2T czy Xiaomi 11T, które bez wątpienia są lepszymi opcjami.

Ocena

Ocena
7 10 0 1
OPPO Reno7 Lite jest całkiem niezłym urządzeniem i byłby ciekawszą pozycją na rynku gdyby nie cena. Mamy tu przyzwoity ekran AMOLED, niezłe SoC i nie najgorszy aparat. Śmiało mógłbym polecić ten model w segmencie cenowym około półtora tysiąca złotych, ale raczej nie w cenie ponad 2 tysięcy PLN.
OPPO Reno7 Lite jest całkiem niezłym urządzeniem i byłby ciekawszą pozycją na rynku gdyby nie cena. Mamy tu przyzwoity ekran AMOLED, niezłe SoC i nie najgorszy aparat. Śmiało mógłbym polecić ten model w segmencie cenowym około półtora tysiąca złotych, ale raczej nie w cenie ponad 2 tysięcy PLN.
7/10
Total Score
  • Wygląd i jakość wykonania
    9/10 Świetnie
  • Wyświetlacz
    8/10 Bardzo dobrze
  • Oprogramowanie
    7/10 Dobrze
  • Aparat
    7/10 Dobrze
  • Akumulator
    9/10 Świetnie
  • Stosunek ceny do jakości
    3/10 Słabo

Zalety

  • Design
  • Diody Breathing Light
  • Ekran
  • Akumulator

Wady

  • Stara wersja Androida
  • Dziwne elementy ColorOS
  • Stosunek ceny do podzespołów
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!